April 3, 2026
Zdjęcia: Podkarpacka Policja / Pixabay

Reklama

Niespełna dwa lata temu w miejscowości Dąbrowa Rzeczycka w powiecie stalowowolskim doszło do brutalnego pobicia zakończonego śmiercią ofiary. Decyzja Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie zamyka jedną z najbardziej szokujących spraw kryminalnych w naszym regionie.

To historia, która wstrząsnęła lokalną społecznością i pokazała, jak cienka bywa granica między impulsem a tragedią.

Makabryczna noc zakończona śmiercią

Do tragedii doszło 24 lipca 2024 roku w miejscowości Dąbrowa Rzeczycka w gminie Radomyśl nad Sanem. Z ustaleń sądu wynika, że oskarżony podczas libacji alkoholowej działał z zamiarem bezpośrednim, a przebieg zdarzenia był wyjątkowo brutalny.

– Po przewróceniu pokrzywdzonego W. T. z łóżka na podłogę, 52-letni Mariusz K. wielokrotnie kopał go po głowie, szyi i klatce piersiowej, dociskał klatkę piersiową i szyję pokrzywdzonego do podłogi – powiedziała sędzia Ewa Preneta-Ambicka. Jak dodaje rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, skala obrażeń doprowadziła do śmierci pokrzywdzonego na miejscu.

Opis zdarzenia zawarty w aktach nie pozostawia wątpliwości co do charakteru ataku. Sąd jednoznacznie przyjął, że sprawca działał świadomie i bezpośrednio zmierzał do pozbawienia życia swojej ofiary.

Wcześniejsze pobicie

Sprawa tocząca się w Rzeszowie nie dotyczyła wyłącznie jednego zdarzenia. Sąd analizował także wcześniejsze zachowanie oskarżonego z 27 marca 2024 roku, które również miało brutalny przebieg.

Ustalono, że Mariusz K. również w Dąbrowie Rzeczyckiej wielokrotnie uderzał inną osobę (M.K.) pięściami po całym ciele, koncentrując ciosy głównie na głowie i twarzy. Skutkiem były obrażenia powodujące rozstrój zdrowia na okres przekraczający siedem dni.

Ten wątek miał istotne znaczenie dla całościowej oceny sprawcy i jego zachowań, pokazując powtarzalność agresji oraz eskalację przemocy w krótkim czasie.

To nie było pierwsze zabójstwo

Niezwykle istotnym elementem dla sądu była także wcześniejsza karalność oskarżonego. W toku postępowania ustalono, że Mariusz K. był już wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo, którego dokonał w 1998 roku, w wieku zaledwie 26 lat. Wówczas odsiedział w więzieniu 12 lat. To właśnie ten fakt wpłynął na przyjętą kwalifikację prawną czynu oraz wymiar kary.

Sąd uznał, że mamy do czynienia ze sprawcą szczególnie niebezpiecznym, który ponownie dopuścił się najcięższego przestępstwa. Recydywa w tak ciężkim przestępstwie przesądziła o ostrzejszym potraktowaniu sprawcy.

Wyrok bez dożywocia

Wyrok w pierwszej instancji zapadł 10 czerwca 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Oskarżony został uznany za winnego obu zarzucanych czynów. Za zabójstwo wymierzono wówczas karę 25 lat pozbawienia wolności, natomiast za wcześniejsze pobicie – 1 rok i 6 miesięcy więzienia.

Ostatecznie sąd orzekł karę łączną w wymiarze 26 lat pozbawienia wolności, nie decydując się jednak w sprawie podwójnego zabójcy na karę dożywotniego wiezienia.

Sąd orzekł wówczas, że oskarżony może być warunkowo przedterminowo zwolniony najwcześniej po odbyciu 20 lat kary pozbawienia wolności. Jednocześnie wskazano, że kara ma być odbywana w zakładzie karnym umożliwiającym leczenie odwykowe, ponieważ Mariusz K. dokonywał opisywanego zabójstwa pod wpływem alkoholu.

Decyzja jest prawomocna

Obrońca oskarżonego złożył apelację od wyroku sądu pierwszej instancji. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, gdzie została ponownie rozpatrzona. Po analizie materiału dowodowego oraz argumentów stron, sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do zmiany rozstrzygnięcia. Wyrok został utrzymany w mocy.

Decyzja z 1 kwietnia 2026 roku kończy postępowanie w tej sprawie. Oznacza to, że kara 26 lat pozbawienia wolności pozostaje ostateczna, a sprawa zabójstwa w Dąbrowie Rzeczyckiej znalazła swój finał przed sądem.

