Policjanci z Jasła zatrzymali trzech mężczyzn po niebezpiecznym pościgu za czarnym Audi, którego kierowca zignorował czerwoną sygnalizację i znaki STOP. Podczas gdy kierujący usiłował zgubić patrol, jego pasażer wyrzucał z pojazdu woreczki z amfetaminą i marihuaną.
Jeden z interweniujących policjantów musiał siłą własnych mięśni zatrzymać staczające się Audi, aby nie uderzyło w radiowóz.
Użyciem kierunkowskazów próbował zmylić goniący go patrol
Do mrożących krew w żyłach scen doszło 6 czerwca po godzinie 8:00 rano na ulicy Piłsudskiego w Jaśle. Funkcjonariusze ruchu drogowego postanowili zatrzymać do kontroli czarne Audi, jednak kierowca zignorował ich polecenia. Na skrzyżowaniu z ulicą Towarową gwałtownie przyspieszył i przejechał na czerwonym świetle, rozpoczynając ucieczkę w kierunku miejscowości Wolica.
Mężczyzna wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością – kilkukrotnie przejechał przez przejazdy kolejowe i skrzyżowania bez zatrzymywania się na znakach STOP, a manewrami z użyciem kierunkowskazów próbował zmylić goniący go patrol. W trakcie ucieczki pasażer regularnie pozbywał się obciążających dowodów, wyrzucając przez okno zawiniątka z zabronionymi substancjami.

Woreczki z narkotykami rozrzucone na trasie pościgu
Po kilku minutach szaleńczego rajdu kierowca Audi wjechał w zarośla i podjął próbę ucieczki pieszej. W pośpiechu nie zabezpieczył jednak samochodu przed stoczeniem. Jeden z policjantów wykazał się niezwykłym refleksem i siłą – własnym ciałem i mięśniami wyhamował toczące się Audi, zapobiegając jego zderzeniu z radiowozem, po czym natychmiast ruszył w pogoń.
Po przebiegnięciu kilkuset metrów obezwładnił 35-letniego kierowcę. W tym samym czasie drugi z funkcjonariuszy, przy wsparciu wezwanego patrolu interwencyjnego, zatrzymał uciekającego pieszo 29-letniego pasażera. Następnie mundurowi zabezpieczyli rozrzucone na trasie pościgu woreczki z amfetaminą oraz marihuaną.

Arsenał w domu
Zatrzymanie duetu z Audi uruchomiło lawinę kolejnych zatrzymań. Badanie narkotesterem wykazało, że 35-letni kierowca prowadził pojazd pod wpływem amfetaminy i marihuany, mając dodatkowo cofnięte uprawnienia do kierowania.
Prawdziwy arsenał policjanci odkryli jednak podczas przeszukania mieszkania 29-letniego pasażera. Na miejscu zastali 27-latka, przy którym znaleziono blisko 80 gramów narkotyków, wagę elektroniczną, woreczki strunowe oraz 4 tysiące złotych w gotówce. Decyzją Sądu Rejonowego w Jaśle 27-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Zarzuty usłyszeli również pozostali mężczyźni. Starszy z nich odpowie za ucieczkę, jazdę pod wpływem środków odurzających, brak uprawnień oraz liczne wykroczenia drogowe. (mob)
Czytaj więcej:
Dodge przygniótł 44-latka na auto lawecie. Policjanci uratowali mu życie… opaską uciskową
Policjanci z Jasła zatrzymali trzech mężczyzn po niebezpiecznym pościgu za czarnym Audi, którego kierowca zignorował czerwoną sygnalizację i znaki STOP. Podczas gdy kierujący usiłował zgubić patrol, jego pasażer wyrzucał z pojazdu woreczki z amfetaminą i marihuaną.
Jeden z interweniujących policjantów musiał siłą własnych mięśni zatrzymać staczające się Audi, aby nie uderzyło w radiowóz.
Użyciem kierunkowskazów próbował zmylić goniący go patrol
Do mrożących krew w żyłach scen doszło 6 czerwca po godzinie 8:00 rano na ulicy Piłsudskiego w Jaśle. Funkcjonariusze ruchu drogowego postanowili zatrzymać do kontroli czarne Audi, jednak kierowca zignorował ich polecenia. Na skrzyżowaniu z ulicą Towarową gwałtownie przyspieszył i przejechał na czerwonym świetle, rozpoczynając ucieczkę w kierunku miejscowości Wolica.
Mężczyzna wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością – kilkukrotnie przejechał przez przejazdy kolejowe i skrzyżowania bez zatrzymywania się na znakach STOP, a manewrami z użyciem kierunkowskazów próbował zmylić goniący go patrol. W trakcie ucieczki pasażer regularnie pozbywał się obciążających dowodów, wyrzucając przez okno zawiniątka z zabronionymi substancjami.

Woreczki z narkotykami rozrzucone na trasie pościgu
Po kilku minutach szaleńczego rajdu kierowca Audi wjechał w zarośla i podjął próbę ucieczki pieszej. W pośpiechu nie zabezpieczył jednak samochodu przed stoczeniem. Jeden z policjantów wykazał się niezwykłym refleksem i siłą – własnym ciałem i mięśniami wyhamował toczące się Audi, zapobiegając jego zderzeniu z radiowozem, po czym natychmiast ruszył w pogoń.
Po przebiegnięciu kilkuset metrów obezwładnił 35-letniego kierowcę. W tym samym czasie drugi z funkcjonariuszy, przy wsparciu wezwanego patrolu interwencyjnego, zatrzymał uciekającego pieszo 29-letniego pasażera. Następnie mundurowi zabezpieczyli rozrzucone na trasie pościgu woreczki z amfetaminą oraz marihuaną.

Arsenał w domu
Zatrzymanie duetu z Audi uruchomiło lawinę kolejnych zatrzymań. Badanie narkotesterem wykazało, że 35-letni kierowca prowadził pojazd pod wpływem amfetaminy i marihuany, mając dodatkowo cofnięte uprawnienia do kierowania.
Prawdziwy arsenał policjanci odkryli jednak podczas przeszukania mieszkania 29-letniego pasażera. Na miejscu zastali 27-latka, przy którym znaleziono blisko 80 gramów narkotyków, wagę elektroniczną, woreczki strunowe oraz 4 tysiące złotych w gotówce. Decyzją Sądu Rejonowego w Jaśle 27-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Zarzuty usłyszeli również pozostali mężczyźni. Starszy z nich odpowie za ucieczkę, jazdę pod wpływem środków odurzających, brak uprawnień oraz liczne wykroczenia drogowe. (mob)
Czytaj więcej:
Dodge przygniótł 44-latka na auto lawecie. Policjanci uratowali mu życie… opaską uciskową
