April 3, 2026
Zdjęcie: Futro z ocelota wykryte na granicy (fot. Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie)

Reklama

Nielegalne towary wciąż płyną przez granicę na Podkarpaciu, a pomysłowość przemytników zaskakuje nawet doświadczonych funkcjonariuszy. W ręce służb trafiają zarówno luksusowe wyroby z chronionych gatunków, jak i tysiące papierosów ukrytych w samochodowych skrytkach.

Skala zjawiska rośnie, a ujawniane przypadki pokazują, jak wiele dzieje się poza zasięgiem zwykłych podróżnych.

Futro z ocelota i skóra pytona

To miała być zwykła kontrola pociągu relacji Kijów – Przemyśl. Tymczasem funkcjonariusze natrafili na coś, co natychmiast wzbudziło ich czujność. Jak się okazało, było to futro wykonane ze skóry ocelota, jednego z chronionych gatunków dzikich kotów. Przewożąca je 51-letnia obywatelka Ukrainy nie posiadała wymaganych dokumentów.

Podobne przypadki pojawiają się coraz częściej. Kurtki, torby, paski czy drobna galanteria wykonane z chronionych węży – podobne przedmioty coraz częściej trafiają do Polski bez wymaganych zezwoleń. W Medyce kurtkę ze skóry chronionego węża posiadał 49-letni Ukrainiec, a 33-letni obywatel tego samego kraju miał nie tylko odzież, ale i torbę podróżną wykonaną za skóry pytona. Galanteria ze skór chronionych węży wykryta została także na przejściu granicznym w Krościenku, gdzie 47-letnia Ukrainka posiadała dwa portfele i brelok.

– Od początku roku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z podkarpackiej KAS udaremnili kilkanaście przypadków nielegalnego przewozu przez granicę chronionych gatunków lub wykonanych z nich przedmiotów – informuje kom. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Chronione gatunki pod kontrolą

Za każdym takim przypadkiem stoi poważne naruszenie międzynarodowego prawa. Wyroby ze skór egzotycznych zwierząt podlegają przepisom Konwencji Waszyngtońskiej CITES, która ma chronić zagrożone gatunki przed wyginięciem.

Nie chodzi wyłącznie o egzotyczny luksus, ale o realny wpływ na środowisko naturalne. Handel takimi produktami bez zezwoleń przyczynia się do dalszego wyniszczania populacji dzikich zwierząt. Brak odpowiednich dokumentów oznacza jedno – zatrzymanie towaru i konsekwencje prawne dla przewożących. Nawet drobne przedmioty, takie jak portfel czy pasek ze skóry węża, podlegają tym samym rygorystycznym przepisom.

Papierosy w silniku

Równolegle do przemytu luksusowych wyrobów trwa nieustanna walka z nielegalnym przewozem papierosów. Funkcjonariusze z drogowego przejścia granicznego w Medyce ujawnili w ostatnich dniach niemal 8 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.

Sposoby działania przemytników potrafią zaskakiwać. Do ukrycia nielegalnych papierosów posłużyły tym razem przerobione części samochodów, które wjeżdżały do Polski z Ukrainy. W przypadku auta kierowanego przez 43-letnią Ukrainkę, 3300 sztuk było ukryte w specjalnie zmodyfikowanym bloku silnika. 53-latek ukrył z kolei 4400 nielegalnych papierosów w skrytce w zderzaku.

Konsekwencje dla przemytników mogą być bardzo poważne. Oprócz zabezpieczenia nielegalnego towaru i pojazdów, służby wszczynają postępowania karno-skarbowe. Ponadto muszą się oni liczyć z wysokimi karami finansowymi.

Podkarpacie w centrum walki z przemytem

Najwięcej przypadków wykrywanych jest na przejściu granicznym w Medyce, które pozostaje jednym z kluczowych punktów na mapie walki z przemytem. To właśnie tam krzyżują się szlaki przemytu zarówno towarów akcyzowych, jak i nielegalnych wyrobów z chronionych gatunków.

Codzienna praca funkcjonariuszy pokazuje, że przemyt przybiera różne formy – od drobnych prób przewozu galanterii po skomplikowane konstrukcje ukryte w pojazdach. Każdy przypadek to kolejny dowód na to, że granica pozostaje miejscem intensywnej walki z nielegalnym handlem.

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa nie ma wątpliwości, że konieczne będzie dalsze zaostrzanie kontroli, szczególnie w przypadku pojazdów kierowanych przez cudzoziemców.

