Są kolejne informacje na temat wstrząsającej sprawy z Przemyśla. W latach 2024-2025 Adrian D. miał tam wielokrotnie doprowadzić przemocą do obcowania płciowego z małoletnim poniżej 15. roku życia.
Szokujący jest też fakt, że chłopiec jest synem jego partnerki, a według ustaleń śledczych, matka miała o wszystkim wiedzieć i zaniechała pomocy.
Bezlitosny oprawca?
33-letni Adrian D., który od listopada 2025 roku przebywał w areszcie, usłyszał nowe, jeszcze poważniejsze zarzuty dotyczące doprowadzenia przemocą małoletniego do obcowania płciowego. Jak informuje Prokuratura Rejonowa w Przemyślu, mężczyzna miał wielokrotnie wykorzystywać chłopca poniżej 15. roku życia. Do gehenny dziecka miało dochodzić od września 2024 r. do czerwca 2025 r., a następnie w okresie od 9 sierpnia do 2 listopada 2025 r.
Do ujawnienia koszmaru chłopca miało dojść w szkole, do której uczęszczał pokrzywdzony. Małoletni uczeń opowiedział nauczycielce o przemocy, jakiej miał doświadczyć ze strony partnera swojej matki. Wtedy o sprawie dowiedziały się organy ścigania.
Dodajmy, że obrażenia ciała, których doznał chłopiec 2 listopada 2025 r., doprowadziły do naruszenia czynności narządów na okres poniżej 7 dni.
Matka chłopca z zarzutami
W sprawie pojawia się także wątek rodzicielski, który budzi jeszcze większe kontrowersje. 35-letnia Joanna K., matka chłopca, usłyszała zarzut znęcania się nad małoletnim poprzez zaniechanie udzielenia mu pomocy w dniu 2 listopada 2025 roku.
Prokuratura zastosowała wobec niej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się ze swoimi synami oraz Adrianem D.
Władze ścigające przestępstwa wobec dzieci podkreślają, że takie zaniechania również mają poważne konsekwencje prawne. Nieudzielenie dziecku pomocy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia stanowi naruszenie obowiązków opiekuńczych i może skutkować poważnymi zarzutami karnymi. W przypadku Joanny K. decyzje prokuratury mają na celu nie tylko pociągnięcie jej do odpowiedzialności, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.
Podejrzany nadal w areszcie
Adrian D. przebywa w areszcie od 5 listopada 2025 roku i prawdopodobnie nadal tam pozostanie. Z uwagi na powagę zarzutów, 16 stycznia prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Przemyślu wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania podejrzanego do 2 maja 2026 roku. Jest to standardowa procedura w przypadku poważnych przestępstw wobec dzieci, zwłaszcza gdy istnieje ryzyko utrudniania postępowania lub kontaktu ze świadkami.
Jak zaznacza prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, oboje podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokuratura podkreśla, że materiał dowodowy nadal jest skrupulatnie gromadzony.
Grozi mu dożywocie
Zbrodnia zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15 roku życia jest zagrożona karą na czas nie krótszy od 5 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. W przypadku wielokrotnego doprowadzenia dziecka do obcowania płciowego oraz spowodowania obrażeń ciała, sąd może wymierzyć najwyższy wymiar kary przewidziany przez prawo.
Eksperci przypominają, że przemoc wobec dzieci nie tylko niszczy ich życie i poczucie bezpieczeństwa, ale również ma długotrwałe konsekwencje psychiczne. Sprawa Adriana D. i Joanny K. jest przestrogą, a zarazem sygnałem, że każda instytucja, w tym szkoła, może odegrać kluczową rolę w przypadku sygnałów przemocy wobec najmłodszych.
Czytaj więcej:
Wycinka drzew na Lisiej Górze dzieli Rzeszów? Mieszkańcy protestowali, zapowiedziano kolejne prace
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Są kolejne informacje na temat wstrząsającej sprawy z Przemyśla. W latach 2024-2025 Adrian D. miał tam wielokrotnie doprowadzić przemocą do obcowania płciowego z małoletnim poniżej 15. roku życia.
Szokujący jest też fakt, że chłopiec jest synem jego partnerki, a według ustaleń śledczych, matka miała o wszystkim wiedzieć i zaniechała pomocy.
Bezlitosny oprawca?
33-letni Adrian D., który od listopada 2025 roku przebywał w areszcie, usłyszał nowe, jeszcze poważniejsze zarzuty dotyczące doprowadzenia przemocą małoletniego do obcowania płciowego. Jak informuje Prokuratura Rejonowa w Przemyślu, mężczyzna miał wielokrotnie wykorzystywać chłopca poniżej 15. roku życia. Do gehenny dziecka miało dochodzić od września 2024 r. do czerwca 2025 r., a następnie w okresie od 9 sierpnia do 2 listopada 2025 r.
Do ujawnienia koszmaru chłopca miało dojść w szkole, do której uczęszczał pokrzywdzony. Małoletni uczeń opowiedział nauczycielce o przemocy, jakiej miał doświadczyć ze strony partnera swojej matki. Wtedy o sprawie dowiedziały się organy ścigania.
Dodajmy, że obrażenia ciała, których doznał chłopiec 2 listopada 2025 r., doprowadziły do naruszenia czynności narządów na okres poniżej 7 dni.
Matka chłopca z zarzutami
W sprawie pojawia się także wątek rodzicielski, który budzi jeszcze większe kontrowersje. 35-letnia Joanna K., matka chłopca, usłyszała zarzut znęcania się nad małoletnim poprzez zaniechanie udzielenia mu pomocy w dniu 2 listopada 2025 roku.
Prokuratura zastosowała wobec niej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się ze swoimi synami oraz Adrianem D.
Władze ścigające przestępstwa wobec dzieci podkreślają, że takie zaniechania również mają poważne konsekwencje prawne. Nieudzielenie dziecku pomocy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia stanowi naruszenie obowiązków opiekuńczych i może skutkować poważnymi zarzutami karnymi. W przypadku Joanny K. decyzje prokuratury mają na celu nie tylko pociągnięcie jej do odpowiedzialności, ale przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom.
Podejrzany nadal w areszcie
Adrian D. przebywa w areszcie od 5 listopada 2025 roku i prawdopodobnie nadal tam pozostanie. Z uwagi na powagę zarzutów, 16 stycznia prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Przemyślu wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania podejrzanego do 2 maja 2026 roku. Jest to standardowa procedura w przypadku poważnych przestępstw wobec dzieci, zwłaszcza gdy istnieje ryzyko utrudniania postępowania lub kontaktu ze świadkami.
Jak zaznacza prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, oboje podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokuratura podkreśla, że materiał dowodowy nadal jest skrupulatnie gromadzony.
Grozi mu dożywocie
Zbrodnia zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15 roku życia jest zagrożona karą na czas nie krótszy od 5 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. W przypadku wielokrotnego doprowadzenia dziecka do obcowania płciowego oraz spowodowania obrażeń ciała, sąd może wymierzyć najwyższy wymiar kary przewidziany przez prawo.
Eksperci przypominają, że przemoc wobec dzieci nie tylko niszczy ich życie i poczucie bezpieczeństwa, ale również ma długotrwałe konsekwencje psychiczne. Sprawa Adriana D. i Joanny K. jest przestrogą, a zarazem sygnałem, że każda instytucja, w tym szkoła, może odegrać kluczową rolę w przypadku sygnałów przemocy wobec najmłodszych.
Czytaj więcej:
Wycinka drzew na Lisiej Górze dzieli Rzeszów? Mieszkańcy protestowali, zapowiedziano kolejne prace
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
