W zdarzeniu o niezwykle rzadkim i dramatycznym przebiegu wziął udział 48-letni mężczyzna, który wtargnął na jezdnię i uległ podwójnemu wypadkowi. Najpierw uderzył w bok przejeżdżającego samochodu, aby chwilę później – leżąc już na asfalcie – zostać przejechanym przez inny pojazd.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku na drodze powiatowej relacji Łańcut – Białobrzegi po godzinie 17:00, w miniony piątek, w miejscowości Dębina. Scenariusz, który zastali na miejscu policjanci, był statystycznie niezwykły. Doszło do niezwykle niefortunnego splotu zdarzeń z udziałem dwóch samochodów i pieszego, który znalazł się w śmiertelnej pułapce.
Feralne odbicie
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 27-letni kierowca seata jechał w kierunku Białobrzegów. W tym samym czasie przez jezdnię próbował przejść 48-letni mieszkaniec gminy. Mężczyzna nie został jednak uderzony maską samochodu. Zamiast tego wszedł w bok jadącego pojazdu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że pieszy odbił się od karoserii seata i upadł na przeciwległy pas ruchu. Niestety, w tym samym ułamku sekundy z naprzeciwka (w stronę Łańcuta) nadjeżdżał osobowy citroen, kierowany przez 37-letnią kobietę. Kierująca nie miała szans na reakcję: jej samochód przejechał po leżącym na asfalcie mężczyźnie.
Brak instynktu samozachowawczego
Poszkodowany 48-latek z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Kluczowym elementem wyjaśniającym, dlaczego mężczyzna dosłownie wszedł w bok jadącego samochodu, okazał się jego stan psychofizyczny.
Badanie trzeźwości wykazało, że pieszy był kompletnie pijany – miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. To dawka, która znacznie zaburza koordynację ruchową i ocenę odległości. Zarówno 27-letni kierowca seata, jak i 37-latka prowadząca citroena, byli trzeźwi.
Policjanci z Łańcuta wykonali na miejscu szczegółowe oględziny i sporządzili dokumentację. Teraz śledczy będą dokładnie odtwarzać skomplikowany przebieg wypadku, aby ustalić pełny zakres odpowiedzialności uczestników. (mob)
Czytaj więcej:
Żona potrąciła męża samochodem. Oboje byli pod wpływem alkoholu
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
W zdarzeniu o niezwykle rzadkim i dramatycznym przebiegu wziął udział 48-letni mężczyzna, który wtargnął na jezdnię i uległ podwójnemu wypadkowi. Najpierw uderzył w bok przejeżdżającego samochodu, aby chwilę później – leżąc już na asfalcie – zostać przejechanym przez inny pojazd.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku na drodze powiatowej relacji Łańcut – Białobrzegi po godzinie 17:00, w miniony piątek, w miejscowości Dębina. Scenariusz, który zastali na miejscu policjanci, był statystycznie niezwykły. Doszło do niezwykle niefortunnego splotu zdarzeń z udziałem dwóch samochodów i pieszego, który znalazł się w śmiertelnej pułapce.
Feralne odbicie
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 27-letni kierowca seata jechał w kierunku Białobrzegów. W tym samym czasie przez jezdnię próbował przejść 48-letni mieszkaniec gminy. Mężczyzna nie został jednak uderzony maską samochodu. Zamiast tego wszedł w bok jadącego pojazdu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że pieszy odbił się od karoserii seata i upadł na przeciwległy pas ruchu. Niestety, w tym samym ułamku sekundy z naprzeciwka (w stronę Łańcuta) nadjeżdżał osobowy citroen, kierowany przez 37-letnią kobietę. Kierująca nie miała szans na reakcję: jej samochód przejechał po leżącym na asfalcie mężczyźnie.
Brak instynktu samozachowawczego
Poszkodowany 48-latek z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Kluczowym elementem wyjaśniającym, dlaczego mężczyzna dosłownie wszedł w bok jadącego samochodu, okazał się jego stan psychofizyczny.
Badanie trzeźwości wykazało, że pieszy był kompletnie pijany – miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. To dawka, która znacznie zaburza koordynację ruchową i ocenę odległości. Zarówno 27-letni kierowca seata, jak i 37-latka prowadząca citroena, byli trzeźwi.
Policjanci z Łańcuta wykonali na miejscu szczegółowe oględziny i sporządzili dokumentację. Teraz śledczy będą dokładnie odtwarzać skomplikowany przebieg wypadku, aby ustalić pełny zakres odpowiedzialności uczestników. (mob)
Czytaj więcej:
Żona potrąciła męża samochodem. Oboje byli pod wpływem alkoholu
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
