Na Podkarpaciu ujawniono jeden z najpoważniejszych w ostatnich miesiącach przypadków nadużyć związanych z elektronicznymi dokumentami diia.pl. Straż Graniczna prowadzi już 32 śledztwa wobec obywateli Ukrainy, którzy pod pozorem ucieczki przed wojną nielegalnie przekraczali granicę Polski.
Celem działających podstępem Ukraińców były w rzeczywistości interesy.
Trop na granicy
Na nielegalny proceder na początku 2025 roku wpadli funkcjonariusze śledczy z placówki Straży Granicznej w Krościenku. Analiza kolejnych wjazdów i wyjazdów cudzoziemców szybko wzbudziła podejrzenia. Kluczowa okazała się ścisła współpraca pionu operacyjno-śledczego z pionem ds. cudzoziemców, która pozwoliła wytypować osoby powiązane z ukraińskimi firmami przewozowymi.
Jak ustalono, w procederze brali udział głównie kierowcy autokarów i samochodów ciężarowych. Po wykorzystaniu 90 dni pobytu w Polsce w ramach ruchu bezwizowego, uzyskiwali oni numer PESEL UKR, a następnie rejestrowali się w aplikacji diia.pl. To właśnie ten elektroniczny dokument, przeznaczony dla uchodźców wojennych, umożliwiał im dalszy, bezterminowy pobyt na terytorium Polski.

Fałszywa ewakuacja i szybki interes
Podczas kontroli granicznych cudzoziemcy deklarowali, że opuszczają Ukrainę w związku z działaniami wojennymi i zamierzają pozostać w Polsce. W rzeczywistości ich pobyt trwał zaledwie kilka dni. Ten czas wykorzystywali na zakupy, przede wszystkim samochodów, a także innych towarów, które następnie wywozili do Ukrainy, czerpiąc z tego konkretne korzyści finansowe.
Jak podkreśla rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej por. Piotr Zakielarz, była to świadoma i zaplanowana metoda obchodzenia przepisów. Elektroniczne dokumenty diia.pl, stworzone jako narzędzie pomocy dla osób uciekających przed wojną, stały się w rękach podejrzanych sposobem na nielegalne przekraczanie granicy i prowadzenie działalności zarobkowej.
Zarzuty i zabezpieczone mienie
Obecnie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lesku prowadzone są 32 śledztwa przeciwko obywatelom Ukrainy. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty składania fałszywych oświadczeń oraz nielegalnego przekroczenia granicy z wykorzystaniem podstępu. Na poczet przyszłych kar funkcjonariusze zabezpieczyli mienie o łącznej wartości około 70 tysięcy złotych.
Śledczy nie mają wątpliwości, że to nie koniec sprawy. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że liczba podejrzanych może wzrosnąć, a proceder mógł mieć znacznie szerszą skalę niż początkowo zakładano.
Pierwszy wyrok już zapadł
Na stronie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej opublikowano już odpis wyroku sądu z grudnia 2025 roku. Skazany został obywatel Ukrainy, Iwan M., który uzyskał numer PESEL UKR na podstawie fałszywego oświadczenia, a następnie wielokrotnie przekraczał polską granicę pod pozorem ewakuacji.
Sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Wyrok został upubliczniony decyzją sądu jako element prewencji.
Nadużycie systemu pomocy
Ujawniony na Podkarpaciu proceder pokazuje, jak łatwo system pomocowy może zostać wykorzystany niezgodnie z przeznaczeniem. Straż Graniczna zapowiada dalsze kontrole i analizę kolejnych przypadków. Funkcjonariusze podkreślają, że każda próba nadużycia przepisów, zwłaszcza w tak wrażliwym obszarze jak pomoc uchodźcom wojennym, będzie spotykać się ze zdecydowaną reakcją służb.
Dla osób planujących podobne działania to jasny sygnał, że fałszywa ewakuacja i nadużywanie aplikacji diia.pl może skończyć się nie tylko zarzutami, ale również realnymi karami finansowymi i kolejnymi konsekwencjami prawnymi.
Czytaj więcej:
Skandal w urzędzie na Podkarpaciu. Ponad 200 cudzoziemców nielegalnie z numerem PESEL
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Na Podkarpaciu ujawniono jeden z najpoważniejszych w ostatnich miesiącach przypadków nadużyć związanych z elektronicznymi dokumentami diia.pl. Straż Graniczna prowadzi już 32 śledztwa wobec obywateli Ukrainy, którzy pod pozorem ucieczki przed wojną nielegalnie przekraczali granicę Polski.
Celem działających podstępem Ukraińców były w rzeczywistości interesy.
Trop na granicy
Na nielegalny proceder na początku 2025 roku wpadli funkcjonariusze śledczy z placówki Straży Granicznej w Krościenku. Analiza kolejnych wjazdów i wyjazdów cudzoziemców szybko wzbudziła podejrzenia. Kluczowa okazała się ścisła współpraca pionu operacyjno-śledczego z pionem ds. cudzoziemców, która pozwoliła wytypować osoby powiązane z ukraińskimi firmami przewozowymi.
Jak ustalono, w procederze brali udział głównie kierowcy autokarów i samochodów ciężarowych. Po wykorzystaniu 90 dni pobytu w Polsce w ramach ruchu bezwizowego, uzyskiwali oni numer PESEL UKR, a następnie rejestrowali się w aplikacji diia.pl. To właśnie ten elektroniczny dokument, przeznaczony dla uchodźców wojennych, umożliwiał im dalszy, bezterminowy pobyt na terytorium Polski.

Fałszywa ewakuacja i szybki interes
Podczas kontroli granicznych cudzoziemcy deklarowali, że opuszczają Ukrainę w związku z działaniami wojennymi i zamierzają pozostać w Polsce. W rzeczywistości ich pobyt trwał zaledwie kilka dni. Ten czas wykorzystywali na zakupy, przede wszystkim samochodów, a także innych towarów, które następnie wywozili do Ukrainy, czerpiąc z tego konkretne korzyści finansowe.
Jak podkreśla rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej por. Piotr Zakielarz, była to świadoma i zaplanowana metoda obchodzenia przepisów. Elektroniczne dokumenty diia.pl, stworzone jako narzędzie pomocy dla osób uciekających przed wojną, stały się w rękach podejrzanych sposobem na nielegalne przekraczanie granicy i prowadzenie działalności zarobkowej.
Zarzuty i zabezpieczone mienie
Obecnie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lesku prowadzone są 32 śledztwa przeciwko obywatelom Ukrainy. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty składania fałszywych oświadczeń oraz nielegalnego przekroczenia granicy z wykorzystaniem podstępu. Na poczet przyszłych kar funkcjonariusze zabezpieczyli mienie o łącznej wartości około 70 tysięcy złotych.
Śledczy nie mają wątpliwości, że to nie koniec sprawy. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że liczba podejrzanych może wzrosnąć, a proceder mógł mieć znacznie szerszą skalę niż początkowo zakładano.
Pierwszy wyrok już zapadł
Na stronie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej opublikowano już odpis wyroku sądu z grudnia 2025 roku. Skazany został obywatel Ukrainy, Iwan M., który uzyskał numer PESEL UKR na podstawie fałszywego oświadczenia, a następnie wielokrotnie przekraczał polską granicę pod pozorem ewakuacji.
Sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Wyrok został upubliczniony decyzją sądu jako element prewencji.
Nadużycie systemu pomocy
Ujawniony na Podkarpaciu proceder pokazuje, jak łatwo system pomocowy może zostać wykorzystany niezgodnie z przeznaczeniem. Straż Graniczna zapowiada dalsze kontrole i analizę kolejnych przypadków. Funkcjonariusze podkreślają, że każda próba nadużycia przepisów, zwłaszcza w tak wrażliwym obszarze jak pomoc uchodźcom wojennym, będzie spotykać się ze zdecydowaną reakcją służb.
Dla osób planujących podobne działania to jasny sygnał, że fałszywa ewakuacja i nadużywanie aplikacji diia.pl może skończyć się nie tylko zarzutami, ale również realnymi karami finansowymi i kolejnymi konsekwencjami prawnymi.
Czytaj więcej:
Skandal w urzędzie na Podkarpaciu. Ponad 200 cudzoziemców nielegalnie z numerem PESEL
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
