February 3, 2026
Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej / Facebook

Reklama

Paweł z Lubaczowa, funkcjonariusz Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, przewodnik psa służbowego, 13 lat temu zarejestrował się w bazie dawców szpiku. Zadzwonił do niego telefon, z którego dowiedział się, że w USA istnieje “bliźniak genetyczny”, który potrzebuje pomocy. Funkcjonariusz w ogóle się nie wahał.

Do pogranicznika zadzwonił telefon ze Stanów Zjednoczonych. Paweł dowiedział się, że kobieta choruje na nowotwór krwi, a ratunkiem może być przeszczep komórek macierzystych.

Gest, który może uratować życie

Funkcjonariusz z Lubaczowa po otrzymaniu telefonu długo się nie zastanawiał. Okazało się, że w USA istnieje “bliźniak genetyczny”, który potrzebuje pomocy. Mężczyzna przystąpił do oddania szpiku

– Samo pobranie szpiku trwało około 3 godzin, a komórki macierzyste poleciały do kobiety z USA. Jak sam mówi, to niesamowita satysfakcja i świadomość, że ten gest może uratować komuś życie – przekazuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej. 

Paweł podczas swojej pracy. Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej /FB

Paweł dołączył do grona dawców bezcennego leku. Oddając szpik dał realną szansę na życie osobie potrzebującej przeszczepu. Do bazy dawców zarejestrował się ponad 13 lat temu za sprawą kolegów z placówki w Lubaczowie. Funkcjonariusze promowali ideę niesienia bezinteresownej pomocy za pośrednictwem Fundacja DKMS. 

Czytaj więcej:

Zimowe warunki i niskie temperatury. Szkolenie strażaków-nurków na Solinie

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej / Facebook

Reklama

Paweł z Lubaczowa, funkcjonariusz Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, przewodnik psa służbowego, 13 lat temu zarejestrował się w bazie dawców szpiku. Zadzwonił do niego telefon, z którego dowiedział się, że w USA istnieje “bliźniak genetyczny”, który potrzebuje pomocy. Funkcjonariusz w ogóle się nie wahał.

Do pogranicznika zadzwonił telefon ze Stanów Zjednoczonych. Paweł dowiedział się, że kobieta choruje na nowotwór krwi, a ratunkiem może być przeszczep komórek macierzystych.

Gest, który może uratować życie

Funkcjonariusz z Lubaczowa po otrzymaniu telefonu długo się nie zastanawiał. Okazało się, że w USA istnieje “bliźniak genetyczny”, który potrzebuje pomocy. Mężczyzna przystąpił do oddania szpiku

– Samo pobranie szpiku trwało około 3 godzin, a komórki macierzyste poleciały do kobiety z USA. Jak sam mówi, to niesamowita satysfakcja i świadomość, że ten gest może uratować komuś życie – przekazuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej. 

Paweł podczas swojej pracy. Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej /FB

Paweł dołączył do grona dawców bezcennego leku. Oddając szpik dał realną szansę na życie osobie potrzebującej przeszczepu. Do bazy dawców zarejestrował się ponad 13 lat temu za sprawą kolegów z placówki w Lubaczowie. Funkcjonariusze promowali ideę niesienia bezinteresownej pomocy za pośrednictwem Fundacja DKMS. 

Czytaj więcej:

Zimowe warunki i niskie temperatury. Szkolenie strażaków-nurków na Solinie

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Reklama

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *