W sieci zawrzało po publikacji nagrania, na którym uwieczniono reakcję, a właściwie jej brak, ze strony patrolu policji. Na filmie widać, jak oznakowany radiowóz przejeżdża przez pasy, mimo że na wejście na nie oczekiwał pieszy. To sytuacja, która w świetle obecnych przepisów mogłaby skończyć się dla zwykłego kierowcy bardzo dotkliwym mandatem.
Nagranie z kamerki samochodowej, które trafiło do mediów społecznościowych, pokazuje typową miejską sytuację. Do przejścia dla pieszych zbliża się przechodzień, który wyraźnie sygnalizuje zamiar wejścia na pasy. W tym samym momencie do przejścia dojeżdża radiowóz policji. Zamiast zatrzymać się i umożliwić pieszemu bezpieczne przejście – do czego obligują kierowców zaostrzone przepisy o pierwszeństwie – funkcjonariusze kontynuują jazdę.
Pieszy, widząc nadjeżdżający pojazd, wstrzymuje się z wejściem na jezdnię, co prawdopodobnie zapobiegło bardziej niebezpiecznej sytuacji, jednak fakt naruszenia przepisów przez osoby powołane do ich egzekwowania wywołał falę krytycznych komentarzy.
Co na to taryfikator? Surowe kary dla kierowców
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście lub znajdującemu się na nim jest jednym z najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Gdyby sytuacja dotyczyła cywilnego kierowcy, musiałby się on liczyć z mandatem karnym w wysokości 1500 złotych. W przypadku tzw. recydywy drogowej (powtórzenia tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat), kwota ta wzrasta dwukrotnie, aż do 3000 złotych.
Jeszcze bardziej dotkliwa jest liczba punktów karnych. Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu kierowca otrzymuje aż 15 punktów karnych. Oznacza to, że wystarczą dwa takie błędy, aby przekroczyć dopuszczalny limit i stracić uprawnienia do kierowania pojazdami.
Podwójne standardy czy błąd ludzki?
Sytuacja zarejestrowana na nagraniu stawia pytanie o dawanie przykładu przez służby mundurowe. Internauci w komentarzach nie kryją oburzenia, wskazując na surowość, z jaką policja potrafi karać kierowców za podobne przewinienia. Choć funkcjonariusze w trakcie służby mogą znajdować się w sytuacjach wymagających skupienia na innych zadaniach, przepisy ruchu drogowego obowiązują ich tak samo, jak każdego innego uczestnika ruchu, o ile nie poruszają się jako pojazd uprzywilejowany przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Na nagraniu nie widać jednak, aby radiowóz wysyłał takie sygnały.
(AM)
Czytaj więcej:
Pobicie w McDonald’s w Rzeszowie. Policja publikuje wizerunek sprawcy i szuka świadków [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
W sieci zawrzało po publikacji nagrania, na którym uwieczniono reakcję, a właściwie jej brak, ze strony patrolu policji. Na filmie widać, jak oznakowany radiowóz przejeżdża przez pasy, mimo że na wejście na nie oczekiwał pieszy. To sytuacja, która w świetle obecnych przepisów mogłaby skończyć się dla zwykłego kierowcy bardzo dotkliwym mandatem.
Nagranie z kamerki samochodowej, które trafiło do mediów społecznościowych, pokazuje typową miejską sytuację. Do przejścia dla pieszych zbliża się przechodzień, który wyraźnie sygnalizuje zamiar wejścia na pasy. W tym samym momencie do przejścia dojeżdża radiowóz policji. Zamiast zatrzymać się i umożliwić pieszemu bezpieczne przejście – do czego obligują kierowców zaostrzone przepisy o pierwszeństwie – funkcjonariusze kontynuują jazdę.
Pieszy, widząc nadjeżdżający pojazd, wstrzymuje się z wejściem na jezdnię, co prawdopodobnie zapobiegło bardziej niebezpiecznej sytuacji, jednak fakt naruszenia przepisów przez osoby powołane do ich egzekwowania wywołał falę krytycznych komentarzy.
Co na to taryfikator? Surowe kary dla kierowców
Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście lub znajdującemu się na nim jest jednym z najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Gdyby sytuacja dotyczyła cywilnego kierowcy, musiałby się on liczyć z mandatem karnym w wysokości 1500 złotych. W przypadku tzw. recydywy drogowej (powtórzenia tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat), kwota ta wzrasta dwukrotnie, aż do 3000 złotych.
Jeszcze bardziej dotkliwa jest liczba punktów karnych. Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu kierowca otrzymuje aż 15 punktów karnych. Oznacza to, że wystarczą dwa takie błędy, aby przekroczyć dopuszczalny limit i stracić uprawnienia do kierowania pojazdami.
Podwójne standardy czy błąd ludzki?
Sytuacja zarejestrowana na nagraniu stawia pytanie o dawanie przykładu przez służby mundurowe. Internauci w komentarzach nie kryją oburzenia, wskazując na surowość, z jaką policja potrafi karać kierowców za podobne przewinienia. Choć funkcjonariusze w trakcie służby mogą znajdować się w sytuacjach wymagających skupienia na innych zadaniach, przepisy ruchu drogowego obowiązują ich tak samo, jak każdego innego uczestnika ruchu, o ile nie poruszają się jako pojazd uprzywilejowany przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Na nagraniu nie widać jednak, aby radiowóz wysyłał takie sygnały.
(AM)
Czytaj więcej:
Pobicie w McDonald’s w Rzeszowie. Policja publikuje wizerunek sprawcy i szuka świadków [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
