April 8, 2026
Zdjęcie: Podpalacze zatrzymani przez policję (fot. KPP Stalowa Wola / Nadleśnictwo Rozwadów)

Reklama

Dwóch młodych mężczyzn odpowie za serię podpaleń, które zniszczyły duże połacie terenów leśnych na Podkarpaciu. Śledczy mówią wprost o zagrożeniu dla życia ludzi i mienia wielkich rozmiarów. Skala zjawiska w całym kraju tylko potwierdza, że problem jest poważniejszy, niż wielu sądzi.

Sprawa podpaleń w lasach Nadleśnictwa Rozwadów pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do tragedii.

Seria pożarów w lasach

Końcówka marca przyniosła niepokojącą serię zdarzeń na terenach leśnych w rejonie Stalowej Woli. Jak wynika z ustaleń służb, doszło do kilkunastu pożarów, które objęły znaczną powierzchnię lasów. Ogień strawił około 2,5 hektara terenów leśnych, a straty oszacowano na blisko 45 tysięcy złotych.

Sytuacja od początku budziła poważne obawy, ponieważ ogniska pożarowe pojawiały się niemal jednocześnie w różnych miejscach. Nadleśnictwo Rozwadów alarmowało, że wszystko wskazuje na celowe działanie sprawców, a skala zagrożenia była ogromna nie tylko dla przyrody, ale również dla ludzi i ich mienia.

Zatrzymano dwóch mężczyzn

Śledztwo prowadzone przez stalowowolskich policjantów szybko nabrało tempa. Funkcjonariusze analizowali materiał dowodowy i typowali osoby mogące mieć związek ze sprawą. W minionym tygodniu doszło do przełomu.

– Stalowowolscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o podpalenia na terenach leśnych – poinformowała aspirant Małgorzata Kania, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli. Zatrzymani to 25-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego oraz 18-latek z powiatu janowskiego (woj. lubelskie).

– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutu z art. 163 kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu wielkich rozmiarów – przekazała przedstawicielka stalowowolskiej policji.

Przyznali się do winy

Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli, która nadzoruje śledztwo ws. podpaleń, nie pozostawia złudzeń co do charakteru sprawy. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani Paweł B. i Kamil B., działali wspólnie i z pełną świadomością konsekwencji swoich czynów.

– W toku śledztwa ustalono, że 24-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego oraz 18-letni mieszkaniec powiatu janowskiego w okresie od 18 marca 2026 r. do 25 marca 2026 r. sprowadzili 12 zdarzeń zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach mających postać pożarów poprzez podpalenie terenów leśnych – przekazał prok. Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Śledczy podkreślają również, że przesłuchani w charakterze podejrzanych młodzi mężczyźni przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. To znacząco wzmacnia materiał dowodowy w sprawie, która może zakończyć się nawet dziesięcioletnią karą więzienia. Póki co obaj zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.

Zdjęcie: Zatrzymanie podpalaczy (fot. KPP Stalowa Wola)

Las w ogniu to potencjalna tragedia

Nadleśnictwo Rozwadów od początku alarmowało o skali niebezpieczeństwa. Pożary lasów to nie tylko straty materialne, ale również dramat dla ekosystemu i realne zagrożenie dla ludzi. Leśnicy podkreślali, że każdy taki incydent może wymknąć się spod kontroli w bardzo krótkim czasie. Ogień niszczy siedliska zwierząt, wieloletnie drzewostany i może rozprzestrzenić się na zabudowania mieszkalne czy gospodarcze.

Zaangażowanie służb było ogromne. W akcjach brały udział liczne jednostki, wykorzystywano monitoring, drony i intensywne działania operacyjne. To pokazuje, jak wielkie siły trzeba uruchomić przez skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne działanie.

Zdjęcie: Zatrzymanie podpalaczy (fot. KPP Stalowa Wola)

Tysiące pożarów w Polsce

Sprawa ze Stalowej Woli wpisuje się w szerszy, ogólnopolski problem. Mimo zaostrzenia przepisów od początku roku doszło już do ponad 12,2 tysiąca pożarów traw. W ich wyniku zginęły dwie osoby, a 28 zostało rannych.

Nowe przepisy znacząco podniosły kary, ponieważ grzywny mogą sięgać nawet 30 tysięcy złotych, a mandaty wzrosły do 5 tys. zł. Statystyki pokazują jednak, że to wciąż nie wystarcza, by powstrzymać niebezpieczne praktyki.

Straż pożarna podkreśla, że największe zagrożenie pojawia się wiosną, gdy sucha roślinność łatwo zajmuje się ogniem. W takich warunkach nawet niedopałek papierosa może doprowadzić do katastrofy, która w kilka chwil obejmie ogromne obszary.

Zdjęcie: Pożar w Nadleśnictwie Rozwadów (fot. Nadleśnictwo Rozwadów)
Zdjęcie: Pożar w Nadleśnictwie Rozwadów (fot. Nadleśnictwo Rozwadów)

Czytaj więcej:

Likwidacja kolejnej porodówki na Podkarpaciu coraz bliżej. Poseł PiS: “To jest realne piekło kobiet”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Podpalacze zatrzymani przez policję (fot. KPP Stalowa Wola / Nadleśnictwo Rozwadów)

Reklama

Dwóch młodych mężczyzn odpowie za serię podpaleń, które zniszczyły duże połacie terenów leśnych na Podkarpaciu. Śledczy mówią wprost o zagrożeniu dla życia ludzi i mienia wielkich rozmiarów. Skala zjawiska w całym kraju tylko potwierdza, że problem jest poważniejszy, niż wielu sądzi.

Sprawa podpaleń w lasach Nadleśnictwa Rozwadów pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do tragedii.

Seria pożarów w lasach

Końcówka marca przyniosła niepokojącą serię zdarzeń na terenach leśnych w rejonie Stalowej Woli. Jak wynika z ustaleń służb, doszło do kilkunastu pożarów, które objęły znaczną powierzchnię lasów. Ogień strawił około 2,5 hektara terenów leśnych, a straty oszacowano na blisko 45 tysięcy złotych.

Sytuacja od początku budziła poważne obawy, ponieważ ogniska pożarowe pojawiały się niemal jednocześnie w różnych miejscach. Nadleśnictwo Rozwadów alarmowało, że wszystko wskazuje na celowe działanie sprawców, a skala zagrożenia była ogromna nie tylko dla przyrody, ale również dla ludzi i ich mienia.

Zatrzymano dwóch mężczyzn

Śledztwo prowadzone przez stalowowolskich policjantów szybko nabrało tempa. Funkcjonariusze analizowali materiał dowodowy i typowali osoby mogące mieć związek ze sprawą. W minionym tygodniu doszło do przełomu.

– Stalowowolscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o podpalenia na terenach leśnych – poinformowała aspirant Małgorzata Kania, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli. Zatrzymani to 25-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego oraz 18-latek z powiatu janowskiego (woj. lubelskie).

– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutu z art. 163 kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu wielkich rozmiarów – przekazała przedstawicielka stalowowolskiej policji.

Przyznali się do winy

Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli, która nadzoruje śledztwo ws. podpaleń, nie pozostawia złudzeń co do charakteru sprawy. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani Paweł B. i Kamil B., działali wspólnie i z pełną świadomością konsekwencji swoich czynów.

– W toku śledztwa ustalono, że 24-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego oraz 18-letni mieszkaniec powiatu janowskiego w okresie od 18 marca 2026 r. do 25 marca 2026 r. sprowadzili 12 zdarzeń zagrażających życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach mających postać pożarów poprzez podpalenie terenów leśnych – przekazał prok. Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Śledczy podkreślają również, że przesłuchani w charakterze podejrzanych młodzi mężczyźni przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. To znacząco wzmacnia materiał dowodowy w sprawie, która może zakończyć się nawet dziesięcioletnią karą więzienia. Póki co obaj zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.

Zdjęcie: Zatrzymanie podpalaczy (fot. KPP Stalowa Wola)

Las w ogniu to potencjalna tragedia

Nadleśnictwo Rozwadów od początku alarmowało o skali niebezpieczeństwa. Pożary lasów to nie tylko straty materialne, ale również dramat dla ekosystemu i realne zagrożenie dla ludzi. Leśnicy podkreślali, że każdy taki incydent może wymknąć się spod kontroli w bardzo krótkim czasie. Ogień niszczy siedliska zwierząt, wieloletnie drzewostany i może rozprzestrzenić się na zabudowania mieszkalne czy gospodarcze.

Zaangażowanie służb było ogromne. W akcjach brały udział liczne jednostki, wykorzystywano monitoring, drony i intensywne działania operacyjne. To pokazuje, jak wielkie siły trzeba uruchomić przez skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne działanie.

Zdjęcie: Zatrzymanie podpalaczy (fot. KPP Stalowa Wola)

Tysiące pożarów w Polsce

Sprawa ze Stalowej Woli wpisuje się w szerszy, ogólnopolski problem. Mimo zaostrzenia przepisów od początku roku doszło już do ponad 12,2 tysiąca pożarów traw. W ich wyniku zginęły dwie osoby, a 28 zostało rannych.

Nowe przepisy znacząco podniosły kary, ponieważ grzywny mogą sięgać nawet 30 tysięcy złotych, a mandaty wzrosły do 5 tys. zł. Statystyki pokazują jednak, że to wciąż nie wystarcza, by powstrzymać niebezpieczne praktyki.

Straż pożarna podkreśla, że największe zagrożenie pojawia się wiosną, gdy sucha roślinność łatwo zajmuje się ogniem. W takich warunkach nawet niedopałek papierosa może doprowadzić do katastrofy, która w kilka chwil obejmie ogromne obszary.

Zdjęcie: Pożar w Nadleśnictwie Rozwadów (fot. Nadleśnictwo Rozwadów)
Zdjęcie: Pożar w Nadleśnictwie Rozwadów (fot. Nadleśnictwo Rozwadów)

Czytaj więcej:

Likwidacja kolejnej porodówki na Podkarpaciu coraz bliżej. Poseł PiS: “To jest realne piekło kobiet”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *