W jednym z opuszczonych budynków w Futomie w powiecie rzeszowskim policjanci odnaleźli mężczyznę, który od dłuższego czasu zmagał się z kryzysem bezdomności. 41-latek wrócił do Polski pieszo z Francji, a jego dramatyczna historia poruszyła zarówno funkcjonariuszy, jak i lokalną społeczność.
Mundurowi natychmiast ruszyli z pomocą, organizując wsparcie, które może odmienić jego życie.
Dramatyczne warunki życia
Do zaskakującego odkrycia doszło podczas rutynowej kontroli miejsc, w których mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem. Policjanci z komisariatu w Dynowie, wspólnie z pracownikiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Błażowej, sprawdzali opuszczony budynek na terenie Futomy. Na miejscu zastali 41-letniego mężczyznę, który od pewnego czasu mieszkał tam razem ze swoim psem.
– Pomieszczenie ogrzewał własnoręcznie wykonanym piecykiem z cegieł. Dzięki temu w pomieszczeniu panowała dodatnia temperatura. Mimo tego, warunki bytowe w jakich przebywał 41-latek były bardzo złe – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Mężczyzna nie miał dostępu do prądu, gazu ani bieżącej wody. Pomimo ogromnych trudności życiowych, był optymistycznie nastawiony do przyszłości, jednak zmagał się z poważnym problemem – nie miał środków na zdobycie żywności.

Dwuletnia wędrówka z Francji do Polski
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami okazało się, że 41-latek przez kilkanaście lat mieszkał we Francji, gdzie również doświadczał bezdomności. Sytuację dodatkowo pogorszył fakt, że jego dokument tożsamości stracił ważność, przez co nie mógł ubiegać się o pomoc socjalną. Brak możliwości uzyskania wsparcia skłonił go do powrotu do Polski.
Powrót do ojczyzny okazał się niezwykle trudny i wyczerpujący. Mężczyzna pokonał trasę pieszo, a jego podróż trwała około dwóch lat. Po dotarciu na Podkarpacie znalazł schronienie w pustostanie w Futomie, gdzie próbował samodzielnie przetrwać, mając przy sobie jedynie psa, którego traktował jak najbliższego przyjaciela.

Odmówił schroniska
Funkcjonariusze zaproponowali mężczyźnie przewiezienie do schroniska dla osób bezdomnych, jednak ten stanowczo odmówił. Jak wyjaśnił, w placówce nie mógłby przebywać razem ze swoim psem, a zwierzę było dla niego jedynym towarzyszem i wsparciem w trudnych chwilach. Podkreślił, że stara się radzić sobie samodzielnie i nie chce pozostawiać swojego pupila.
Decyzja 41-latka nie zniechęciła mundurowych do udzielenia pomocy. Policjanci zdawali sobie sprawę, że jego sytuacja wymaga natychmiastowego działania. Postanowili zapewnić mu wsparcie, które pozwoli poprawić warunki życia, nie zmuszając go do rozstania ze zwierzęciem.

Policjanci i mieszkańcy ruszyli z pomocą
Funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do komisariatu, gdzie otrzymał ciepły posiłek. Policjanci z własnych środków zakupili dla niego żywność i najpotrzebniejsze artykuły. W pomoc zaangażowali się również mieszkańcy Futomy, którzy przekazali mu odzież dostosowaną do zimowych warunków.
Wsparcie zapewnił także Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Błażowej. Pracownik socjalny przekazał 41-latkowi śpiwór oraz pomógł w zdobyciu środków na wykonanie zdjęć potrzebnych do wyrobienia nowego dowodu osobistego. Pomógł także w wypełnieniu i złożeniu wniosku o wydanie dokumentu, który jest kluczowy do uzyskania dalszej pomocy.

