April 3, 2025
Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Grzegorz Braun

Reklama

Europoseł i kandydat na prezydenta RP Grzegorz Braun zapowiedział, że weźmie udział w debacie telewizyjnej zaplanowanej na 12 maja. O każdej porze dnia i nocy, z każdym stanę do debaty – zadeklarował.

Braun przy pomniku „Rzeź Wołyńska”

Polityk, podczas konferencji prasowej w Domostawie, przy pomniku „Rzeź Wołyńska”, którego autorem jest nieżyjący już rzeźbiarz Andrzej Pityński. Monument został odsłonięty w lipcu ubiegłego roku.

Pytany przez dziennikarzy czy weźmie udział w telewizyjnej debacie prezydenckiej, organizowanej m.in. przez TVP i zaplanowanej na 12 maja, Braun odpowiedział, że zrobi to „bardzo chętnie na ustalonych wcześniej zasadach, które będą obowiązywać wszystkich uczestników”. Kandydat zwrócił uwagę, że do tej pory ani razu nie wystąpił w TVP, którą kilka razy nazwał „reżimową”.

Nawiązując do miejsca konferencji europoseł podkreślił, że jako prezydent będzie upominał się o pamięć dla tych wszystkich, którzy zginęli podczas rzezi wołyńskiej. „To nie jest kwestia uznaniowa, opcjonalna, upominanie się o pamięć, prawo do dopełnienia żałoby poprzez pogrzeb. A wcześniej ustalenie okoliczności śmierci zadanej ze szczególnym udręczeniem w ramach ukraińskiego ludobójstwa popełnionego w połowie XX wieku” – powiedział.

Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Grzegorz Braun

Upominanie się o wyjaśnienie zbrodni wołyńskiej

Zdaniem Brauna, upominanie się o wyjaśnienie zbrodni wołyńskiej dla każdego polityka nie powinno być „kartą do zrzucenia czy podlegać negocjacjom dyplomatycznym”.

– To jest obowiązek z mocy prawa – mówił Braun. – Zbrodnie mają być wyjaśniane, to nie jest do uznania i dowolnego rozporządzenia przez któregokolwiek – prezydenta, premiera, ministra, ambasadora czy negocjatora. Prawo domaga się tego, żeby kości niepogrzebane po ludzku, a zagrzebane byle jak, byle gdzie, żeby te kości zostały wydobyte, poddane starannej ekspertyzie anatomopatologów, medyków sądowych, policjantów, prokuratorów sędziów i prawników – mówił europoseł.

Braun zaznaczył, że prawda o zbrodni na Wołyniu musi być spisana i udokumentowana, m.in. po to, aby pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które jej dokonały, a jeszcze żyją.

– To jest dla mnie kluczowa kwestia, to jest moje zobowiązanie. Nie zgodzę się, żeby te kwestie traktować uznaniowo i dowolnie – dodał.

Zdjęcie: gaśnica proszkowa z podpisem Grzegorza Brauna

Międzynarodowego Centrum Przeciwko Ludobójstwu

Polityk zapowiedział również powołanie Międzynarodowego Centrum Przeciwko Ludobójstwu, które powstać miałoby w stolicy Polski.

– Warszawa jest z wszystkich stolic tego świata predestynowana do tego, by głosić prawdę o historii i sprzeciwiać się ludobójstwu, gdziekolwiek miało ono miejsce. Ale właśnie ludobójstwo wołyńskie, z tego powodu, że tak długo, uporczywie, bezczelnie i tak haniebnie nie było pogrzebane i uczczone, to ludobójstwo staje się ludobójstwem centralnym – argumentował Braun.

Jak zaznaczył europoseł, ludobójstwa w innych częściach świata zostały dobrze opisane, zbadane, powstały pomniki i muzea.

– Doczekały się podniesienia na poziom polityczny. Ludobójstwo wołyńskie jest ciągle źle widziane, niechciane przez najwyższe władze Polski. I to trzeba zmienić – powiedział Braun.

Co poróżnia Polskę i Ukrainę?

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla polskiej strony była to zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRS), a nie antypolskie.

Ukraina potwierdziła możliwość prowadzenia ekshumacji

Pod koniec listopada ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy Radosław Sikorski i Andriej Sybiha przyjęli wspólne oświadczenie, w którym Ukraina potwierdziła, że nie ma żadnych przeszkód do prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na jej terytorium.

Jak podkreślił rzecznik MSZ Paweł Wroński, jest to przełomowa decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 r. moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Dodał, że ekshumacje mogą rozpocząć się wiosną 2025 r.

Braun przez najbliższe trzy dni przebywa na Podkarpaciu. W planach miał spotkania z mieszkańcami m.in.: Sanoka, Rzeszowa, Krosna, Stalowej Woli i Mielca.

Tegoroczne wybory prezydenckie odbędą się 18 maja. Ewentualna druga tura zostanie przeprowadzona 1 czerwca. (PAP)

Czytaj więcej: 

Porażające dane. Rzeszów jednym z najbardziej wypadkowych miast w Polsce!

Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Grzegorz Braun

Reklama

Europoseł i kandydat na prezydenta RP Grzegorz Braun zapowiedział, że weźmie udział w debacie telewizyjnej zaplanowanej na 12 maja. O każdej porze dnia i nocy, z każdym stanę do debaty – zadeklarował.

Braun przy pomniku „Rzeź Wołyńska”

Polityk, podczas konferencji prasowej w Domostawie, przy pomniku „Rzeź Wołyńska”, którego autorem jest nieżyjący już rzeźbiarz Andrzej Pityński. Monument został odsłonięty w lipcu ubiegłego roku.

Pytany przez dziennikarzy czy weźmie udział w telewizyjnej debacie prezydenckiej, organizowanej m.in. przez TVP i zaplanowanej na 12 maja, Braun odpowiedział, że zrobi to „bardzo chętnie na ustalonych wcześniej zasadach, które będą obowiązywać wszystkich uczestników”. Kandydat zwrócił uwagę, że do tej pory ani razu nie wystąpił w TVP, którą kilka razy nazwał „reżimową”.

Nawiązując do miejsca konferencji europoseł podkreślił, że jako prezydent będzie upominał się o pamięć dla tych wszystkich, którzy zginęli podczas rzezi wołyńskiej. „To nie jest kwestia uznaniowa, opcjonalna, upominanie się o pamięć, prawo do dopełnienia żałoby poprzez pogrzeb. A wcześniej ustalenie okoliczności śmierci zadanej ze szczególnym udręczeniem w ramach ukraińskiego ludobójstwa popełnionego w połowie XX wieku” – powiedział.

Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Grzegorz Braun

Upominanie się o wyjaśnienie zbrodni wołyńskiej

Zdaniem Brauna, upominanie się o wyjaśnienie zbrodni wołyńskiej dla każdego polityka nie powinno być „kartą do zrzucenia czy podlegać negocjacjom dyplomatycznym”.

– To jest obowiązek z mocy prawa – mówił Braun. – Zbrodnie mają być wyjaśniane, to nie jest do uznania i dowolnego rozporządzenia przez któregokolwiek – prezydenta, premiera, ministra, ambasadora czy negocjatora. Prawo domaga się tego, żeby kości niepogrzebane po ludzku, a zagrzebane byle jak, byle gdzie, żeby te kości zostały wydobyte, poddane starannej ekspertyzie anatomopatologów, medyków sądowych, policjantów, prokuratorów sędziów i prawników – mówił europoseł.

Braun zaznaczył, że prawda o zbrodni na Wołyniu musi być spisana i udokumentowana, m.in. po to, aby pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które jej dokonały, a jeszcze żyją.

– To jest dla mnie kluczowa kwestia, to jest moje zobowiązanie. Nie zgodzę się, żeby te kwestie traktować uznaniowo i dowolnie – dodał.

Zdjęcie: gaśnica proszkowa z podpisem Grzegorza Brauna

Międzynarodowego Centrum Przeciwko Ludobójstwu

Polityk zapowiedział również powołanie Międzynarodowego Centrum Przeciwko Ludobójstwu, które powstać miałoby w stolicy Polski.

– Warszawa jest z wszystkich stolic tego świata predestynowana do tego, by głosić prawdę o historii i sprzeciwiać się ludobójstwu, gdziekolwiek miało ono miejsce. Ale właśnie ludobójstwo wołyńskie, z tego powodu, że tak długo, uporczywie, bezczelnie i tak haniebnie nie było pogrzebane i uczczone, to ludobójstwo staje się ludobójstwem centralnym – argumentował Braun.

Jak zaznaczył europoseł, ludobójstwa w innych częściach świata zostały dobrze opisane, zbadane, powstały pomniki i muzea.

– Doczekały się podniesienia na poziom polityczny. Ludobójstwo wołyńskie jest ciągle źle widziane, niechciane przez najwyższe władze Polski. I to trzeba zmienić – powiedział Braun.

Co poróżnia Polskę i Ukrainę?

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla polskiej strony była to zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRS), a nie antypolskie.

Ukraina potwierdziła możliwość prowadzenia ekshumacji

Pod koniec listopada ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy Radosław Sikorski i Andriej Sybiha przyjęli wspólne oświadczenie, w którym Ukraina potwierdziła, że nie ma żadnych przeszkód do prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na jej terytorium.

Jak podkreślił rzecznik MSZ Paweł Wroński, jest to przełomowa decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 r. moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Dodał, że ekshumacje mogą rozpocząć się wiosną 2025 r.

Braun przez najbliższe trzy dni przebywa na Podkarpaciu. W planach miał spotkania z mieszkańcami m.in.: Sanoka, Rzeszowa, Krosna, Stalowej Woli i Mielca.

Tegoroczne wybory prezydenckie odbędą się 18 maja. Ewentualna druga tura zostanie przeprowadzona 1 czerwca. (PAP)

Czytaj więcej: 

Porażające dane. Rzeszów jednym z najbardziej wypadkowych miast w Polsce!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *