Zawodnicy rzeszowskiego klubu Grappling Rzeszów rozpoczęli 2026 rok od serii sukcesów na polskich matach. Najpierw świetny występ w lidze jiu-jitsu pod w Nowym Sączu, a chwilę później dominacja na mistrzostwach w Jarosławiu. – Dla nas najważniejsze jest to, że dzieci chcą trenować i startować – mówi trener młodzieży Leszek Bylica.
Pierwsze tygodnie 2026 roku pokazują, że młodzi zawodnicy z Rzeszowa są w bardzo dobrej formie. Na turnieju Dexter’s Cup – Małopolska Liga Jiu-Jitsu drużyna Grappling Rzeszów wystawiła 11 zawodników. Efekt? 20 medali z 21 możliwych, w tym 9 złotych, 5 srebrnych i 6 brązowych.
Mocny początek sezonu
Taki liczba medali przełożyła się na 95-procentową skuteczność na matach. W klasyfikacji generalnej Grappling Rzeszów zajął 6. miejsce wśród 30 drużyn. W wydarzeniu wzięło udział blisko kilkuset zawodników, którzy stoczyli blisko tysiąc walk. Trener podkreśla udane debiuty zawodników, którzy ze swoich pierwszych zawodów w barwach klubu przywieźli po dwa medale.
Srebrne medale pojawiały się właściwie tylko w sytuacji, gdy zawodnicy z Rzeszowa spotykali się w finale między sobą:
- Miłosz Szylar – dwa złote medale
- Wiktor Zaniewicz – dwa złote medale
- Paweł Ożyło – dwa złote medale
- Jakub Karnecki – złoty medal w kimonach
- Piotr Ożyło – złoty medal bez kimon i srebrny medal w kimonach
- Bernard Mazur – złoty medal w kimonach i brązowy medal bez kimon
- Aleksandra Mazur – dwa srebrne medale
- Aleksandra Prasoł – dwa srebrne medale
- Maria Ślemp – brązowy medal w kimonach
- Nikodem Ślemp – dwa brązowe medale
- Daniel Wójcik – dwa brązowe medale.

Dominacja w Jarosławiu
W miniony weekend start przyniósł jeszcze lepsze wyniki. Podczas Mistrzostw Polski Aikido i Ju-Jitsu w Jarosławiu zawodnicy Grappling Rzeszów wygrywali niemal wszystkie pojedynki w formule grapplingu.
Złote medale zdobyło wielu startujących a srebrne medale pojawiały się właściwie tylko w sytuacji, gdy zawodnicy z Rzeszowa spotykali się w finale… między sobą:
- Aleksandra Prasoł – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Maria Ślemp – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Miłosz Szylar – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Bernard Mazur – złoto w kimonach i srebro bez kimon
- Daniel Wójcik – złoto w kimonach i srebro bez kimon
- Aleksandra Mazur – złoto w kimonach
- Filip Płodzień – złoto w kimonach
- Nikodem Ślemp – złoto bez kimon.
Nic dziwnego, że zawodnicy zdobyli pierwsze miejsca jako drużyna.

„Połowa chce startować, połowa trenuje rekreacyjnie”
Jak podkreśla trener młodzieży Leszek Bylica, klub rozwija się nie tylko sportowo, ale także jako środowisko dla młodych ludzi.
– Mamy mniej więcej pół na pół. Część zawodników chce startować i jeździć na zawody, a część trenuje bardziej rekreacyjnie. Ale wszyscy pracują razem na treningach i pomagają sobie nawzajem – mówi Bylica.
Według niego właśnie taka mieszanka buduje siłę drużyny.
– Sama grupa startowa to za mało, żeby się rozwijać. Potrzebujemy wszystkich elementów tej układanki – tłumaczy trener.
Klub, który wychowuje medalistów
To nie pierwszy raz, gdy rzeszowski klub zwraca na siebie uwagę. W ubiegłym roku młodzi zawodnicy Grappling Rzeszów zdobyli siedem medali na Otwartych Mistrzostwach Bałkan w Atenach, rywalizując z zawodnikami z ponad 20 krajów. Klub regularnie dostarcza reprezentantów kraju, co relacjonowaliśmy w tekście o tym historycznym sukcesie młodych zawodników z Rzeszowa.
Z kolei wcześniej reprezentanci klubu zdobywali medale na zawodach międzynarodowych jako członkowie kadry Polski, o czym informowaliśmy w tekście
Jak podkreśla Bylica, dla niewielkiego klubu amatorskiego to ogromne osiągnięcie.
– Nie mamy zaplecza dużych ośrodków sportowych ani wielkiego finansowania, a mimo to nasi zawodnicy trafiają do reprezentacji Polski i zdobywają medale w Europie – mówi trener, który opowiadał Rzeszów News w zeszłym roku o tym skąd w małym klubie tyle znakomitych zawodników.
Sport, który buduje charakter
Trener podkreśla, że brazylijskie jiu-jitsu to coś więcej niż rywalizacja sportowa.
– Każda walka to stres i wyzwanie. Dzieci uczą się, że czasem się wygrywa, a czasem przegrywa. To buduje charakter i odporność psychiczną – tłumaczy.
W klubie duży nacisk kładzie się też na atmosferę w drużynie.
– Dla zawodnika sukcesem jest medal. Dla młodej osoby, która trenuje rekreacyjnie – dobra zabawa i znajomi. A dla nas, trenerów, sukces jest wtedy, gdy dziecko mówi rodzicom: „idziemy na trening” – dodaje Bylica.
Rzeszów na mapie jiu-jitsu
Wyniki z początku roku pokazują, że Grappling Rzeszów konsekwentnie buduje swoją pozycję w polskim jiu-jitsu. Klub, który jeszcze kilka lat temu był niewielką sekcją treningową, dziś regularnie przywozi medale z turniejów krajowych i międzynarodowych.
A młodzi zawodnicy z Podkarpacia coraz częściej udowadniają, że na matach mogą rywalizować z najlepszymi w Polsce – i poza jej granicami.
Grappling Rzeszów (młodzież i dorośli)
- e-mail: [email protected]
- tel. kontaktowy: 607 102 097
- lokalizacja: hala sportowa przy stadionie miejskim w Rzeszowie, ul. Hetmańska 69 (mob)
Czytaj więcej:
Pułapki w piwnicach i na korytarzach. Od stycznia sypią się gigantyczne mandaty
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Zawodnicy rzeszowskiego klubu Grappling Rzeszów rozpoczęli 2026 rok od serii sukcesów na polskich matach. Najpierw świetny występ w lidze jiu-jitsu pod w Nowym Sączu, a chwilę później dominacja na mistrzostwach w Jarosławiu. – Dla nas najważniejsze jest to, że dzieci chcą trenować i startować – mówi trener młodzieży Leszek Bylica.
Pierwsze tygodnie 2026 roku pokazują, że młodzi zawodnicy z Rzeszowa są w bardzo dobrej formie. Na turnieju Dexter’s Cup – Małopolska Liga Jiu-Jitsu drużyna Grappling Rzeszów wystawiła 11 zawodników. Efekt? 20 medali z 21 możliwych, w tym 9 złotych, 5 srebrnych i 6 brązowych.
Mocny początek sezonu
Taki liczba medali przełożyła się na 95-procentową skuteczność na matach. W klasyfikacji generalnej Grappling Rzeszów zajął 6. miejsce wśród 30 drużyn. W wydarzeniu wzięło udział blisko kilkuset zawodników, którzy stoczyli blisko tysiąc walk. Trener podkreśla udane debiuty zawodników, którzy ze swoich pierwszych zawodów w barwach klubu przywieźli po dwa medale.
Srebrne medale pojawiały się właściwie tylko w sytuacji, gdy zawodnicy z Rzeszowa spotykali się w finale między sobą:
- Miłosz Szylar – dwa złote medale
- Wiktor Zaniewicz – dwa złote medale
- Paweł Ożyło – dwa złote medale
- Jakub Karnecki – złoty medal w kimonach
- Piotr Ożyło – złoty medal bez kimon i srebrny medal w kimonach
- Bernard Mazur – złoty medal w kimonach i brązowy medal bez kimon
- Aleksandra Mazur – dwa srebrne medale
- Aleksandra Prasoł – dwa srebrne medale
- Maria Ślemp – brązowy medal w kimonach
- Nikodem Ślemp – dwa brązowe medale
- Daniel Wójcik – dwa brązowe medale.

Dominacja w Jarosławiu
W miniony weekend start przyniósł jeszcze lepsze wyniki. Podczas Mistrzostw Polski Aikido i Ju-Jitsu w Jarosławiu zawodnicy Grappling Rzeszów wygrywali niemal wszystkie pojedynki w formule grapplingu.
Złote medale zdobyło wielu startujących a srebrne medale pojawiały się właściwie tylko w sytuacji, gdy zawodnicy z Rzeszowa spotykali się w finale… między sobą:
- Aleksandra Prasoł – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Maria Ślemp – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Miłosz Szylar – złoto w kimonach i złoto bez kimon
- Bernard Mazur – złoto w kimonach i srebro bez kimon
- Daniel Wójcik – złoto w kimonach i srebro bez kimon
- Aleksandra Mazur – złoto w kimonach
- Filip Płodzień – złoto w kimonach
- Nikodem Ślemp – złoto bez kimon.
Nic dziwnego, że zawodnicy zdobyli pierwsze miejsca jako drużyna.

„Połowa chce startować, połowa trenuje rekreacyjnie”
Jak podkreśla trener młodzieży Leszek Bylica, klub rozwija się nie tylko sportowo, ale także jako środowisko dla młodych ludzi.
– Mamy mniej więcej pół na pół. Część zawodników chce startować i jeździć na zawody, a część trenuje bardziej rekreacyjnie. Ale wszyscy pracują razem na treningach i pomagają sobie nawzajem – mówi Bylica.
Według niego właśnie taka mieszanka buduje siłę drużyny.
– Sama grupa startowa to za mało, żeby się rozwijać. Potrzebujemy wszystkich elementów tej układanki – tłumaczy trener.
Klub, który wychowuje medalistów
To nie pierwszy raz, gdy rzeszowski klub zwraca na siebie uwagę. W ubiegłym roku młodzi zawodnicy Grappling Rzeszów zdobyli siedem medali na Otwartych Mistrzostwach Bałkan w Atenach, rywalizując z zawodnikami z ponad 20 krajów. Klub regularnie dostarcza reprezentantów kraju, co relacjonowaliśmy w tekście o tym historycznym sukcesie młodych zawodników z Rzeszowa.
Z kolei wcześniej reprezentanci klubu zdobywali medale na zawodach międzynarodowych jako członkowie kadry Polski, o czym informowaliśmy w tekście
Jak podkreśla Bylica, dla niewielkiego klubu amatorskiego to ogromne osiągnięcie.
– Nie mamy zaplecza dużych ośrodków sportowych ani wielkiego finansowania, a mimo to nasi zawodnicy trafiają do reprezentacji Polski i zdobywają medale w Europie – mówi trener, który opowiadał Rzeszów News w zeszłym roku o tym skąd w małym klubie tyle znakomitych zawodników.
Sport, który buduje charakter
Trener podkreśla, że brazylijskie jiu-jitsu to coś więcej niż rywalizacja sportowa.
– Każda walka to stres i wyzwanie. Dzieci uczą się, że czasem się wygrywa, a czasem przegrywa. To buduje charakter i odporność psychiczną – tłumaczy.
W klubie duży nacisk kładzie się też na atmosferę w drużynie.
– Dla zawodnika sukcesem jest medal. Dla młodej osoby, która trenuje rekreacyjnie – dobra zabawa i znajomi. A dla nas, trenerów, sukces jest wtedy, gdy dziecko mówi rodzicom: „idziemy na trening” – dodaje Bylica.
Rzeszów na mapie jiu-jitsu
Wyniki z początku roku pokazują, że Grappling Rzeszów konsekwentnie buduje swoją pozycję w polskim jiu-jitsu. Klub, który jeszcze kilka lat temu był niewielką sekcją treningową, dziś regularnie przywozi medale z turniejów krajowych i międzynarodowych.
A młodzi zawodnicy z Podkarpacia coraz częściej udowadniają, że na matach mogą rywalizować z najlepszymi w Polsce – i poza jej granicami.
Grappling Rzeszów (młodzież i dorośli)
- e-mail: [email protected]
- tel. kontaktowy: 607 102 097
- lokalizacja: hala sportowa przy stadionie miejskim w Rzeszowie, ul. Hetmańska 69 (mob)
Czytaj więcej:
Pułapki w piwnicach i na korytarzach. Od stycznia sypią się gigantyczne mandaty
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
