Kupujemy samochód i mieszkając w bloku musimy się zastanowić, gdzie go trzymać. By najlepiej o niego zadbać, poszukujemy garażu. Najlepiej zadaszonego, z dobrym zabezpieczeniem wejścia. Sprawdzamy ceny i mierzymy się z bardzo dużym wydatkiem. Czy własny garaż lub miejsce w hali podziemnej w Rzeszowie stały się dobrem luksusowym?
Jeszcze dekadę temu zakup miejsca parkingowego w garażu podziemnym był traktowany jako miły, opcjonalny dodatek do nowego mieszkania. Dzisiaj rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia.
Przepełnione osiedla, rygorystyczne plany zagospodarowania przestrzennego oraz rosnąca liczba samochodów przypadających na jedno gospodarstwo domowe sprawiły, że ceny przestrzeni parkingowej poszybowały w górę. Ile zapłacimy za garaż w Rzeszowie w 2026 roku?
Od 30 tysięcy do zawrotnych 160 tysięcy złotych
Przeglądając aktualne ogłoszenia oraz dane deweloperskie z Rzeszowa, widać ogromne rozwarstwienie cenowe. Wszystko zależy od lokalizacji, rodzaju konstrukcji oraz prestiżu samej inwestycji. Przy najnowszych apartamentach nikogo nie powinna dziwić cena za dedykowane miejsce dla naszego pojazdu. Często to wydatek rzędu sześciocyfrowej kwoty.
Sprawdzamy tzw. obrzeża i popularne “sypialnie”, np. Projektant, ul. Błogosławionej Karoliny, ul. Gromskiego. Tutaj jest najtaniej. Miejsce postojowe w podziemnej hali garażowej można upolować za 28 000 – 30 000 zł. W nieco nowszych etapach inwestycji np. w rejonie ul. Architektów czy Dworzyska, standardowa stawka deweloperska wynosi już jednak od 40 000 do 49 000 zł.
Ile kosztują tradycyjne garaże murowane? To towar praktycznie deficytowy. Za samodzielny, murowany garaż z bramą np. przy ul. Króla Augusta czy ul. Langiewicza, właściciele żądają dziś od 85 000 do nawet 105 000 zł. Kluczowa jest tu prywatność i funkcja dodatkowego schowka – taki garaż może także posłużyć jako mały “magazyn” dla naszych dóbr.
Prawdziwy rekord bije rzeszowski flagowiec. Tu nie ulega wątpliwości, że będzie najdrożej. W kompleksie Olszynki Park, za jedno miejsce postojowe w podziemnym parkingu tego prestiżowego wieżowca trzeba zapłacić… 160 000 zł. Chcemy prestiżu, to mamy.
Jeśli nie stać nas na zakup, alternatywą pozostaje wynajem. Koszt dzierżawy standardowego garażu murowanego lub miejsca podziemnego w Rzeszowie waha się obecnie w granicach 400-750 zł miesięcznie.
Starsze bloki kontra nowe apartamenty
Problem parkowania wygląda zupełnie inaczej w zależności od tego, czy mieszkamy w starszym budownictwie, czy w nowoczesnym.
Większość rzeszowskich osiedli budowanych w czasach PRL-u (np. Nowe Miasto, Baranówka) nie była projektowana pod tak potężny wskaźnik motoryzacji. Efekt? Codzienna, wieczorna walka o każdy centymetr wolnego krawężnika.
– Z racji braku parkingów podziemnych, jedynym ratunkiem są nieliczne zespoły wolnostojących garaży murowanych. Ponieważ nowych tego typu obiektów już się nie buduje, ich ceny osiągają wspomniane pułapy rzędu 100 tysięcy złotych – tłumaczy ekspert.
W nowych apartamentowcach, współczesne prawo budowlane obliguje deweloperów do zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych na jedno mieszkanie. Choć infrastruktura istnieje, barierą stają się finanse. Ogólnopolska mediana ceny za miejsce w garażu podziemnym na rynku pierwotnym wynosi obecnie 50 000 zł – wynika z raportu portalu rynekpierwotny.pl.
Coraz częściej deweloperzy wprowadzają obowiązek dokupienia takiego miejsca do lokalu. Jeśli dodamy do tego nowoczesne trendy, takie jak stanowiska z instalacją do ładowania samochodów elektrycznych EV, cena rośnie o kolejne 5 000 – 10 000 zł z racji konieczności doprowadzenia odpowiedniej infrastruktury i mocy.
