Podczas gdy większość polskich regionów notuje wyraźne ochłodzenie w rekrutacjach, województwo podkarpackie wyrasta na lidera stabilności. Najnowsze dane z „Barometru Ofert Pracy” wskazują na ciekawe przetasowania na rynku pracy.
Rynek coraz chłodniej patrzy na branżę IT i usługi, a w cenie znów jest konkretny fach w ręku. Co ciekawe, to właśnie naukowcy z Rzeszowa trzymają rękę na pulsie tych zmian.
Koniec roku przyniósł na polskim rynku pracy wyraźne hamowanie. Wskaźniki ogólnopolskie zanotowały największy jednorazowy spadek od roku, co dla wielu analityków jest sygnałem ostrzegawczym. Jednak w tym pesymistycznym krajobrazie Podkarpacie rysuje się jako wyjątek, opierając się negatywnym trendom, które dotknęły takie regiony jak warmińsko-mazurskie czy łódzkie.
Podkarpacki wyjątek na mapie Polski
Z danych opracowanych przez Katedrę Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie (we współpracy z BIEC) wynika, że nasz region znalazł się w elitarnym, trzyosobowym gronie województw, które oparły się spadkom. Obok Podkarpacia, wzrost liczby wakatów odnotowano jedynie na Pomorzu i Lubelszczyźnie.
Choć rzeszowscy eksperci studzą entuzjazm, zaznaczając, że skala tych wzrostów była „znikoma”, to w kontekście ogólnokrajowej dekoniunktury, stabilizacja lokalnego rynku jest sygnałem bardzo pozytywnym. Świadczy to o odporności podkarpackiej gospodarki, która – w przeciwieństwie do regionów stricte usługowych – posiada silne fundamenty przemysłowe.
O pierwszych sygnałach dotyczących tej tendencji dotyczącej naszego regionu informowaliśmy w połowie grudnia w artykule: Podkarpacie „zieloną wyspą” na rynku pracy? Praca fizyczna w cenie, IT nadal w dół.
Usługi w odwrocie, budowlanka w górę
Barometr Ofert Pracy rzuca światło na głębsze zmiany strukturalne, które zachodzą na naszych oczach. Kończy się eldorado w sektorze usług i nauk społecznych – spadki w tych kategoriach obserwowane są już od połowy ubiegłego roku.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w sektorach „twardych”. Jedyną kategorią, która utrzymuje trwałą tendencję wzrostową, jest budownictwo. To doskonała wiadomość dla podkarpackich firm budowlano-montażowych oraz pracowników tego sektora. Stabilnie trzyma się również praca fizyczna. Mimo niewielkich wahań, popyt na pracowników fizycznych pozostaje wysoki, co jest kluczowe dla specyfiki Podkarpacia, będącego zagłębiem przemysłu lotniczego i motoryzacyjnego.
Zadyszka w IT i renesans kreatywnych
Raport naukowców z Rzeszowa potwierdza również to, o czym mówi się od miesięcy – branża IT łapie zadyszkę. Wzrosty w ofertach dla programistów wyhamowały, a zapotrzebowanie na administratorów systemów teleinformatycznych zaczęło spadać.
Gdzie zatem szukać szans? Niespodziewanie, w listopadzie ożywienie odnotowano w sektorach kreatywnych i wsparcia biznesu. Pracodawcy chętniej niż w poprzednich miesiącach poszukiwali marketingowców, grafików oraz specjalistów ds. HR.
Choć stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce utrzymuje się na bezpiecznym poziomie 5,8 proc., dane z Barometru Ofert Pracy są wskaźnikiem wyprzedzającym. To, co naukowcy z WSIiZ widzą dziś w ogłoszeniach, za kilka miesięcy może przełożyć się na realną sytuację w portfelach Polaków. Na ten moment jednak mieszkańcy Podkarpacia mogą spać nieco spokojniej niż reszta kraju. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Podczas gdy większość polskich regionów notuje wyraźne ochłodzenie w rekrutacjach, województwo podkarpackie wyrasta na lidera stabilności. Najnowsze dane z „Barometru Ofert Pracy” wskazują na ciekawe przetasowania na rynku pracy.
