Burmistrz Damian Szubart zdecydował się odwołać tegoroczne Dni Łańcuta. Decyzja ta, jak tłumaczy, jest podytkowana względami finansowymi. Mieszkańcy nie ukrywają rozgorycznia. Pytają, dlaczego impreza nie może się odbyć.
Mieszkańcy Łańcuta wprost pytają o finanse miasta, które nie pozwalają na organizację miejskiej imprezy. Sytuacja finansowa w gminie ma być na tyle fatalna, że organizacja tego wydarzenia może na dobre przejść do historii. To jednak nie oznacza całkowity brak koncertów. Te mają się odbyć, ale w innym charakterze i w innym terminie, by nie generować większych kosztów.
W tym roku bez Dni Łańcuta
Impreza odbywała się cyklicznie od 2001 roku. W tym roku jednak zdecydowano, że się nie odbędzie. Powodem bardzo duże obciążenie finansowe miasta. W Łańcucie mówi się wprost nowej organizacji miejskich wydarzeń, by uniknąć tak dużych wydatków, jak w tym momencie.
Głosy rozgoryczenia wylewają się w internecie. Jak wskazuje Jakub Czarnota, były wójt gminy Łańcut, burmistrz zrobił sporo, by poprawić finanse w Łańcucie, wprowadzając m.in. najwyższą opłatę za wywóz odpadów, czy wprowadzając podwyżki podatków od transportu. Wprowadzono także płatny parking przy szpitalu.
– DMŁ miały swoją długą historię, czasem wypadały kiepsko, niekiedy biły rekordy frekwencyjne. Jak co roku imprezie towarzyszyły długie dyskusje o dobór artystów, co poniekąd świadczyło o dużej popularności wydarzenia nie tylko w samym mieście. No bo któż z mieszkańców powiatu łancuckiego czy trochę dalszych okolic, choć raz w życiu nie był na flagowej imprezie miasta Łańcuta – opisuje na swoim profilu Czarnota.
We wrześniu ma się odbyć inna impreza, ale już nie na taką skalę, jak wspomniane dni miasta. Damian Szubart, burmistrz Łańcuta, przekonuje, że inne koncerty będą, ale miasto samej imprezy nie zorganizuje już w czerwcu, jak dotąd przywykli mieszkańcy.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Burmistrz Damian Szubart zdecydował się odwołać tegoroczne Dni Łańcuta. Decyzja ta, jak tłumaczy, jest podytkowana względami finansowymi. Mieszkańcy nie ukrywają rozgorycznia. Pytają, dlaczego impreza nie może się odbyć.
Mieszkańcy Łańcuta wprost pytają o finanse miasta, które nie pozwalają na organizację miejskiej imprezy. Sytuacja finansowa w gminie ma być na tyle fatalna, że organizacja tego wydarzenia może na dobre przejść do historii. To jednak nie oznacza całkowity brak koncertów. Te mają się odbyć, ale w innym charakterze i w innym terminie, by nie generować większych kosztów.
W tym roku bez Dni Łańcuta
Impreza odbywała się cyklicznie od 2001 roku. W tym roku jednak zdecydowano, że się nie odbędzie. Powodem bardzo duże obciążenie finansowe miasta. W Łańcucie mówi się wprost nowej organizacji miejskich wydarzeń, by uniknąć tak dużych wydatków, jak w tym momencie.
Głosy rozgoryczenia wylewają się w internecie. Jak wskazuje Jakub Czarnota, były wójt gminy Łańcut, burmistrz zrobił sporo, by poprawić finanse w Łańcucie, wprowadzając m.in. najwyższą opłatę za wywóz odpadów, czy wprowadzając podwyżki podatków od transportu. Wprowadzono także płatny parking przy szpitalu.
– DMŁ miały swoją długą historię, czasem wypadały kiepsko, niekiedy biły rekordy frekwencyjne. Jak co roku imprezie towarzyszyły długie dyskusje o dobór artystów, co poniekąd świadczyło o dużej popularności wydarzenia nie tylko w samym mieście. No bo któż z mieszkańców powiatu łancuckiego czy trochę dalszych okolic, choć raz w życiu nie był na flagowej imprezie miasta Łańcuta – opisuje na swoim profilu Czarnota.
We wrześniu ma się odbyć inna impreza, ale już nie na taką skalę, jak wspomniane dni miasta. Damian Szubart, burmistrz Łańcuta, przekonuje, że inne koncerty będą, ale miasto samej imprezy nie zorganizuje już w czerwcu, jak dotąd przywykli mieszkańcy.
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
