January 16, 2026
Zdjęcie: KMP Rzeszów

Reklama

Z pozoru zwykła kontrola drogowa na ul. Batorego w Rzeszowie przerodziła się w poważną interwencję policji. Patrol ze Śródmieścia zatrzymał 21-letniego kierowcę, który jak się okazało, jechał będąc pod wpływem narkotyków.

Zachowanie mężczyzny wzbudziło podejrzenie funkcjonariuszy. Jak się szybko okazało, nie bez powodu.

Jazda „na haju”

Podczas kontroli policjanci postanowili dokładniej sprawdzić wnętrze pojazdu. Na tylnej kanapie znaleźli woreczek strunowy z suszem roślinnym oraz młynek, który jednoznacznie wskazywał na kontakt z narkotykami.

21-latek z powiatu ropczycko-sędziszowskiego przyznał, że zabezpieczona substancja to marihuana i że należy do niego. Co więcej, oświadczył, że dzień wcześniej zażywał środki odurzające. Funkcjonariusze podejrzewali jednak, że młody kierowca także w momencie zatrzymania może się znajdować pod wpływem narkotyków.

– Wynik był pozytywny. Wstępne badanie wykazało, że w organizmie mężczyzny może znajdować się amfetamina. Została mu pobrana krew do badań – informuje podkomisarza Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Dalsze badania laboratoryjne jednoznacznie określą stężenie substancji psychoaktywnych w jego organizmie.

Kolejne narkotyki w domu

21-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Rzeszowscy policjanci poprosili o wsparcie funkcjonariuszy z Ropczyc, którzy zostali wysłani do miejsca zamieszkania mężczyzny.

Tam zabezpieczono kolejną, niewielką ilość marihuany. Tym samym potwierdziło się, że zatrzymany posiadał narkotyki nie tylko w samochodzie, ale również w domu.

Śledczy z komisariatu na Śródmieściu przesłuchali 21-latka i przedstawili mu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem środka odurzającego, a drugi posiadania substancji zabronionych w postaci ziela konopi innych niż włókniste. Zgodnie z kodeksem karnym za tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej:

Wielki pożar hali produkcyjnej na Podkarpaciu. Dach runął w ogniu [WIDEO, ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Zdjęcie: KMP Rzeszów

Reklama

Z pozoru zwykła kontrola drogowa na ul. Batorego w Rzeszowie przerodziła się w poważną interwencję policji. Patrol ze Śródmieścia zatrzymał 21-letniego kierowcę, który jak się okazało, jechał będąc pod wpływem narkotyków.

Zachowanie mężczyzny wzbudziło podejrzenie funkcjonariuszy. Jak się szybko okazało, nie bez powodu.

Jazda „na haju”

Podczas kontroli policjanci postanowili dokładniej sprawdzić wnętrze pojazdu. Na tylnej kanapie znaleźli woreczek strunowy z suszem roślinnym oraz młynek, który jednoznacznie wskazywał na kontakt z narkotykami.

21-latek z powiatu ropczycko-sędziszowskiego przyznał, że zabezpieczona substancja to marihuana i że należy do niego. Co więcej, oświadczył, że dzień wcześniej zażywał środki odurzające. Funkcjonariusze podejrzewali jednak, że młody kierowca także w momencie zatrzymania może się znajdować pod wpływem narkotyków.

– Wynik był pozytywny. Wstępne badanie wykazało, że w organizmie mężczyzny może znajdować się amfetamina. Została mu pobrana krew do badań – informuje podkomisarza Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Dalsze badania laboratoryjne jednoznacznie określą stężenie substancji psychoaktywnych w jego organizmie.

Kolejne narkotyki w domu

21-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Rzeszowscy policjanci poprosili o wsparcie funkcjonariuszy z Ropczyc, którzy zostali wysłani do miejsca zamieszkania mężczyzny.

Tam zabezpieczono kolejną, niewielką ilość marihuany. Tym samym potwierdziło się, że zatrzymany posiadał narkotyki nie tylko w samochodzie, ale również w domu.

Śledczy z komisariatu na Śródmieściu przesłuchali 21-latka i przedstawili mu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem środka odurzającego, a drugi posiadania substancji zabronionych w postaci ziela konopi innych niż włókniste. Zgodnie z kodeksem karnym za tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej:

Wielki pożar hali produkcyjnej na Podkarpaciu. Dach runął w ogniu [WIDEO, ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

Postaw kawę za:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *