30-letni Nikodem Kobylarz wyjechał za granicę i ślad po nim zaginął. Ostatni raz odezwał się do bliskich na ponad tydzień temu. Od tamtej chwili jego telefony milczą, a trop prowadzi poza Polskę.
Sprawą zajmują się rzeszowscy policjanci, którzy proszą o pilny kontakt każdego, kto może pomóc.
Z Rzeszowa do Londynu i dalej
Policjanci z Komenda Miejska Policji w Rzeszowie prowadzą intensywne poszukiwania 30-letniego Nikodema Kobylarza, mieszkańca Rzeszowa. Mężczyzna 31 marca wyleciał z lotniska w Krakowie, co było początkiem jego zagranicznej podróży.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że po przylocie do Wielkiej Brytanii odwiedzał także inne kraje. Najnowsze informacje wskazują, że może przebywać na terenie Hiszpanii. To właśnie tam prowadzą obecnie najważniejsze ślady, choć jego dokładna lokalizacja wciąż pozostaje nieznana.

Ostatni telefon i cisza
Ostatni kontakt 30-latka z rodziną miał miejsce 9 kwietnia. Była to rozmowa telefoniczna, po której ślad po mężczyźnie nagle się urwał. Od tamtej pory nie odezwał się ponownie, a jego dwa telefony pozostają nieaktywne.
Taka sytuacja wzbudza poważne obawy bliskich. Brak jakiegokolwiek sygnału życia przez tak długi czas, szczególnie podczas zagranicznej podróży, traktowany jest przez służby jako sytuacja wymagająca natychmiastowej reakcji i szeroko zakrojonych działań poszukiwawczych.

Rysopis zaginionego
Zaginiony ma około 180 cm wzrostu i szczupłą budowę ciała. Posiada piwne oczy oraz średniej wielkości nos i uszy przylegające. Jego uzębienie jest pełne, a na twarzy może mieć kilkudniowy zarost lub zapuszczoną brodę.
W chwili zaginięcia miał ogoloną głowę, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że jego wygląd mógł się zmienić i włosy mogły już odrosnąć. Policja podkreśla, że najbardziej aktualne jest pierwsze z opublikowanych zdjęć, które może pomóc w identyfikacji mężczyzny.

Liczy się każda informacja
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie zwracają się z pilnym apelem do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu zaginionego. Każdy sygnał, nawet z pozoru błahy, może okazać się kluczowy dla odnalezienia mężczyzny.
Informacje można przekazywać osobiście w siedzibie jednostki przy ul. Jagiellońskiej 13 w Rzeszowie, telefonicznie pod numerami 47 821 3311 lub 47 821 3312, a także poprzez numer alarmowy 112. Możliwy jest również kontakt mailowy. Policja zapewnia pełną anonimowość wszystkim osobom zgłaszającym informacje i z góry dziękuje za każdą pomoc.
Czytaj więcej:
Dramatyczny wypadek motocyklisty w Rzeszowie. Walka o życie pod wiaduktem
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
30-letni Nikodem Kobylarz wyjechał za granicę i ślad po nim zaginął. Ostatni raz odezwał się do bliskich na ponad tydzień temu. Od tamtej chwili jego telefony milczą, a trop prowadzi poza Polskę.
Sprawą zajmują się rzeszowscy policjanci, którzy proszą o pilny kontakt każdego, kto może pomóc.
Z Rzeszowa do Londynu i dalej
Policjanci z Komenda Miejska Policji w Rzeszowie prowadzą intensywne poszukiwania 30-letniego Nikodema Kobylarza, mieszkańca Rzeszowa. Mężczyzna 31 marca wyleciał z lotniska w Krakowie, co było początkiem jego zagranicznej podróży.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że po przylocie do Wielkiej Brytanii odwiedzał także inne kraje. Najnowsze informacje wskazują, że może przebywać na terenie Hiszpanii. To właśnie tam prowadzą obecnie najważniejsze ślady, choć jego dokładna lokalizacja wciąż pozostaje nieznana.

Ostatni telefon i cisza
Ostatni kontakt 30-latka z rodziną miał miejsce 9 kwietnia. Była to rozmowa telefoniczna, po której ślad po mężczyźnie nagle się urwał. Od tamtej pory nie odezwał się ponownie, a jego dwa telefony pozostają nieaktywne.
Taka sytuacja wzbudza poważne obawy bliskich. Brak jakiegokolwiek sygnału życia przez tak długi czas, szczególnie podczas zagranicznej podróży, traktowany jest przez służby jako sytuacja wymagająca natychmiastowej reakcji i szeroko zakrojonych działań poszukiwawczych.

Rysopis zaginionego
Zaginiony ma około 180 cm wzrostu i szczupłą budowę ciała. Posiada piwne oczy oraz średniej wielkości nos i uszy przylegające. Jego uzębienie jest pełne, a na twarzy może mieć kilkudniowy zarost lub zapuszczoną brodę.
W chwili zaginięcia miał ogoloną głowę, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że jego wygląd mógł się zmienić i włosy mogły już odrosnąć. Policja podkreśla, że najbardziej aktualne jest pierwsze z opublikowanych zdjęć, które może pomóc w identyfikacji mężczyzny.

Liczy się każda informacja
Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie zwracają się z pilnym apelem do wszystkich osób, które mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu zaginionego. Każdy sygnał, nawet z pozoru błahy, może okazać się kluczowy dla odnalezienia mężczyzny.
Informacje można przekazywać osobiście w siedzibie jednostki przy ul. Jagiellońskiej 13 w Rzeszowie, telefonicznie pod numerami 47 821 3311 lub 47 821 3312, a także poprzez numer alarmowy 112. Możliwy jest również kontakt mailowy. Policja zapewnia pełną anonimowość wszystkim osobom zgłaszającym informacje i z góry dziękuje za każdą pomoc.
Czytaj więcej:
Dramatyczny wypadek motocyklisty w Rzeszowie. Walka o życie pod wiaduktem
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