Czytaj więcej:

Komendant policji z Podkarpacia zatrzymany za prędkość. Prawo jazdy zabrali mu jego podwładni

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcia: Podkarpacka Policja / Pixabay

Reklama

Niespełna dwa lata temu w miejscowości Dąbrowa Rzeczycka w powiecie stalowowolskim doszło do brutalnego pobicia zakończonego śmiercią ofiary. Decyzja Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie zamyka jedną z najbardziej szokujących spraw kryminalnych w naszym regionie.

To historia, która wstrząsnęła lokalną społecznością i pokazała, jak cienka bywa granica między impulsem a tragedią.

Makabryczna noc zakończona śmiercią

Do tragedii doszło 24 lipca 2024 roku w miejscowości Dąbrowa Rzeczycka w gminie Radomyśl nad Sanem. Z ustaleń sądu wynika, że oskarżony podczas libacji alkoholowej działał z zamiarem bezpośrednim, a przebieg zdarzenia był wyjątkowo brutalny.

– Po przewróceniu pokrzywdzonego W. T. z łóżka na podłogę, 52-letni Mariusz K. wielokrotnie kopał go po głowie, szyi i klatce piersiowej, dociskał klatkę piersiową i szyję pokrzywdzonego do podłogi – powiedziała sędzia Ewa Preneta-Ambicka. Jak dodaje rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, skala obrażeń doprowadziła do śmierci pokrzywdzonego na miejscu.

Opis zdarzenia zawarty w aktach nie pozostawia wątpliwości co do charakteru ataku. Sąd jednoznacznie przyjął, że sprawca działał świadomie i bezpośrednio zmierzał do pozbawienia życia swojej ofiary.

Wcześniejsze pobicie

Sprawa tocząca się w Rzeszowie nie dotyczyła wyłącznie jednego zdarzenia. Sąd analizował także wcześniejsze zachowanie oskarżonego z 27 marca 2024 roku, które również miało brutalny przebieg.

Ustalono, że Mariusz K. również w Dąbrowie Rzeczyckiej wielokrotnie uderzał inną osobę (M.K.) pięściami po całym ciele, koncentrując ciosy głównie na głowie i twarzy. Skutkiem były obrażenia powodujące rozstrój zdrowia na okres przekraczający siedem dni.

Ten wątek miał istotne znaczenie dla całościowej oceny sprawcy i jego zachowań, pokazując powtarzalność agresji oraz eskalację przemocy w krótkim czasie.

To nie było pierwsze zabójstwo

Niezwykle istotnym elementem dla sądu była także wcześniejsza karalność oskarżonego. W toku postępowania ustalono, że Mariusz K. był już wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo, którego dokonał w 1998 roku, w wieku zaledwie 26 lat. Wówczas odsiedział w więzieniu 12 lat. To właśnie ten fakt wpłynął na przyjętą kwalifikację prawną czynu oraz wymiar kary.

Sąd uznał, że mamy do czynienia ze sprawcą szczególnie niebezpiecznym, który ponownie dopuścił się najcięższego przestępstwa. Recydywa w tak ciężkim przestępstwie przesądziła o ostrzejszym potraktowaniu sprawcy.

Wyrok bez dożywocia

Wyrok w pierwszej instancji zapadł 10 czerwca 2025 roku przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Oskarżony został uznany za winnego obu zarzucanych czynów. Za zabójstwo wymierzono wówczas karę 25 lat pozbawienia wolności, natomiast za wcześniejsze pobicie – 1 rok i 6 miesięcy więzienia.

Ostatecznie sąd orzekł karę łączną w wymiarze 26 lat pozbawienia wolności, nie decydując się jednak w sprawie podwójnego zabójcy na karę dożywotniego wiezienia.

Sąd orzekł wówczas, że oskarżony może być warunkowo przedterminowo zwolniony najwcześniej po odbyciu 20 lat kary pozbawienia wolności. Jednocześnie wskazano, że kara ma być odbywana w zakładzie karnym umożliwiającym leczenie odwykowe, ponieważ Mariusz K. dokonywał opisywanego zabójstwa pod wpływem alkoholu.

Decyzja jest prawomocna

Obrońca oskarżonego złożył apelację od wyroku sądu pierwszej instancji. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, gdzie została ponownie rozpatrzona. Po analizie materiału dowodowego oraz argumentów stron, sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do zmiany rozstrzygnięcia. Wyrok został utrzymany w mocy.

Decyzja z 1 kwietnia 2026 roku kończy postępowanie w tej sprawie. Oznacza to, że kara 26 lat pozbawienia wolności pozostaje ostateczna, a sprawa zabójstwa w Dąbrowie Rzeczyckiej znalazła swój finał przed sądem.

Czytaj więcej:

Komendant policji z Podkarpacia zatrzymany za prędkość. Prawo jazdy zabrali mu jego podwładni

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *