To kolejny głośny finał sprawy, która pokazuje skalę nadużyć związanych z wojną w Ukrainie. Sąd Rejonowy w Przemyślu wydał prawomocny wyrok wobec obywatela Ukrainy, który fałszywie deklarował ucieczkę przed działaniami wojennymi, by bez przeszkód przekraczać granicę i pracować w Polsce.
To nowy wątek w szerokim śledztwie, o którym wcześniej pisaliśmy w kontekście dziesiątek postępowań prowadzonych przez prokuraturę.
Prawomocny wyrok dla Ukraińca
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, wyrok zapadł 29 grudnia 2025 roku. Sąd skazał Anatoliia B. na karę łączną jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby trzech lat. Dodatkowo orzeczono środek karny, który ma charakter publicznego napiętnowania przestępczej działalności.
To odpis wyroku zostanie wywieszony na tablicy ogłoszeń Sądu Rejonowego w Przemyślu przez miesiąc. Sprawa dotyczyła zarówno fałszywych oświadczeń składanych w urzędzie, jak i wielokrotnego, nielegalnego przekraczania granicy polsko-ukraińskiej.
Fałszywe oświadczenie ws. PESEL-u
Kluczowy zarzut dotyczył zdarzeń z grudnia 2024 roku. – Oskarżony został uznany winnym tego, że w grudniu 2024 roku w Przemyślu złożył przed urzędnikiem Urzędu Gminy w Przemyślu wniosek o nadanie numeru PESEL w związku z konfliktem na Ukrainie, składając fałszywe oświadczenie, że na terytorium Polski przybył w związku z działaniami wojennymi – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prok. Marta Pętkowska.
Jak podkreśla prokuratura, mężczyzna był pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych informacji. Przepisy jasno wskazują, że takie oświadczenia odbierane są pod rygorem odpowiedzialności karnej wynikającej z kodeksu karnego.
Oszukiwał metodą „na wojnę”
Jeszcze poważniejszy okazał się drugi wątek sprawy. Anatolii B. przez wiele miesięcy regularnie przekraczał granicę polsko-ukraińską w Medyce, Korczowej, Budomierzu i Malhowicach. Robił to, mimo że jak ustalili śledczy, nie spełniał warunków legalnego wjazdu na terytorium Polski.
– Mając świadomość, że nie spełnia warunków legalnego wjazdu na terytorium RP, przekraczał granicę z Polską wbrew przepisom ustawy, przy wykorzystaniu podstępu, wprowadzając w błąd funkcjonariuszy Straży Granicznej – poinformowała Marta Pętkowska.
Deklarowanym celem podróży mężczyzny była rzekoma ucieczka przed wojną rosyjsko-ukraińską. Ustalenia były jednak jednoznaczne. W rzeczywistości przekraczał granicę ukraińsko-polską w celach zarobkowych, po czym wracał na Ukrainę. Sąd uznał te działania za przestępstwo nielegalnego przekroczenia granicy z wykorzystaniem podstępu.
Dziesiątki podobnych śledztw
Ten prawomocny wyrok wpisuje się w szerszy obraz ujawnianych nadużyć. Jak już informowaliśmy, prokuratura prowadzi aż 32 śledztwa dotyczące przypadków, w których obywatele Ukrainy mieli udawać uchodźców wojennych, by w Polsce prowadzić działalność zarobkową lub biznesową.
Sprawa Anatoliia B. pokazuje, że organy ścigania coraz częściej i dokładniej weryfikują deklaracje składane przy przekraczaniu granicy oraz w urzędach. To również wyraźny sygnał, że fałszywe powoływanie się na wojnę w Ukrainie może skończyć się nie tylko zarzutami, ale i prawomocnym wyrokiem sądu.
Czytaj więcej:
Udawali, że uciekają przed wojną, a w Polsce robili interesy. 32 Ukraińców z zarzutami
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
To kolejny głośny finał sprawy, która pokazuje skalę nadużyć związanych z wojną w Ukrainie. Sąd Rejonowy w Przemyślu wydał prawomocny wyrok wobec obywatela Ukrainy, który fałszywie deklarował ucieczkę przed działaniami wojennymi, by bez przeszkód przekraczać granicę i pracować w Polsce.
To nowy wątek w szerokim śledztwie, o którym wcześniej pisaliśmy w kontekście dziesiątek postępowań prowadzonych przez prokuraturę.
Prawomocny wyrok dla Ukraińca
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, wyrok zapadł 29 grudnia 2025 roku. Sąd skazał Anatoliia B. na karę łączną jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby trzech lat. Dodatkowo orzeczono środek karny, który ma charakter publicznego napiętnowania przestępczej działalności.
To odpis wyroku zostanie wywieszony na tablicy ogłoszeń Sądu Rejonowego w Przemyślu przez miesiąc. Sprawa dotyczyła zarówno fałszywych oświadczeń składanych w urzędzie, jak i wielokrotnego, nielegalnego przekraczania granicy polsko-ukraińskiej.
Fałszywe oświadczenie ws. PESEL-u
Kluczowy zarzut dotyczył zdarzeń z grudnia 2024 roku. – Oskarżony został uznany winnym tego, że w grudniu 2024 roku w Przemyślu złożył przed urzędnikiem Urzędu Gminy w Przemyślu wniosek o nadanie numeru PESEL w związku z konfliktem na Ukrainie, składając fałszywe oświadczenie, że na terytorium Polski przybył w związku z działaniami wojennymi – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prok. Marta Pętkowska.
Jak podkreśla prokuratura, mężczyzna był pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych informacji. Przepisy jasno wskazują, że takie oświadczenia odbierane są pod rygorem odpowiedzialności karnej wynikającej z kodeksu karnego.
Oszukiwał metodą „na wojnę”
Jeszcze poważniejszy okazał się drugi wątek sprawy. Anatolii B. przez wiele miesięcy regularnie przekraczał granicę polsko-ukraińską w Medyce, Korczowej, Budomierzu i Malhowicach. Robił to, mimo że jak ustalili śledczy, nie spełniał warunków legalnego wjazdu na terytorium Polski.
– Mając świadomość, że nie spełnia warunków legalnego wjazdu na terytorium RP, przekraczał granicę z Polską wbrew przepisom ustawy, przy wykorzystaniu podstępu, wprowadzając w błąd funkcjonariuszy Straży Granicznej – poinformowała Marta Pętkowska.
Deklarowanym celem podróży mężczyzny była rzekoma ucieczka przed wojną rosyjsko-ukraińską. Ustalenia były jednak jednoznaczne. W rzeczywistości przekraczał granicę ukraińsko-polską w celach zarobkowych, po czym wracał na Ukrainę. Sąd uznał te działania za przestępstwo nielegalnego przekroczenia granicy z wykorzystaniem podstępu.
Dziesiątki podobnych śledztw
Ten prawomocny wyrok wpisuje się w szerszy obraz ujawnianych nadużyć. Jak już informowaliśmy, prokuratura prowadzi aż 32 śledztwa dotyczące przypadków, w których obywatele Ukrainy mieli udawać uchodźców wojennych, by w Polsce prowadzić działalność zarobkową lub biznesową.
Sprawa Anatoliia B. pokazuje, że organy ścigania coraz częściej i dokładniej weryfikują deklaracje składane przy przekraczaniu granicy oraz w urzędach. To również wyraźny sygnał, że fałszywe powoływanie się na wojnę w Ukrainie może skończyć się nie tylko zarzutami, ale i prawomocnym wyrokiem sądu.
Czytaj więcej:
Udawali, że uciekają przed wojną, a w Polsce robili interesy. 32 Ukraińców z zarzutami
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
