Nowy Rok rozpoczął się dramatycznie na drogach Podkarpacia. W miejscowości Równe (gmina Dukla) doszło do śmiertelnego wypadku, w którym życie stracił 40-letni kierowca.
Samochód wypadł z drogi i roztrzaskał się o drzewo. Wstępne ustalenia policji wskazują na znaczną prędkość pojazdu.
Do tragedii doszło tuż przed godziną 16:00 na drodze wojewódzkiej nr 864. Służby ratunkowe, które natychmiast zjawiły się na miejscu, zastały drastyczny widok. Rozbity samochód leżał na pobliskim polu. Mimo błyskawicznej interwencji straży pożarnej i ratowników medycznych, życia kierowcy nie udało się uratować.
Śmiertelna prędkość
Według wstępnych ustaleń krośnieńskiej policji, jak podaje portal Krosno112, dynamika wypadku była bardzo duża. Kierujący mercedesem, jadąc w kierunku granicy państwa, z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechał z jezdni.
Siła uderzenia była niszczycielska. Funkcjonariusze pracujący na miejscu zwrócili uwagę na licznik rozbitego auta, który zatrzymał się na wartości 130 km/h. Ofiarą jest 40-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego, który zginął na miejscu.
Tragiczny koniec powrotu?
– Pojazd z bardzo dużą prędkością zjechał z jezdni, jadąc nasypem kilkadziesiąt metrów, następnie uderzył z impetem w przydrożne drzewo, pojazd dachował i ostatecznie zatrzymał się na pobliskim polu – relacjonuje policja portalowi Krosno112.
Wiele wskazuje na to, że mężczyzna mógł być w trakcie dłuższej podróży. Jak informują służby, we wnętrzu wraku znajdowało się dużo bagaży. Wszystkie okoliczności będą teraz przedmiotem analizy śledczych nadzorowanych przez Prokuraturę Rejonową w Krośnie. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Nowy Rok rozpoczął się dramatycznie na drogach Podkarpacia. W miejscowości Równe (gmina Dukla) doszło do śmiertelnego wypadku, w którym życie stracił 40-letni kierowca.
Samochód wypadł z drogi i roztrzaskał się o drzewo. Wstępne ustalenia policji wskazują na znaczną prędkość pojazdu.
Do tragedii doszło tuż przed godziną 16:00 na drodze wojewódzkiej nr 864. Służby ratunkowe, które natychmiast zjawiły się na miejscu, zastały drastyczny widok. Rozbity samochód leżał na pobliskim polu. Mimo błyskawicznej interwencji straży pożarnej i ratowników medycznych, życia kierowcy nie udało się uratować.
Śmiertelna prędkość
Według wstępnych ustaleń krośnieńskiej policji, jak podaje portal Krosno112, dynamika wypadku była bardzo duża. Kierujący mercedesem, jadąc w kierunku granicy państwa, z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechał z jezdni.
Siła uderzenia była niszczycielska. Funkcjonariusze pracujący na miejscu zwrócili uwagę na licznik rozbitego auta, który zatrzymał się na wartości 130 km/h. Ofiarą jest 40-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego, który zginął na miejscu.
Tragiczny koniec powrotu?
– Pojazd z bardzo dużą prędkością zjechał z jezdni, jadąc nasypem kilkadziesiąt metrów, następnie uderzył z impetem w przydrożne drzewo, pojazd dachował i ostatecznie zatrzymał się na pobliskim polu – relacjonuje policja portalowi Krosno112.
Wiele wskazuje na to, że mężczyzna mógł być w trakcie dłuższej podróży. Jak informują służby, we wnętrzu wraku znajdowało się dużo bagaży. Wszystkie okoliczności będą teraz przedmiotem analizy śledczych nadzorowanych przez Prokuraturę Rejonową w Krośnie. (mob)
Czytaj więcej:
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