Szansa na nowe życie
Policjanci oraz pracownicy socjalni zapowiadają, że będą monitorować sytuację 41-latka i wspierać go tak długo, jak będzie to konieczne. Wyrobienie nowego dokumentu to pierwszy krok do poprawy jego sytuacji życiowej i umożliwienia mu korzystania ze świadczeń oraz pomocy instytucjonalnej.
Historia mężczyzny z Futomy pokazuje, jak ogromne znaczenie ma współpraca służb i lokalnej społeczności. Dzięki szybkiej reakcji policjantów i zaangażowaniu mieszkańców 41-latek otrzymał realną wizję wyjście z kryzysu bezdomności i rozpoczęcie nowego etapu życia.
Czytaj więcej:
Tragiczny finał poszukiwań 18-latki z Krosna. Prokuratura wszczęła śledztwo
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
W jednym z opuszczonych budynków w Futomie w powiecie rzeszowskim policjanci odnaleźli mężczyznę, który od dłuższego czasu zmagał się z kryzysem bezdomności. 41-latek wrócił do Polski pieszo z Francji, a jego dramatyczna historia poruszyła zarówno funkcjonariuszy, jak i lokalną społeczność.
Mundurowi natychmiast ruszyli z pomocą, organizując wsparcie, które może odmienić jego życie.
Dramatyczne warunki życia
Do zaskakującego odkrycia doszło podczas rutynowej kontroli miejsc, w których mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem. Policjanci z komisariatu w Dynowie, wspólnie z pracownikiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Błażowej, sprawdzali opuszczony budynek na terenie Futomy. Na miejscu zastali 41-letniego mężczyznę, który od pewnego czasu mieszkał tam razem ze swoim psem.
– Pomieszczenie ogrzewał własnoręcznie wykonanym piecykiem z cegieł. Dzięki temu w pomieszczeniu panowała dodatnia temperatura. Mimo tego, warunki bytowe w jakich przebywał 41-latek były bardzo złe – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Mężczyzna nie miał dostępu do prądu, gazu ani bieżącej wody. Pomimo ogromnych trudności życiowych, był optymistycznie nastawiony do przyszłości, jednak zmagał się z poważnym problemem – nie miał środków na zdobycie żywności.

Dwuletnia wędrówka z Francji do Polski
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami okazało się, że 41-latek przez kilkanaście lat mieszkał we Francji, gdzie również doświadczał bezdomności. Sytuację dodatkowo pogorszył fakt, że jego dokument tożsamości stracił ważność, przez co nie mógł ubiegać się o pomoc socjalną. Brak możliwości uzyskania wsparcia skłonił go do powrotu do Polski.
Powrót do ojczyzny okazał się niezwykle trudny i wyczerpujący. Mężczyzna pokonał trasę pieszo, a jego podróż trwała około dwóch lat. Po dotarciu na Podkarpacie znalazł schronienie w pustostanie w Futomie, gdzie próbował samodzielnie przetrwać, mając przy sobie jedynie psa, którego traktował jak najbliższego przyjaciela.

Odmówił schroniska
Funkcjonariusze zaproponowali mężczyźnie przewiezienie do schroniska dla osób bezdomnych, jednak ten stanowczo odmówił. Jak wyjaśnił, w placówce nie mógłby przebywać razem ze swoim psem, a zwierzę było dla niego jedynym towarzyszem i wsparciem w trudnych chwilach. Podkreślił, że stara się radzić sobie samodzielnie i nie chce pozostawiać swojego pupila.
Decyzja 41-latka nie zniechęciła mundurowych do udzielenia pomocy. Policjanci zdawali sobie sprawę, że jego sytuacja wymaga natychmiastowego działania. Postanowili zapewnić mu wsparcie, które pozwoli poprawić warunki życia, nie zmuszając go do rozstania ze zwierzęciem.

Policjanci i mieszkańcy ruszyli z pomocą
Funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do komisariatu, gdzie otrzymał ciepły posiłek. Policjanci z własnych środków zakupili dla niego żywność i najpotrzebniejsze artykuły. W pomoc zaangażowali się również mieszkańcy Futomy, którzy przekazali mu odzież dostosowaną do zimowych warunków.
Wsparcie zapewnił także Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Błażowej. Pracownik socjalny przekazał 41-latkowi śpiwór oraz pomógł w zdobyciu środków na wykonanie zdjęć potrzebnych do wyrobienia nowego dowodu osobistego. Pomógł także w wypełnieniu i złożeniu wniosku o wydanie dokumentu, który jest kluczowy do uzyskania dalszej pomocy.

Szansa na nowe życie
Policjanci oraz pracownicy socjalni zapowiadają, że będą monitorować sytuację 41-latka i wspierać go tak długo, jak będzie to konieczne. Wyrobienie nowego dokumentu to pierwszy krok do poprawy jego sytuacji życiowej i umożliwienia mu korzystania ze świadczeń oraz pomocy instytucjonalnej.
Historia mężczyzny z Futomy pokazuje, jak ogromne znaczenie ma współpraca służb i lokalnej społeczności. Dzięki szybkiej reakcji policjantów i zaangażowaniu mieszkańców 41-latek otrzymał realną wizję wyjście z kryzysu bezdomności i rozpoczęcie nowego etapu życia.
Czytaj więcej:
Tragiczny finał poszukiwań 18-latki z Krosna. Prokuratura wszczęła śledztwo
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
