W Polsce w 2025 roku wykonano setki legalnych aborcji w publicznych szpitalach, ale mapa kraju pokazuje ogromne różnice między regionami. Dane wskazują wyraźnie, gdzie zabiegów przeprowadza się najwięcej, a gdzie jest ich znikoma liczba.
Na samym końcu zestawienia znalazło się Podkarpacie. Statystyki pokazują jednak tylko część rzeczywistości.
Ponad 800 legalnych aborcji
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, na które powołuje się organizacja Kolektyw Legalna Aborcja, wynika, że w 2025 roku w publicznych szpitalach w Polsce wykonano 846 zabiegów przerwania ciąży. Dane te dotyczą procedury medycznej określanej jako indukcja poronienia, czyli zabiegów wykonywanych do 21. tygodnia i 6. dnia ciąży.
Najwięcej takich procedur przeprowadzono w województwie mazowieckim, gdzie odnotowano aż 242 przypadki. Na drugim miejscu znalazł się Dolny Śląsk z liczbą 133 zabiegów. Wysokie wartości pojawiły się także na Śląsku (81), w Wielkopolsce (78) czy w województwie łódzkim (80).
W innych regionach liczby były zdecydowanie niższe. Przykładowo w województwie lubelskim przeprowadzono 18 zabiegów, a w województwie świętokrzyskim 13. Dane pokazują więc bardzo duże dysproporcje między poszczególnymi częściami kraju.
Podkarpacie na końcu zestawienia
Na tle całej Polski szczególnie wyróżnia się województwo podkarpackie. Według danych NFZ w całym regionie wykonano w minionym roku mniej niż dziesięć zabiegów przerwania ciąży w publicznych szpitalach. To zdecydowanie najniższy wynik w kraju.
Dla porównania w sąsiednich województwach liczby były wyższe. W Małopolsce wykonano 43 zabiegi, a w województwie lubelskim 18. Nawet w regionach o podobnej liczbie mieszkańców liczba legalnych aborcji była więc kilkukrotnie większa niż na Podkarpaciu.
Eksperci i organizacje zajmujące się prawami reprodukcyjnymi od lat zwracają uwagę, że Podkarpacie należy do regionów, w których dostęp do legalnego przerwania ciąży jest szczególnie ograniczony. Wynika to m.in. z decyzji dyrekcji szpitali, postaw lekarzy oraz stosowania klauzuli sumienia. Nie bez znaczenia jest także tradycyjne podejście mieszkańców Podkarpacia i rola nauczania kościoła katolickiego.
Dane nie pokazują całego obrazu
Organizacja Kolektyw Legalna Aborcja podkreśla, że statystyki Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują jedynie część rzeczywistej liczby aborcji wykonywanych w publicznym systemie ochrony zdrowia. Wynika to z różnic w sposobie raportowania procedur przez poszczególne placówki.
Według organizacji część zabiegów może być klasyfikowana inaczej, a niektóre przypadki nie są ujmowane w tej konkretnej kategorii medycznej. Dlatego przedstawione dane należy traktować raczej jako obraz funkcjonowania systemu niż precyzyjną liczbę wszystkich wykonanych aborcji.
Statystyki nie obejmują także części zabiegów wykonywanych w późniejszych tygodniach ciąży, które raportowane są w inny sposób. To sprawia, że rzeczywista liczba procedur w publicznych szpitalach może być nieco wyższa niż wynika z danych.
Zmiany po wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Dzisiejszy system prawny dotyczący aborcji w Polsce jest bezpośrednim skutkiem decyzji Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku. W wyniku tego orzeczenia z przepisów usunięto przesłankę pozwalającą na przerwanie ciąży w przypadku ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu.
Po tej decyzji liczba legalnych zabiegów w Polsce gwałtownie spadła. W 2020 roku w szpitalach wykonano jeszcze 1078 aborcji, natomiast w 2021 roku było ich już tylko 107. W kolejnych latach liczba ta zaczęła stopniowo rosnąć, choć nadal pozostaje zdecydowanie niższa niż przed zmianą przepisów.
W 2022 roku przeprowadzono 161 takich zabiegów, w 2023 roku – 425, a w 2024 roku liczba ta wzrosła do 890. Dane za 2025 rok wskazują natomiast na 846 przypadków.
Dziesiątki tysięcy aborcji poza systemem
Organizacja Kolektyw Legalna Aborcja szacuje, że rzeczywista liczba przerwań ciąży w Polsce jest wielokrotnie wyższa niż wynika z oficjalnych statystyk. Według jej danych rocznie przerywa się około 100–120 tysięcy ciąż.
Oznacza to, że zdecydowana większość aborcji odbywa się poza publicznym systemem ochrony zdrowia. Kobiety korzystają z prywatnych klinik za granicą lub z metod farmakologicznych zamawianych przez internet.
W praktyce więc liczba zabiegów wykonywanych w publicznych szpitalach stanowi jedynie niewielki ułamek rzeczywistej skali zjawiska. Statystyki NFZ pokazują jednak wyraźnie jedno: w takich regionach jak Podkarpacie dostęp do legalnego przerwania ciąży pozostaje jednym z najniższych w całym kraju.
(PAP)
Czytaj więcej:
Psychiatra w cieniu skandalu. Lekarz z zarzutami za „lewe” recepty na dane pacjentów
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
W Polsce w 2025 roku wykonano setki legalnych aborcji w publicznych szpitalach, ale mapa kraju pokazuje ogromne różnice między regionami. Dane wskazują wyraźnie, gdzie zabiegów przeprowadza się najwięcej, a gdzie jest ich znikoma liczba.
Na samym końcu zestawienia znalazło się Podkarpacie. Statystyki pokazują jednak tylko część rzeczywistości.
Ponad 800 legalnych aborcji
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, na które powołuje się organizacja Kolektyw Legalna Aborcja, wynika, że w 2025 roku w publicznych szpitalach w Polsce wykonano 846 zabiegów przerwania ciąży. Dane te dotyczą procedury medycznej określanej jako indukcja poronienia, czyli zabiegów wykonywanych do 21. tygodnia i 6. dnia ciąży.
Najwięcej takich procedur przeprowadzono w województwie mazowieckim, gdzie odnotowano aż 242 przypadki. Na drugim miejscu znalazł się Dolny Śląsk z liczbą 133 zabiegów. Wysokie wartości pojawiły się także na Śląsku (81), w Wielkopolsce (78) czy w województwie łódzkim (80).
W innych regionach liczby były zdecydowanie niższe. Przykładowo w województwie lubelskim przeprowadzono 18 zabiegów, a w województwie świętokrzyskim 13. Dane pokazują więc bardzo duże dysproporcje między poszczególnymi częściami kraju.
Podkarpacie na końcu zestawienia
Na tle całej Polski szczególnie wyróżnia się województwo podkarpackie. Według danych NFZ w całym regionie wykonano w minionym roku mniej niż dziesięć zabiegów przerwania ciąży w publicznych szpitalach. To zdecydowanie najniższy wynik w kraju.
Dla porównania w sąsiednich województwach liczby były wyższe. W Małopolsce wykonano 43 zabiegi, a w województwie lubelskim 18. Nawet w regionach o podobnej liczbie mieszkańców liczba legalnych aborcji była więc kilkukrotnie większa niż na Podkarpaciu.
Eksperci i organizacje zajmujące się prawami reprodukcyjnymi od lat zwracają uwagę, że Podkarpacie należy do regionów, w których dostęp do legalnego przerwania ciąży jest szczególnie ograniczony. Wynika to m.in. z decyzji dyrekcji szpitali, postaw lekarzy oraz stosowania klauzuli sumienia. Nie bez znaczenia jest także tradycyjne podejście mieszkańców Podkarpacia i rola nauczania kościoła katolickiego.
Dane nie pokazują całego obrazu
Organizacja Kolektyw Legalna Aborcja podkreśla, że statystyki Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują jedynie część rzeczywistej liczby aborcji wykonywanych w publicznym systemie ochrony zdrowia. Wynika to z różnic w sposobie raportowania procedur przez poszczególne placówki.
Według organizacji część zabiegów może być klasyfikowana inaczej, a niektóre przypadki nie są ujmowane w tej konkretnej kategorii medycznej. Dlatego przedstawione dane należy traktować raczej jako obraz funkcjonowania systemu niż precyzyjną liczbę wszystkich wykonanych aborcji.
Statystyki nie obejmują także części zabiegów wykonywanych w późniejszych tygodniach ciąży, które raportowane są w inny sposób. To sprawia, że rzeczywista liczba procedur w publicznych szpitalach może być nieco wyższa niż wynika z danych.
Zmiany po wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Dzisiejszy system prawny dotyczący aborcji w Polsce jest bezpośrednim skutkiem decyzji Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku. W wyniku tego orzeczenia z przepisów usunięto przesłankę pozwalającą na przerwanie ciąży w przypadku ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu.
Po tej decyzji liczba legalnych zabiegów w Polsce gwałtownie spadła. W 2020 roku w szpitalach wykonano jeszcze 1078 aborcji, natomiast w 2021 roku było ich już tylko 107. W kolejnych latach liczba ta zaczęła stopniowo rosnąć, choć nadal pozostaje zdecydowanie niższa niż przed zmianą przepisów.
W 2022 roku przeprowadzono 161 takich zabiegów, w 2023 roku – 425, a w 2024 roku liczba ta wzrosła do 890. Dane za 2025 rok wskazują natomiast na 846 przypadków.
Dziesiątki tysięcy aborcji poza systemem
Organizacja Kolektyw Legalna Aborcja szacuje, że rzeczywista liczba przerwań ciąży w Polsce jest wielokrotnie wyższa niż wynika z oficjalnych statystyk. Według jej danych rocznie przerywa się około 100–120 tysięcy ciąż.
Oznacza to, że zdecydowana większość aborcji odbywa się poza publicznym systemem ochrony zdrowia. Kobiety korzystają z prywatnych klinik za granicą lub z metod farmakologicznych zamawianych przez internet.
W praktyce więc liczba zabiegów wykonywanych w publicznych szpitalach stanowi jedynie niewielki ułamek rzeczywistej skali zjawiska. Statystyki NFZ pokazują jednak wyraźnie jedno: w takich regionach jak Podkarpacie dostęp do legalnego przerwania ciąży pozostaje jednym z najniższych w całym kraju.
(PAP)
Czytaj więcej:
Psychiatra w cieniu skandalu. Lekarz z zarzutami za „lewe” recepty na dane pacjentów
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