Rynek coraz chłodniej patrzy na branżę IT i usługi, a w cenie znów jest konkretny fach w ręku. Co ciekawe, to właśnie naukowcy z Rzeszowa trzymają rękę na pulsie tych zmian.
Koniec roku przyniósł na polskim rynku pracy wyraźne hamowanie. Wskaźniki ogólnopolskie zanotowały największy jednorazowy spadek od roku, co dla wielu analityków jest sygnałem ostrzegawczym. Jednak w tym pesymistycznym krajobrazie Podkarpacie rysuje się jako wyjątek, opierając się negatywnym trendom, które dotknęły takie regiony jak warmińsko-mazurskie czy łódzkie.
Podkarpacki wyjątek na mapie Polski
Z danych opracowanych przez Katedrę Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie (we współpracy z BIEC) wynika, że nasz region znalazł się w elitarnym, trzyosobowym gronie województw, które oparły się spadkom. Obok Podkarpacia, wzrost liczby wakatów odnotowano jedynie na Pomorzu i Lubelszczyźnie.
Choć rzeszowscy eksperci studzą entuzjazm, zaznaczając, że skala tych wzrostów była „znikoma”, to w kontekście ogólnokrajowej dekoniunktury, stabilizacja lokalnego rynku jest sygnałem bardzo pozytywnym. Świadczy to o odporności podkarpackiej gospodarki, która – w przeciwieństwie do regionów stricte usługowych – posiada silne fundamenty przemysłowe.
O pierwszych sygnałach dotyczących tej tendencji dotyczącej naszego regionu informowaliśmy w połowie grudnia w artykule: Podkarpacie „zieloną wyspą” na rynku pracy? Praca fizyczna w cenie, IT nadal w dół.
Usługi w odwrocie, budowlanka w górę
Barometr Ofert Pracy rzuca światło na głębsze zmiany strukturalne, które zachodzą na naszych oczach. Kończy się eldorado w sektorze usług i nauk społecznych – spadki w tych kategoriach obserwowane są już od połowy ubiegłego roku.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w sektorach „twardych”. Jedyną kategorią, która utrzymuje trwałą tendencję wzrostową, jest budownictwo. To doskonała wiadomość dla podkarpackich firm budowlano-montażowych oraz pracowników tego sektora. Stabilnie trzyma się również praca fizyczna. Mimo niewielkich wahań, popyt na pracowników fizycznych pozostaje wysoki, co jest kluczowe dla specyfiki Podkarpacia, będącego zagłębiem przemysłu lotniczego i motoryzacyjnego.
Zadyszka w IT i renesans kreatywnych
Raport naukowców z Rzeszowa potwierdza również to, o czym mówi się od miesięcy – branża IT łapie zadyszkę. Wzrosty w ofertach dla programistów wyhamowały, a zapotrzebowanie na administratorów systemów teleinformatycznych zaczęło spadać.
Gdzie zatem szukać szans? Niespodziewanie, w listopadzie ożywienie odnotowano w sektorach kreatywnych i wsparcia biznesu. Pracodawcy chętniej niż w poprzednich miesiącach poszukiwali marketingowców, grafików oraz specjalistów ds. HR.
Choć stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce utrzymuje się na bezpiecznym poziomie 5,8 proc., dane z Barometru Ofert Pracy są wskaźnikiem wyprzedzającym. To, co naukowcy z WSIiZ widzą dziś w ogłoszeniach, za kilka miesięcy może przełożyć się na realną sytuację w portfelach Polaków. Na ten moment jednak mieszkańcy Podkarpacia mogą spać nieco spokojniej niż reszta kraju. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
