Takie zawiadomienia zawsze alarmują służby. Tym razem otrzymali je strażacy z OSP Buszkowice. Chodziło o trzy osoby, które miały utknąć na krze na Sanie, na wysokości mostu im. Siwca. Strażacy ruszyli na ratunek.
To było wyjątkowo alarmujące zawiadomienie. Postawiło na nogi strażaków z OSP Buszkowice i JRG Przemyśl. Dotyczyło trzech osób, które miały dryfować Sanem na krze. Reakcja służb była natychmiastowa, a finał sprawy zaskakujący.
Do zdarzenia doszło przed południem w środę 28 stycznia na terenie Przemyśla. Strażacy z OSP Buszkowice i JRG Przemyśl zostali powiadomieni, że w rejonie przemyskiego mostu im. Siwca na dryfującej krze mogą znajdować się trzy osoby. Reakcja byłą natychmiastowa. Akcja ratunkowa miała miejsce w rejonie plaży w Buszkowicach. Brały w niej udział zastęp lokalnej OSP i Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Przemyśl.
Akcja ratunkowa na Sanie. Tylko pomyłka
Jak się okazało, wezwanie do trzech osób na krze – na szczęście – okazało się pomyłką. Strażacy po zbadaniu sytuacji odkryli, że to, co z daleka przypominało sylwetki ludzi, było korzeniami i konarami drzew, które przymarzły do fragmentu lodu.
O zdarzeniu OSP Buszkowice poinformowało na swoim facebookowym profilu.
„Mimo wszystko apelujemy o rozwagę i nie wchodzenie na zamarznięte tafle wód” – apelowali strażacy w poście.
(AM)
Czytaj więcej:
Ewakuowany pociąg relacji Przemyśl-Kijów. Blisko 500 pasażerów musiało opuścić wagony
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Takie zawiadomienia zawsze alarmują służby. Tym razem otrzymali je strażacy z OSP Buszkowice. Chodziło o trzy osoby, które miały utknąć na krze na Sanie, na wysokości mostu im. Siwca. Strażacy ruszyli na ratunek.
To było wyjątkowo alarmujące zawiadomienie. Postawiło na nogi strażaków z OSP Buszkowice i JRG Przemyśl. Dotyczyło trzech osób, które miały dryfować Sanem na krze. Reakcja służb była natychmiastowa, a finał sprawy zaskakujący.
Do zdarzenia doszło przed południem w środę 28 stycznia na terenie Przemyśla. Strażacy z OSP Buszkowice i JRG Przemyśl zostali powiadomieni, że w rejonie przemyskiego mostu im. Siwca na dryfującej krze mogą znajdować się trzy osoby. Reakcja byłą natychmiastowa. Akcja ratunkowa miała miejsce w rejonie plaży w Buszkowicach. Brały w niej udział zastęp lokalnej OSP i Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Przemyśl.
Akcja ratunkowa na Sanie. Tylko pomyłka
Jak się okazało, wezwanie do trzech osób na krze – na szczęście – okazało się pomyłką. Strażacy po zbadaniu sytuacji odkryli, że to, co z daleka przypominało sylwetki ludzi, było korzeniami i konarami drzew, które przymarzły do fragmentu lodu.
O zdarzeniu OSP Buszkowice poinformowało na swoim facebookowym profilu.
„Mimo wszystko apelujemy o rozwagę i nie wchodzenie na zamarznięte tafle wód” – apelowali strażacy w poście.
(AM)
Czytaj więcej:
Ewakuowany pociąg relacji Przemyśl-Kijów. Blisko 500 pasażerów musiało opuścić wagony
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
