Dobra wiadomość dla mieszkańców Bieszczad i turystów. Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich poinformował o zakończeniu etapu projektowego dla kluczowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 896 z Czarnej Górnej do Smolnika.
Wydana decyzja ZRID otwiera drzwi do długo wyczekiwanej modernizacji, która – jak podkreśla poseł Bartosz Romowicz – jest niezbędna dla rozwoju regionu. Projekt budzi jednak emocje: jedni widzą w nim szansę na bezpieczeństwo i turystyczny boom, inni obawiają się wywłaszczeń i ingerencji w dziką naturę.
Entuzjazm parlamentarzysty
Poseł Polski 2050 – Trzeciej Drogi, Bartosz Romowicz, z entuzjazmem przyjął informację o wydaniu zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID). W swoim wpisie w mediach społecznościowych podkreśla, że to przełom w walce z wykluczeniem komunikacyjnym Bieszczad.
– Bardzo ucieszyła mnie informacja Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, który poinformował o zakończeniu etapu projektowego i uzyskaniu decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla zadania pn. „Rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 896 na odcinku Czarna Górna – Smolnik”. To ważny moment, bo to oznacza, że inwestycja w końcu może ruszyć – napisał poseł Romowicz.
Głosy z Sieci
Wiadomość o postępach w pracach nad drogą wywołała ożywioną dyskusję w internecie. Wielu komentujących, jak Tomasz, widzi w tym szansę dla regionu: „Dobra wiadomość dla mieszkańców jak i turystów, pomału infrastruktura Bieszczad zaczyna nabierać tempa”. Wtóruje mu Zygmunt, który kwituje argumenty obrońców „dzikich Bieszczad”: „Tych, którzy chcą dzikich Bieszczadów odsyłam do kurnych chat i wtedy będą mieli swoją dzikość”.
Jednak nie brakuje głosów krytycznych i pełnych obaw, zwłaszcza w kontekście wywłaszczeń.
– Szczególnie… dla mieszkańców, którym zdezorganizuje to życie, zabierze się kawałek działki i zrówna z ziemią ogrodzenie, a w zamian da parę stów “odszkodowania”, które nie wystarczy nawet na średniej jakości furtkę – gorzko komentuje Agnieszka. Wtóruje jej pan Łukasz, sugerując, że „można było zrobić rozbudowę z poszanowaniem prywatnej własności”, ale obecny kształt inwestycji służy – jego zdaniem – innym celom niż dobro mieszkańców.
Pojawiają się też pytania o sensowność tak dużej ingerencji w krajobraz oraz o kolejne etapy, zwłaszcza te przebiegające przez tereny chronione. „Bardziej się ucieszę ze zgody na odcinku przez park narodowy” – zauważa Daniel, a dyskusja pod jego komentarzem pokazuje, że „opór materii parkowej” może być sporym wyzwaniem dla dalszych planów drogowców.
Nie luksus, a konieczność
Dla parlamentarzysty modernizacja drogi nr 896 to nie kwestia „wyjątkowej wygody”, ale fundament normalnego funkcjonowania w regionie. Romowicz zwraca uwagę, że inwestycja przyniesie korzyści zarówno mieszkańcom, jak i przedsiębiorcom oraz turystom.
– Powiedzmy sobie szczerze: ta droga to nie jest jakaś wyjątkowa wygoda, to podstawa normalnego życia w regionie. (…) Jej rozbudowa to większe bezpieczeństwo, łatwiejsze codzienne funkcjonowanie i realna szansa na dalszy rozwój regionu – argumentuje poseł.
Co istotne, projekt zakłada również budowę infrastruktury dla rowerzystów, co ma pozwolić na włączenie tego odcinka do popularnego szlaku Green Velo. Poseł dziękuje wszystkim zaangażowanym, w tym marszałkowi województwa, i wskazuje na kolejne wyzwania: zabezpieczenie finansowania i wybór wykonawcy.
Wojewoda proceduje kolejne wnioski
Decyzja dla odcinka Czarna Górna – Smolnik to tylko jeden z elementów drogowej układanki na Podkarpaciu. W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim toczy się obecnie więcej takich postępowań.
– Wojewoda podkarpacki prowadzi postępowania administracyjne dotyczące sześciu wniosków w sprawie wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowych (ZRID) – poinformował rzecznik wojewody Bartosz Gubernat.
Wśród procedowanych wniosków znajdują się kluczowe dla regionu inwestycje, w tym dwa odcinki drogi ekspresowej S19 (szlak Via Carpatia): Jawornik–Lutcza oraz Lutcza–Domaradz. Choć ustawowy termin wydania decyzji wynosi 90 dni, rzecznik wojewody zaznacza, że procedura może się wydłużyć ze względu na konieczność uzupełniania dokumentacji czy oczekiwanie na uzgodnienia środowiskowe.
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Dobra wiadomość dla mieszkańców Bieszczad i turystów. Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich poinformował o zakończeniu etapu projektowego dla kluczowego odcinka drogi wojewódzkiej nr 896 z Czarnej Górnej do Smolnika.
Wydana decyzja ZRID otwiera drzwi do długo wyczekiwanej modernizacji, która – jak podkreśla poseł Bartosz Romowicz – jest niezbędna dla rozwoju regionu. Projekt budzi jednak emocje: jedni widzą w nim szansę na bezpieczeństwo i turystyczny boom, inni obawiają się wywłaszczeń i ingerencji w dziką naturę.
Entuzjazm parlamentarzysty
Poseł Polski 2050 – Trzeciej Drogi, Bartosz Romowicz, z entuzjazmem przyjął informację o wydaniu zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID). W swoim wpisie w mediach społecznościowych podkreśla, że to przełom w walce z wykluczeniem komunikacyjnym Bieszczad.
– Bardzo ucieszyła mnie informacja Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, który poinformował o zakończeniu etapu projektowego i uzyskaniu decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) dla zadania pn. „Rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 896 na odcinku Czarna Górna – Smolnik”. To ważny moment, bo to oznacza, że inwestycja w końcu może ruszyć – napisał poseł Romowicz.
Głosy z Sieci
Wiadomość o postępach w pracach nad drogą wywołała ożywioną dyskusję w internecie. Wielu komentujących, jak Tomasz, widzi w tym szansę dla regionu: „Dobra wiadomość dla mieszkańców jak i turystów, pomału infrastruktura Bieszczad zaczyna nabierać tempa”. Wtóruje mu Zygmunt, który kwituje argumenty obrońców „dzikich Bieszczad”: „Tych, którzy chcą dzikich Bieszczadów odsyłam do kurnych chat i wtedy będą mieli swoją dzikość”.
Jednak nie brakuje głosów krytycznych i pełnych obaw, zwłaszcza w kontekście wywłaszczeń.
– Szczególnie… dla mieszkańców, którym zdezorganizuje to życie, zabierze się kawałek działki i zrówna z ziemią ogrodzenie, a w zamian da parę stów “odszkodowania”, które nie wystarczy nawet na średniej jakości furtkę – gorzko komentuje Agnieszka. Wtóruje jej pan Łukasz, sugerując, że „można było zrobić rozbudowę z poszanowaniem prywatnej własności”, ale obecny kształt inwestycji służy – jego zdaniem – innym celom niż dobro mieszkańców.
Pojawiają się też pytania o sensowność tak dużej ingerencji w krajobraz oraz o kolejne etapy, zwłaszcza te przebiegające przez tereny chronione. „Bardziej się ucieszę ze zgody na odcinku przez park narodowy” – zauważa Daniel, a dyskusja pod jego komentarzem pokazuje, że „opór materii parkowej” może być sporym wyzwaniem dla dalszych planów drogowców.
Nie luksus, a konieczność
Dla parlamentarzysty modernizacja drogi nr 896 to nie kwestia „wyjątkowej wygody”, ale fundament normalnego funkcjonowania w regionie. Romowicz zwraca uwagę, że inwestycja przyniesie korzyści zarówno mieszkańcom, jak i przedsiębiorcom oraz turystom.
– Powiedzmy sobie szczerze: ta droga to nie jest jakaś wyjątkowa wygoda, to podstawa normalnego życia w regionie. (…) Jej rozbudowa to większe bezpieczeństwo, łatwiejsze codzienne funkcjonowanie i realna szansa na dalszy rozwój regionu – argumentuje poseł.
Co istotne, projekt zakłada również budowę infrastruktury dla rowerzystów, co ma pozwolić na włączenie tego odcinka do popularnego szlaku Green Velo. Poseł dziękuje wszystkim zaangażowanym, w tym marszałkowi województwa, i wskazuje na kolejne wyzwania: zabezpieczenie finansowania i wybór wykonawcy.
Wojewoda proceduje kolejne wnioski
Decyzja dla odcinka Czarna Górna – Smolnik to tylko jeden z elementów drogowej układanki na Podkarpaciu. W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim toczy się obecnie więcej takich postępowań.
– Wojewoda podkarpacki prowadzi postępowania administracyjne dotyczące sześciu wniosków w sprawie wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowych (ZRID) – poinformował rzecznik wojewody Bartosz Gubernat.
Wśród procedowanych wniosków znajdują się kluczowe dla regionu inwestycje, w tym dwa odcinki drogi ekspresowej S19 (szlak Via Carpatia): Jawornik–Lutcza oraz Lutcza–Domaradz. Choć ustawowy termin wydania decyzji wynosi 90 dni, rzecznik wojewody zaznacza, że procedura może się wydłużyć ze względu na konieczność uzupełniania dokumentacji czy oczekiwanie na uzgodnienia środowiskowe.
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