Rzeszów goni czołówkę. Porównanie z Warszawą i Krakowem
Czy rzeszowskie ceny to powód do rwania włosów z głowy? Spojrzenie na rynki w Warszawie czy Krakowie pozwala nabrać dystansu, choć tendencja wzrostowa w stolicy Podkarpacia jest wyraźna. Rynek w Rzeszowie powoli zaczyna kalkulować ceny w oparciu o standardy znane z największych miast.
Podczas gdy w Rzeszowie kwota 160 tysięcy złotych za parking w segmencie premium wciąż wywołuje ogromne poruszenie, w Warszawie czy Krakowie najbardziej luksusowe stanowiska w centrach miast potrafią kosztować tyle, co małe mieszkanie w mniejszej miejscowości – nawet 350 000 zł. Garaże i miejsca parkingowe to luksus? Śmiało można tak stwierdzić.
– Cena metra kwadratowego powierzchni parkingowej rośnie w ostatnich latach proporcjonalnie szybciej niż cena metra kwadratowego samego mieszkania. Ziemia w atrakcyjnych punktach miast jest ograniczona, a koszty prac ziemnych i zabezpieczeń konstrukcyjnych hal podziemnych są gigantyczne – komentują eksperci rynku nieruchomości.
Patrząc na rzeszowskie zarobki i zestawione dane, odpowiedź wydaje się potwierdzająca tezę z tytułu. O ile na obrzeżach miasta wydatek rzędu 30 tysięcy złotych jest jeszcze dla kupujących mieszkanie akceptowalnym kosztem “świętego spokoju”, o tyle ceny w centrum Rzeszowa przekraczające barierę 100 tysięcy złotych jasno pokazują, że dla wielu kierowców jedyną opcją pozostanie dalsze krążenie wokół osiedlowych trawników. (mt)
Czytaj więcej:
Prezydent Fijołek powołuje się na Rotterdam w odniesieniu do Balcerka. Pomyłka czy brak wiedzy?
Kupujemy samochód i mieszkając w bloku musimy się zastanowić, gdzie go trzymać. By najlepiej o niego zadbać, poszukujemy garażu. Najlepiej zadaszonego, z dobrym zabezpieczeniem wejścia. Sprawdzamy ceny i mierzymy się z bardzo dużym wydatkiem. Czy własny garaż lub miejsce w hali podziemnej w Rzeszowie stały się dobrem luksusowym?
Jeszcze dekadę temu zakup miejsca parkingowego w garażu podziemnym był traktowany jako miły, opcjonalny dodatek do nowego mieszkania. Dzisiaj rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia.
Przepełnione osiedla, rygorystyczne plany zagospodarowania przestrzennego oraz rosnąca liczba samochodów przypadających na jedno gospodarstwo domowe sprawiły, że ceny przestrzeni parkingowej poszybowały w górę. Ile zapłacimy za garaż w Rzeszowie w 2026 roku?
Od 30 tysięcy do zawrotnych 160 tysięcy złotych
Przeglądając aktualne ogłoszenia oraz dane deweloperskie z Rzeszowa, widać ogromne rozwarstwienie cenowe. Wszystko zależy od lokalizacji, rodzaju konstrukcji oraz prestiżu samej inwestycji. Przy najnowszych apartamentach nikogo nie powinna dziwić cena za dedykowane miejsce dla naszego pojazdu. Często to wydatek rzędu sześciocyfrowej kwoty.
Sprawdzamy tzw. obrzeża i popularne “sypialnie”, np. Projektant, ul. Błogosławionej Karoliny, ul. Gromskiego. Tutaj jest najtaniej. Miejsce postojowe w podziemnej hali garażowej można upolować za 28 000 – 30 000 zł. W nieco nowszych etapach inwestycji np. w rejonie ul. Architektów czy Dworzyska, standardowa stawka deweloperska wynosi już jednak od 40 000 do 49 000 zł.
Ile kosztują tradycyjne garaże murowane? To towar praktycznie deficytowy. Za samodzielny, murowany garaż z bramą np. przy ul. Króla Augusta czy ul. Langiewicza, właściciele żądają dziś od 85 000 do nawet 105 000 zł. Kluczowa jest tu prywatność i funkcja dodatkowego schowka – taki garaż może także posłużyć jako mały “magazyn” dla naszych dóbr.
Prawdziwy rekord bije rzeszowski flagowiec. Tu nie ulega wątpliwości, że będzie najdrożej. W kompleksie Olszynki Park, za jedno miejsce postojowe w podziemnym parkingu tego prestiżowego wieżowca trzeba zapłacić… 160 000 zł. Chcemy prestiżu, to mamy.
Jeśli nie stać nas na zakup, alternatywą pozostaje wynajem. Koszt dzierżawy standardowego garażu murowanego lub miejsca podziemnego w Rzeszowie waha się obecnie w granicach 400-750 zł miesięcznie.
Starsze bloki kontra nowe apartamenty
Problem parkowania wygląda zupełnie inaczej w zależności od tego, czy mieszkamy w starszym budownictwie, czy w nowoczesnym.
Większość rzeszowskich osiedli budowanych w czasach PRL-u (np. Nowe Miasto, Baranówka) nie była projektowana pod tak potężny wskaźnik motoryzacji. Efekt? Codzienna, wieczorna walka o każdy centymetr wolnego krawężnika.
– Z racji braku parkingów podziemnych, jedynym ratunkiem są nieliczne zespoły wolnostojących garaży murowanych. Ponieważ nowych tego typu obiektów już się nie buduje, ich ceny osiągają wspomniane pułapy rzędu 100 tysięcy złotych – tłumaczy ekspert.
W nowych apartamentowcach, współczesne prawo budowlane obliguje deweloperów do zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych na jedno mieszkanie. Choć infrastruktura istnieje, barierą stają się finanse. Ogólnopolska mediana ceny za miejsce w garażu podziemnym na rynku pierwotnym wynosi obecnie 50 000 zł – wynika z raportu portalu rynekpierwotny.pl.
Coraz częściej deweloperzy wprowadzają obowiązek dokupienia takiego miejsca do lokalu. Jeśli dodamy do tego nowoczesne trendy, takie jak stanowiska z instalacją do ładowania samochodów elektrycznych EV, cena rośnie o kolejne 5 000 – 10 000 zł z racji konieczności doprowadzenia odpowiedniej infrastruktury i mocy.
Rzeszów goni czołówkę. Porównanie z Warszawą i Krakowem
Czy rzeszowskie ceny to powód do rwania włosów z głowy? Spojrzenie na rynki w Warszawie czy Krakowie pozwala nabrać dystansu, choć tendencja wzrostowa w stolicy Podkarpacia jest wyraźna. Rynek w Rzeszowie powoli zaczyna kalkulować ceny w oparciu o standardy znane z największych miast.
Podczas gdy w Rzeszowie kwota 160 tysięcy złotych za parking w segmencie premium wciąż wywołuje ogromne poruszenie, w Warszawie czy Krakowie najbardziej luksusowe stanowiska w centrach miast potrafią kosztować tyle, co małe mieszkanie w mniejszej miejscowości – nawet 350 000 zł. Garaże i miejsca parkingowe to luksus? Śmiało można tak stwierdzić.
– Cena metra kwadratowego powierzchni parkingowej rośnie w ostatnich latach proporcjonalnie szybciej niż cena metra kwadratowego samego mieszkania. Ziemia w atrakcyjnych punktach miast jest ograniczona, a koszty prac ziemnych i zabezpieczeń konstrukcyjnych hal podziemnych są gigantyczne – komentują eksperci rynku nieruchomości.
Patrząc na rzeszowskie zarobki i zestawione dane, odpowiedź wydaje się potwierdzająca tezę z tytułu. O ile na obrzeżach miasta wydatek rzędu 30 tysięcy złotych jest jeszcze dla kupujących mieszkanie akceptowalnym kosztem “świętego spokoju”, o tyle ceny w centrum Rzeszowa przekraczające barierę 100 tysięcy złotych jasno pokazują, że dla wielu kierowców jedyną opcją pozostanie dalsze krążenie wokół osiedlowych trawników. (mt)
Czytaj więcej:
Prezydent Fijołek powołuje się na Rotterdam w odniesieniu do Balcerka. Pomyłka czy brak wiedzy?
