Niepokojące informacje napłynęły z Lutczy. W rzece Stobnica w miejscowości Lutcza pojawiły się śnięte ryby, a służby rozpoczęły działania na szeroką skalę. Mieszkańcy otrzymali pilny apel o zachowanie ostrożności, a przyczyna skażenia nadal pozostaje zagadką.
Trwa intensywna akcja związana z zanieczyszczeniem rzeki.
Martwe ryby w Stobnicy
Informacja o śniętych rybach w rzece Stobnica w Lutczy w powiecie strzyżowskim (gmina Niebylec) dotarła do odpowiednich służb w czwartek. Sytuacja natychmiast wywołała reakcję strażaków oraz instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Na miejscu rozpoczęto działania mające na celu zarówno usunięcie skutków skażenia, jak i ustalenie jego przyczyny.
„Służba nie wybiera – nawet w Boże Ciało… Dzisiejsza uroczystość miała dla nas wyjątkowo nieoczekiwany przebieg. W trakcie trwania procesji, w której dumnie braliśmy udział, o godzinie 10:55 zostaliśmy nagle zadysponowani przez Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Strzyżowie. Zgłoszenie dotyczyło zanieczyszczenia rzeki na terenie naszej miejscowości, w której pojawiły się śnięte ryby” – relacjonują przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Lutczy.
„Dla strażaka ochotnika syrena to sygnał, że ktoś lub coś potrzebuje natychmiastowej pomocy. Bez wahania zrzuciliśmy mundury galowe, wskoczyliśmy w odzież bojową i ruszyliśmy do akcji, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia i ograniczyć skutki skażenia naszego lokalnego ekosystemu” – dodaje OSP Lutcza w mediach społecznościowych.
Do Lutczy skierowano też przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Służby prowadzą szczegółowe oględziny rzeki i jej okolic, starając się ustalić, skąd do wody mogły dostać się substancje powodujące śnięcie ryb.
Pobrano próbki wody
O prowadzonych na miejscu działaniach poinformował zastępca wójta gminy Niebylec, Jakub Czarnota. – Trwa szukanie źródeł zanieczyszczenia. Sprawdzamy dopływy do rzeki Stobnica, pobierane są próbki wody w różnych miejscach – powiedział przedstawiciel lokalnego samorządu.
Wyniki badań mają pomóc ustalić, czy do skażenia doszło wskutek jednorazowego zdarzenia, czy też źródło problemu nadal oddziałuje na ekosystem rzeki. Na razie służby nie podają żadnych wstępnych hipotez dotyczących przyczyn incydentu.
Warto zaznaczyć, że wśród mieszkańców gminy już wcześniej pojawił się niepokój dotyczący jakości wody w rzece. „We wtorek starszy wędkarz z Niebylca wracał z ryb i mówił, że na wodzie unosi się dziwny osad, jakby ktoś stawy czyścił lub zrzut z oczyszczalni” – napisał w mediach społecznościowych pan Wojciech.
Strażacy odławiają śnięte ryby
Od momentu zgłoszenia trwa również akcja usuwania martwych ryb z koryta Stobnicy. Działania mają ograniczyć dalsze skutki ekologiczne oraz zapobiec pogorszeniu się sytuacji w kolejnych odcinkach cieku wodnego.
Jak zaznaczają przedstawiciele samorządu, skala śnięcia ryb nie była bardzo duża, jednak wymagała natychmiastowej interwencji. – To nie były duże ilości – dodał Czarnota.
Według władz większość rzeki została już oczyszczona ze śniętych ryb. Nie oznacza to jednak zakończenia działań, ponieważ kluczowe pozostaje ustalenie źródła skażenia i wyeliminowanie zagrożenia.
Ważny apel do mieszkańców
Choć obecnie nie stwierdzono zagrożenia dla systemu zaopatrzenia mieszkańców w wodę pitną, lokalne władze zalecają zachowanie szczególnej ostrożności. Jak wyjaśniają samorządowcy, skażenie ogranicza się do samej rzeki. – Woda pitna jest dostarczana ze studni głębinowych – podkreślił Czarnota.
Jednocześnie mieszkańcy terenów położonych w pobliżu Stobnicy zostali poproszeni o unikanie kontaktu z wodą. – Na pewno osoby, które mieszkają w pobliżu rzeki, nie powinny się do niej zbliżać. Trzeba pilnować, aby zwierzęta domowe nie piły wody z rzeki – powiedział zastępca wójta Gminy Niebylec.
– Miałam to jutro zgłosić, bo czegoś takiego jeszcze nie widziałam na rzece. Mam nadzieję, że dojdą do sprawcy i wyjaśnią co to jest. Moje psy wczoraj weszły do tej wody i piły, oby im nic nie było – obawia się pani Agnieszka.
Druhowie OSP Lutcza zaznaczyli także, że pod żadnym pozorem nie powinno się dotykać wody, ani śniętych ryb.
Wójt wydał komunikat
W związku z incydentem głos zabrał również wójt gminy Niebylec Eryk Trojanowski. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował komunikat skierowany do mieszkańców.
„Szanowni Państwo, w związku z sytuacją na rzece Stobnica (prawdopodobnie zanieczyszczona woda) w Lutczy prosimy o zachowanie spokoju i ostrożności. Na miejscu pracują odpowiednie służby, a przyczyny zdarzenia są ustalane. Do czasu wydania kolejnych informacji prosimy o stosowanie się do zaleceń z komunikatu i śledzenie wyłącznie oficjalnych informacji. Sprawa budzi duże zainteresowanie lokalnej społeczności, ponieważ rzeka Stobnica jest prawobrzeżnym dopływem Wisłoka i stanowi ważny element lokalnego środowiska naturalnego. Ostateczne odpowiedzi dotyczące przyczyn skażenia mają przynieść wyniki badań próbek pobranych przez służby” – napisał Trojanowski w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej:
Pijany Ukrainiec spowodował kolizję. Zapadła decyzja o wydaleniu go z Polski
Niepokojące informacje napłynęły z Lutczy. W rzece Stobnica w miejscowości Lutcza pojawiły się śnięte ryby, a służby rozpoczęły działania na szeroką skalę. Mieszkańcy otrzymali pilny apel o zachowanie ostrożności, a przyczyna skażenia nadal pozostaje zagadką.
Trwa intensywna akcja związana z zanieczyszczeniem rzeki.
Martwe ryby w Stobnicy
Informacja o śniętych rybach w rzece Stobnica w Lutczy w powiecie strzyżowskim (gmina Niebylec) dotarła do odpowiednich służb w czwartek. Sytuacja natychmiast wywołała reakcję strażaków oraz instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska. Na miejscu rozpoczęto działania mające na celu zarówno usunięcie skutków skażenia, jak i ustalenie jego przyczyny.
„Służba nie wybiera – nawet w Boże Ciało… Dzisiejsza uroczystość miała dla nas wyjątkowo nieoczekiwany przebieg. W trakcie trwania procesji, w której dumnie braliśmy udział, o godzinie 10:55 zostaliśmy nagle zadysponowani przez Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Strzyżowie. Zgłoszenie dotyczyło zanieczyszczenia rzeki na terenie naszej miejscowości, w której pojawiły się śnięte ryby” – relacjonują przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Lutczy.
„Dla strażaka ochotnika syrena to sygnał, że ktoś lub coś potrzebuje natychmiastowej pomocy. Bez wahania zrzuciliśmy mundury galowe, wskoczyliśmy w odzież bojową i ruszyliśmy do akcji, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia i ograniczyć skutki skażenia naszego lokalnego ekosystemu” – dodaje OSP Lutcza w mediach społecznościowych.
Do Lutczy skierowano też przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Służby prowadzą szczegółowe oględziny rzeki i jej okolic, starając się ustalić, skąd do wody mogły dostać się substancje powodujące śnięcie ryb.
Pobrano próbki wody
O prowadzonych na miejscu działaniach poinformował zastępca wójta gminy Niebylec, Jakub Czarnota. – Trwa szukanie źródeł zanieczyszczenia. Sprawdzamy dopływy do rzeki Stobnica, pobierane są próbki wody w różnych miejscach – powiedział przedstawiciel lokalnego samorządu.
Wyniki badań mają pomóc ustalić, czy do skażenia doszło wskutek jednorazowego zdarzenia, czy też źródło problemu nadal oddziałuje na ekosystem rzeki. Na razie służby nie podają żadnych wstępnych hipotez dotyczących przyczyn incydentu.
Warto zaznaczyć, że wśród mieszkańców gminy już wcześniej pojawił się niepokój dotyczący jakości wody w rzece. „We wtorek starszy wędkarz z Niebylca wracał z ryb i mówił, że na wodzie unosi się dziwny osad, jakby ktoś stawy czyścił lub zrzut z oczyszczalni” – napisał w mediach społecznościowych pan Wojciech.
Strażacy odławiają śnięte ryby
Od momentu zgłoszenia trwa również akcja usuwania martwych ryb z koryta Stobnicy. Działania mają ograniczyć dalsze skutki ekologiczne oraz zapobiec pogorszeniu się sytuacji w kolejnych odcinkach cieku wodnego.
Jak zaznaczają przedstawiciele samorządu, skala śnięcia ryb nie była bardzo duża, jednak wymagała natychmiastowej interwencji. – To nie były duże ilości – dodał Czarnota.
Według władz większość rzeki została już oczyszczona ze śniętych ryb. Nie oznacza to jednak zakończenia działań, ponieważ kluczowe pozostaje ustalenie źródła skażenia i wyeliminowanie zagrożenia.
Ważny apel do mieszkańców
Choć obecnie nie stwierdzono zagrożenia dla systemu zaopatrzenia mieszkańców w wodę pitną, lokalne władze zalecają zachowanie szczególnej ostrożności. Jak wyjaśniają samorządowcy, skażenie ogranicza się do samej rzeki. – Woda pitna jest dostarczana ze studni głębinowych – podkreślił Czarnota.
Jednocześnie mieszkańcy terenów położonych w pobliżu Stobnicy zostali poproszeni o unikanie kontaktu z wodą. – Na pewno osoby, które mieszkają w pobliżu rzeki, nie powinny się do niej zbliżać. Trzeba pilnować, aby zwierzęta domowe nie piły wody z rzeki – powiedział zastępca wójta Gminy Niebylec.
– Miałam to jutro zgłosić, bo czegoś takiego jeszcze nie widziałam na rzece. Mam nadzieję, że dojdą do sprawcy i wyjaśnią co to jest. Moje psy wczoraj weszły do tej wody i piły, oby im nic nie było – obawia się pani Agnieszka.
Druhowie OSP Lutcza zaznaczyli także, że pod żadnym pozorem nie powinno się dotykać wody, ani śniętych ryb.
Wójt wydał komunikat
W związku z incydentem głos zabrał również wójt gminy Niebylec Eryk Trojanowski. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował komunikat skierowany do mieszkańców.
„Szanowni Państwo, w związku z sytuacją na rzece Stobnica (prawdopodobnie zanieczyszczona woda) w Lutczy prosimy o zachowanie spokoju i ostrożności. Na miejscu pracują odpowiednie służby, a przyczyny zdarzenia są ustalane. Do czasu wydania kolejnych informacji prosimy o stosowanie się do zaleceń z komunikatu i śledzenie wyłącznie oficjalnych informacji. Sprawa budzi duże zainteresowanie lokalnej społeczności, ponieważ rzeka Stobnica jest prawobrzeżnym dopływem Wisłoka i stanowi ważny element lokalnego środowiska naturalnego. Ostateczne odpowiedzi dotyczące przyczyn skażenia mają przynieść wyniki badań próbek pobranych przez służby” – napisał Trojanowski w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej:
Pijany Ukrainiec spowodował kolizję. Zapadła decyzja o wydaleniu go z Polski
