March 17, 2026
policja
fot. KMP Rzeszów

Reklama

Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi H., byłemu prezesowi Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO). Śledczy zarzucają mu, że uczynił sobie z tankowania służbowego auta stałe źródło nienależnych dochodów. Według wyliczeń biegłych, kwoty pobierane na paliwo niemal czterokrotnie przewyższały realne zapotrzebowanie pojazdu.

Mechanizm, który opisuje prokuratura, miał trwać blisko rok – od listopada 2023 do października 2024 roku. Krzysztof H., pełniąc funkcję Prezesa SKO w Rzeszowie, miał systematycznie wprowadzać w błąd głównego księgowego instytucji. Sposób był prosty: oskarżony przedstawiał do rozliczenia koszty tankowania, które nie znajdowały odzwierciedlenia w rzeczywistym przebiegu auta.

Zgromadzony materiał dowodowy jest niezwykle konkretny. W analizowanym okresie Krzysztof H. uzyskał zwrot kosztów paliwa w łącznej wysokości 10 710,76 zł. Tymczasem śledczy ustalili, że pojazd służbowy przejechał w tym czasie zaledwie 3 101 kilometrów.

Biegły nie zostawił złudzeń

Aby zweryfikować zasadność wypłat, prokuratura powołała biegłego z zakresu techniki samochodowej. Ekspertyza okazała się druzgocąca dla byłego prezesa. Przyjęto nawet bardzo bezpieczne założenia: średnie zużycie paliwa na poziomie blisko 14 litrów na 100 km oraz cenę ponad 6,40 zł za litr.

Z wyliczeń wynika, że rzeczywisty koszt przejechania wspomnianego dystansu powinien wynieść maksymalnie 2 746 zł. Oznacza to, że pozostała kwota – blisko 8 tysięcy złotych – została pobrana nienależnie. Prokuratura stoi na stanowisku, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przekraczając swoje uprawnienia.

Reklama

Krzysztof H. nie przyznaje się do winy

Były prezes SKO usłyszał zarzuty dotyczące nadużycia uprawnień oraz oszustwa (art. 231 § 2 k.k. w zbiegu z art. 286 § 1 k.k.). Podczas przesłuchania Krzysztof H. nie przyznał się do winy. Złożył jednak obszerne wyjaśnienia, które będą teraz weryfikowane przed sądem.

Sprawa budzi duże emocje w rzeszowskim środowisku urzędniczym, ze względu na rangę instytucji, którą kierował oskarżony. Jeśli wina zostanie mu udowodniona, Krzysztofowi H. grozi surowa kara – od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

(AM)

Czytaj więcej:

210 km/h na S19. Dwóch kierowców otrzymało gigantyczne mandaty

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

policja
fot. KMP Rzeszów

Reklama

Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi H., byłemu prezesowi Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO). Śledczy zarzucają mu, że uczynił sobie z tankowania służbowego auta stałe źródło nienależnych dochodów. Według wyliczeń biegłych, kwoty pobierane na paliwo niemal czterokrotnie przewyższały realne zapotrzebowanie pojazdu.

Mechanizm, który opisuje prokuratura, miał trwać blisko rok – od listopada 2023 do października 2024 roku. Krzysztof H., pełniąc funkcję Prezesa SKO w Rzeszowie, miał systematycznie wprowadzać w błąd głównego księgowego instytucji. Sposób był prosty: oskarżony przedstawiał do rozliczenia koszty tankowania, które nie znajdowały odzwierciedlenia w rzeczywistym przebiegu auta.

Zgromadzony materiał dowodowy jest niezwykle konkretny. W analizowanym okresie Krzysztof H. uzyskał zwrot kosztów paliwa w łącznej wysokości 10 710,76 zł. Tymczasem śledczy ustalili, że pojazd służbowy przejechał w tym czasie zaledwie 3 101 kilometrów.

Biegły nie zostawił złudzeń

Aby zweryfikować zasadność wypłat, prokuratura powołała biegłego z zakresu techniki samochodowej. Ekspertyza okazała się druzgocąca dla byłego prezesa. Przyjęto nawet bardzo bezpieczne założenia: średnie zużycie paliwa na poziomie blisko 14 litrów na 100 km oraz cenę ponad 6,40 zł za litr.

Z wyliczeń wynika, że rzeczywisty koszt przejechania wspomnianego dystansu powinien wynieść maksymalnie 2 746 zł. Oznacza to, że pozostała kwota – blisko 8 tysięcy złotych – została pobrana nienależnie. Prokuratura stoi na stanowisku, że oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przekraczając swoje uprawnienia.

Reklama

Krzysztof H. nie przyznaje się do winy

Były prezes SKO usłyszał zarzuty dotyczące nadużycia uprawnień oraz oszustwa (art. 231 § 2 k.k. w zbiegu z art. 286 § 1 k.k.). Podczas przesłuchania Krzysztof H. nie przyznał się do winy. Złożył jednak obszerne wyjaśnienia, które będą teraz weryfikowane przed sądem.

Sprawa budzi duże emocje w rzeszowskim środowisku urzędniczym, ze względu na rangę instytucji, którą kierował oskarżony. Jeśli wina zostanie mu udowodniona, Krzysztofowi H. grozi surowa kara – od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.

(AM)

Czytaj więcej:

210 km/h na S19. Dwóch kierowców otrzymało gigantyczne mandaty

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *