Około 200 uczniów starszych klas szkół podstawowych i pełna sala na spotkaniu poświęconemu hulajnogom w Rzeszowie. Frekwencja dobitnie świadczy o gigantycznym zapotrzebowaniu na wiedzę w tej dziedzinie. Tymczasem młodzież wie tyle co nic o tym jak poprawnie i bezpiecznie jeździć hulajnogami elektrycznymi.
Niedawno w rzeszowskim Centrum Młodzieży odbyła się debata ewaluacyjna poświęcona bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w obliczu nowych form mobilności. Spotkanie, zainicjowane przez Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie mł. insp. Marka Pietrykowskiego, okazało się strzałem w dziesiątkę.
Część poświęconą hulajnogom elektrycznym poprowadzili przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE) oraz rzeszowskiej policji, a w wydarzeniu wzięli udział także rodzice, nauczyciele oraz przedstawiciele władz oświatowych i miejskich.
Zaskoczenie debaty: nielegalny sprzęt
Dla młodych uczestników jednym z największych zaskoczeń był fakt, że sprzęt, na którym jeżdżą, może być po prostu niezgodny z przepisami.
Na internetowych platformach handlowych wciąż masowo sprzedawane są pojazdy przypominające e-hulajnogi, które są jednak zbyt szybkie, za ciężkie i kompletnie niedostosowane do użytku przez dzieci w przestrzeni publicznej. Świadomość tego ryzyka wśród młodzieży jest znikoma.
– Czym w praktyce są hulajnogi elektryczne dopuszczone do ruchu, jakie warunki techniczne powinny spełniać oraz dlaczego tak ważne jest, aby dzieci i młodzież korzystały wyłącznie z pojazdów zgodnych z obowiązującymi wymaganiami – wskazał Mateusz Szarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE).

Edukacja nie nadąża za życiem
Publicyści i prelegenci zwrócili uwagę na poważny problem systemowy. Karta rowerowa, będąca tradycyjnym narzędziem edukacji komunikacyjnej, zdezaktualizowała się w starciu z nowymi pojazdami.
– Nowe formy mobilności weszły do codziennego życia szybciej niż do systemowej edukacji i programu szkolenia na kartę rowerową – skomentował Mateusz Szarek. – Czy możemy oczekiwać bezpiecznego zachowania od młodych użytkowników, jeśli system edukacji wyraźnie nie nadąża za tym, czym dzieci i młodzież realnie poruszają się po drogach?.
Wtórowała mu asp. Martyna Osowska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Rzeszowie: – Dzieci spotykają hulajnogi elektryczne na co dzień, często same z nich korzystają, ale nie zawsze mają możliwość zdobycia wiedzy praktycznej pod okiem dorosłych, służb i osób znających ten temat od strony technicznej. Warto dodać, że podczas spotkania poruszono również inne aspekty bezpieczeństwa – asp. szt. Tomasz Surowiak z rzeszowskiej policji omówił zagrożenia płynące z internetu.
Rodzice w ogniu krytyki, internauci żądają szkoleń i kar
Informacja o rzeszowskiej debacie opublikowana przez portal SmartRide wywołała gorącą dyskusję w Internecie. Dyskutując wskazywali, że problem leży nie tylko po stronie młodzieży, ale przede wszystkim dorosłych.
Komentujący zwrócili uwagę na bierność rodziców. “Dzieciaki wymuszają na rodzicach zakup hulajnogi a rodzice w ogóle nie weryfikują pod jakie przepisy i ograniczenia te urządzenia podlegają” – zauważył Robert.
Sprzedawca rowerów elektrycznych podkreślał, że “przede wszystkim trzeba nauczyć młodzież, jak prawidłowo korzystać z takich pojazdów. Wielu młodych użytkowników po prostu nie wie, jak bezpiecznie jeździć hulajnogą czy rowerem elektrycznym, jak wykonywać manewry, jak zachowywać się w ruchu drogowym i na co zwracać uwagę podczas jazdy.”
Apelował też do kupujących o zdrowy rozsądek. “Kupno hulajnogi czy roweru nie może oznaczać, że od tej chwili nikt nie interesuje się jego stanem. (…) To nie jest zabawka, którą można dać dziecku i zapomnieć o sprawie”. Przedstawiciel sklepu zwrócił też uwagę na częsty, opłakany stan techniczny pojazdów, w tym zepsute hamulce czy zużyte opony.

Co przyniesie przyszłość?
Jedno jest pewne: rzeszowska debata to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sukces i olbrzymi odzew (określony przez jedną z internautek jako “światełko w tunelu”) skłoniły organizatorów do zaplanowania kolejnego wydarzenia.
Tym razem konferencja ma przyciągnąć kilka tysięcy młodych osób z całego województwa podkarpackiego. Do tego czasu wszyscy uczestnicy ruchu mogą podnieść swoje kwalifikacje, zaglądając do udostępnionego przez PSLE kompendium wiedzy o przepisach i obowiązkach hulajnogistów. (mob)
Czytaj więcej:
BMW okorowało drzewo. Kierowca odmówił zabrania do szpitala!
Około 200 uczniów starszych klas szkół podstawowych i pełna sala na spotkaniu poświęconemu hulajnogom w Rzeszowie. Frekwencja dobitnie świadczy o gigantycznym zapotrzebowaniu na wiedzę w tej dziedzinie. Tymczasem młodzież wie tyle co nic o tym jak poprawnie i bezpiecznie jeździć hulajnogami elektrycznymi.
Niedawno w rzeszowskim Centrum Młodzieży odbyła się debata ewaluacyjna poświęcona bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w obliczu nowych form mobilności. Spotkanie, zainicjowane przez Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie mł. insp. Marka Pietrykowskiego, okazało się strzałem w dziesiątkę.
Część poświęconą hulajnogom elektrycznym poprowadzili przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE) oraz rzeszowskiej policji, a w wydarzeniu wzięli udział także rodzice, nauczyciele oraz przedstawiciele władz oświatowych i miejskich.
Zaskoczenie debaty: nielegalny sprzęt
Dla młodych uczestników jednym z największych zaskoczeń był fakt, że sprzęt, na którym jeżdżą, może być po prostu niezgodny z przepisami.
Na internetowych platformach handlowych wciąż masowo sprzedawane są pojazdy przypominające e-hulajnogi, które są jednak zbyt szybkie, za ciężkie i kompletnie niedostosowane do użytku przez dzieci w przestrzeni publicznej. Świadomość tego ryzyka wśród młodzieży jest znikoma.
– Czym w praktyce są hulajnogi elektryczne dopuszczone do ruchu, jakie warunki techniczne powinny spełniać oraz dlaczego tak ważne jest, aby dzieci i młodzież korzystały wyłącznie z pojazdów zgodnych z obowiązującymi wymaganiami – wskazał Mateusz Szarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności (PSLE).

Edukacja nie nadąża za życiem
Publicyści i prelegenci zwrócili uwagę na poważny problem systemowy. Karta rowerowa, będąca tradycyjnym narzędziem edukacji komunikacyjnej, zdezaktualizowała się w starciu z nowymi pojazdami.
– Nowe formy mobilności weszły do codziennego życia szybciej niż do systemowej edukacji i programu szkolenia na kartę rowerową – skomentował Mateusz Szarek. – Czy możemy oczekiwać bezpiecznego zachowania od młodych użytkowników, jeśli system edukacji wyraźnie nie nadąża za tym, czym dzieci i młodzież realnie poruszają się po drogach?.
Wtórowała mu asp. Martyna Osowska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Rzeszowie: – Dzieci spotykają hulajnogi elektryczne na co dzień, często same z nich korzystają, ale nie zawsze mają możliwość zdobycia wiedzy praktycznej pod okiem dorosłych, służb i osób znających ten temat od strony technicznej. Warto dodać, że podczas spotkania poruszono również inne aspekty bezpieczeństwa – asp. szt. Tomasz Surowiak z rzeszowskiej policji omówił zagrożenia płynące z internetu.
Rodzice w ogniu krytyki, internauci żądają szkoleń i kar
Informacja o rzeszowskiej debacie opublikowana przez portal SmartRide wywołała gorącą dyskusję w Internecie. Dyskutując wskazywali, że problem leży nie tylko po stronie młodzieży, ale przede wszystkim dorosłych.
Komentujący zwrócili uwagę na bierność rodziców. “Dzieciaki wymuszają na rodzicach zakup hulajnogi a rodzice w ogóle nie weryfikują pod jakie przepisy i ograniczenia te urządzenia podlegają” – zauważył Robert.
Sprzedawca rowerów elektrycznych podkreślał, że “przede wszystkim trzeba nauczyć młodzież, jak prawidłowo korzystać z takich pojazdów. Wielu młodych użytkowników po prostu nie wie, jak bezpiecznie jeździć hulajnogą czy rowerem elektrycznym, jak wykonywać manewry, jak zachowywać się w ruchu drogowym i na co zwracać uwagę podczas jazdy.”
Apelował też do kupujących o zdrowy rozsądek. “Kupno hulajnogi czy roweru nie może oznaczać, że od tej chwili nikt nie interesuje się jego stanem. (…) To nie jest zabawka, którą można dać dziecku i zapomnieć o sprawie”. Przedstawiciel sklepu zwrócił też uwagę na częsty, opłakany stan techniczny pojazdów, w tym zepsute hamulce czy zużyte opony.

Co przyniesie przyszłość?
Jedno jest pewne: rzeszowska debata to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Sukces i olbrzymi odzew (określony przez jedną z internautek jako “światełko w tunelu”) skłoniły organizatorów do zaplanowania kolejnego wydarzenia.
Tym razem konferencja ma przyciągnąć kilka tysięcy młodych osób z całego województwa podkarpackiego. Do tego czasu wszyscy uczestnicy ruchu mogą podnieść swoje kwalifikacje, zaglądając do udostępnionego przez PSLE kompendium wiedzy o przepisach i obowiązkach hulajnogistów. (mob)
Czytaj więcej:
BMW okorowało drzewo. Kierowca odmówił zabrania do szpitala!