Czytaj więcej:

W Rzeszowie powstanie nowa szkoła ze schronem. Mieszkańcy: “Gdzie drogi, chodniki i oświetlenie?”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: Futro z ocelota wykryte na granicy (fot. Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie)

Reklama

Nielegalne towary wciąż płyną przez granicę na Podkarpaciu, a pomysłowość przemytników zaskakuje nawet doświadczonych funkcjonariuszy. W ręce służb trafiają zarówno luksusowe wyroby z chronionych gatunków, jak i tysiące papierosów ukrytych w samochodowych skrytkach.

Skala zjawiska rośnie, a ujawniane przypadki pokazują, jak wiele dzieje się poza zasięgiem zwykłych podróżnych.

Futro z ocelota i skóra pytona

To miała być zwykła kontrola pociągu relacji Kijów – Przemyśl. Tymczasem funkcjonariusze natrafili na coś, co natychmiast wzbudziło ich czujność. Jak się okazało, było to futro wykonane ze skóry ocelota, jednego z chronionych gatunków dzikich kotów. Przewożąca je 51-letnia obywatelka Ukrainy nie posiadała wymaganych dokumentów.

Podobne przypadki pojawiają się coraz częściej. Kurtki, torby, paski czy drobna galanteria wykonane z chronionych węży – podobne przedmioty coraz częściej trafiają do Polski bez wymaganych zezwoleń. W Medyce kurtkę ze skóry chronionego węża posiadał 49-letni Ukrainiec, a 33-letni obywatel tego samego kraju miał nie tylko odzież, ale i torbę podróżną wykonaną za skóry pytona. Galanteria ze skór chronionych węży wykryta została także na przejściu granicznym w Krościenku, gdzie 47-letnia Ukrainka posiadała dwa portfele i brelok.

– Od początku roku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z podkarpackiej KAS udaremnili kilkanaście przypadków nielegalnego przewozu przez granicę chronionych gatunków lub wykonanych z nich przedmiotów – informuje kom. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Chronione gatunki pod kontrolą

Za każdym takim przypadkiem stoi poważne naruszenie międzynarodowego prawa. Wyroby ze skór egzotycznych zwierząt podlegają przepisom Konwencji Waszyngtońskiej CITES, która ma chronić zagrożone gatunki przed wyginięciem.

Nie chodzi wyłącznie o egzotyczny luksus, ale o realny wpływ na środowisko naturalne. Handel takimi produktami bez zezwoleń przyczynia się do dalszego wyniszczania populacji dzikich zwierząt. Brak odpowiednich dokumentów oznacza jedno – zatrzymanie towaru i konsekwencje prawne dla przewożących. Nawet drobne przedmioty, takie jak portfel czy pasek ze skóry węża, podlegają tym samym rygorystycznym przepisom.

Papierosy w silniku

Równolegle do przemytu luksusowych wyrobów trwa nieustanna walka z nielegalnym przewozem papierosów. Funkcjonariusze z drogowego przejścia granicznego w Medyce ujawnili w ostatnich dniach niemal 8 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy.

Sposoby działania przemytników potrafią zaskakiwać. Do ukrycia nielegalnych papierosów posłużyły tym razem przerobione części samochodów, które wjeżdżały do Polski z Ukrainy. W przypadku auta kierowanego przez 43-letnią Ukrainkę, 3300 sztuk było ukryte w specjalnie zmodyfikowanym bloku silnika. 53-latek ukrył z kolei 4400 nielegalnych papierosów w skrytce w zderzaku.

Konsekwencje dla przemytników mogą być bardzo poważne. Oprócz zabezpieczenia nielegalnego towaru i pojazdów, służby wszczynają postępowania karno-skarbowe. Ponadto muszą się oni liczyć z wysokimi karami finansowymi.

Podkarpacie w centrum walki z przemytem

Najwięcej przypadków wykrywanych jest na przejściu granicznym w Medyce, które pozostaje jednym z kluczowych punktów na mapie walki z przemytem. To właśnie tam krzyżują się szlaki przemytu zarówno towarów akcyzowych, jak i nielegalnych wyrobów z chronionych gatunków.

Codzienna praca funkcjonariuszy pokazuje, że przemyt przybiera różne formy – od drobnych prób przewozu galanterii po skomplikowane konstrukcje ukryte w pojazdach. Każdy przypadek to kolejny dowód na to, że granica pozostaje miejscem intensywnej walki z nielegalnym handlem.

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa nie ma wątpliwości, że konieczne będzie dalsze zaostrzanie kontroli, szczególnie w przypadku pojazdów kierowanych przez cudzoziemców.

Czytaj więcej:

W Rzeszowie powstanie nowa szkoła ze schronem. Mieszkańcy: “Gdzie drogi, chodniki i oświetlenie?”

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *