Ponad 719 tys. połączeń odebrali w 2025 r. operatorzy numeru 112 na Podkarpaciu, z czego blisko 60 proc. stanowiły zgłoszenia nieuzasadnione. We wtorek wojewoda Teresa Kubas-Hul odwiedziła pracowników Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) oraz wręczyła odznaczenia państwowe i wyróżnienia.
Podczas uroczystości w Rzeszowie wojewoda wręczyła przyznane przez Prezydenta RP Brązowe Medale za Długoletnią Służbę czterem pracownikom CPR. Dodatkowo, dwunastu operatorów otrzymało od wojewody specjalne wyróżnienia, za wyjątkowe zaangażowanie w wykonywanie obowiązków.
– Bardzo dziękuję za pracę, a właściwie za służbę, którą pełnicie każdego dnia. Praca w Centrum Powiadamiania Ratunkowego to niezwykle odpowiedzialna misja. Byłam świadkiem kilku rozmów, niektóre były bardzo trudne. Muszą państwo zachować spokój, by jak najszybciej udzielić pomocy. Za to serdecznie dziękuję – powiedziała do pracowników CPR wojewoda Teresa Kubas-Hul.
Trudne chwile w służbie zdrowia
Jednym z nagrodzonych brązowym medalem jest Piotr Kiszka, związany z rzeszowskim centrum od 15 lat. Wspominając najtrudniejsze chwile w służbie, przywołał dramatyczną próbę samobójczą. – Zadzwoniła kobieta, która była przekonana, że jestem ostatnią osobą, z którą rozmawia. Leżała w wannie, wcześniej zażyła dużą dawkę leków. W tym samym czasie w domu, nieświadomi sytuacji, przebywali jej mąż i dzieci – relacjonował operator.
Na podstawie weryfikacji historii połączeń z tego numeru telefonu dyspozytor ustalił adres kobiety i powiadomił służby. – Rozmowa trwała 40 minut. Musiałem podtrzymywać kontakt do momentu przyjazdu policjantów. Ona po prostu chciała się wypłakać, a ja musiałem dopilnować, by ta rozmowa nie była jej ostatnią – dodał Piotr Kiszka.
Odrobina statystyk
W podkarpackim CPR zatrudnionych jest 64 operatorów, którzy pełnią służbę w systemie 12-godzinnych dyżurów. W ubiegłym roku odebrali ponad 719 tys. zgłoszeń. Średni czas reakcji na dzwoniący telefon wynosił 10 sekund.
Z blisko 284 tys. zgłoszeń zasadnych, najwięcej, bo ponad 121 tys., przekierowali do dyspozytorni medycznych. Ponad 113 tys. interwencji wymagało wsparcia policji, a 24 tys. dotyczyło zdarzeń obsługiwanych przez Straż Pożarną. Operatorzy kierowali również pomoc do ratowników górskich (GOPR), wodnych (WOPR) oraz służb technicznych, m.in. pogotowia energetycznego.
Zasadą jest, że w przypadku przeciążenia linii, zgłoszenie przejmuje ośrodek z innej części kraju. W ubiegłym roku zewnętrzni konsultanci obsłużyli 13 tys. sygnałów z Podkarpacia, natomiast rzeszowski zespół wsparł pozostałe województwa, przyjmując ponad 43 tys. połączeń spoza własnego terenu.
Ze statystyk wynika również, że około 60 proc. wszystkich połączeń to były nieuzasadnione telefony. System zarejestrował 435 tys. sytuacji, w których numer 112 był blokowany przez osoby dzwoniące z nudy, awarii telefonu czy chęci wezwania pomocy drogowej.
– Numer 112 służy ratowaniu życia i zdrowia. Każdy niezasadny telefon może opóźnić reakcję w sytuacji, gdy ktoś naprawdę potrzebuje natychmiastowego wsparcia służb – powiedziała wojewoda Teresa Kubas-Hul, apelując do mieszkańców Podkarpacia, aby nie wykorzystywali numeru 112 do rozwiązywania błahych problemów.
Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 przypada 11 lutego.
(AM / PAP)
Czytaj więcej:
Wilk pod domem w Rzeszowie. Czy mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie? [WIDEO, ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Ponad 719 tys. połączeń odebrali w 2025 r. operatorzy numeru 112 na Podkarpaciu, z czego blisko 60 proc. stanowiły zgłoszenia nieuzasadnione. We wtorek wojewoda Teresa Kubas-Hul odwiedziła pracowników Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR) oraz wręczyła odznaczenia państwowe i wyróżnienia.
Podczas uroczystości w Rzeszowie wojewoda wręczyła przyznane przez Prezydenta RP Brązowe Medale za Długoletnią Służbę czterem pracownikom CPR. Dodatkowo, dwunastu operatorów otrzymało od wojewody specjalne wyróżnienia, za wyjątkowe zaangażowanie w wykonywanie obowiązków.
– Bardzo dziękuję za pracę, a właściwie za służbę, którą pełnicie każdego dnia. Praca w Centrum Powiadamiania Ratunkowego to niezwykle odpowiedzialna misja. Byłam świadkiem kilku rozmów, niektóre były bardzo trudne. Muszą państwo zachować spokój, by jak najszybciej udzielić pomocy. Za to serdecznie dziękuję – powiedziała do pracowników CPR wojewoda Teresa Kubas-Hul.
Trudne chwile w służbie zdrowia
Jednym z nagrodzonych brązowym medalem jest Piotr Kiszka, związany z rzeszowskim centrum od 15 lat. Wspominając najtrudniejsze chwile w służbie, przywołał dramatyczną próbę samobójczą. – Zadzwoniła kobieta, która była przekonana, że jestem ostatnią osobą, z którą rozmawia. Leżała w wannie, wcześniej zażyła dużą dawkę leków. W tym samym czasie w domu, nieświadomi sytuacji, przebywali jej mąż i dzieci – relacjonował operator.
Na podstawie weryfikacji historii połączeń z tego numeru telefonu dyspozytor ustalił adres kobiety i powiadomił służby. – Rozmowa trwała 40 minut. Musiałem podtrzymywać kontakt do momentu przyjazdu policjantów. Ona po prostu chciała się wypłakać, a ja musiałem dopilnować, by ta rozmowa nie była jej ostatnią – dodał Piotr Kiszka.
Odrobina statystyk
W podkarpackim CPR zatrudnionych jest 64 operatorów, którzy pełnią służbę w systemie 12-godzinnych dyżurów. W ubiegłym roku odebrali ponad 719 tys. zgłoszeń. Średni czas reakcji na dzwoniący telefon wynosił 10 sekund.
Z blisko 284 tys. zgłoszeń zasadnych, najwięcej, bo ponad 121 tys., przekierowali do dyspozytorni medycznych. Ponad 113 tys. interwencji wymagało wsparcia policji, a 24 tys. dotyczyło zdarzeń obsługiwanych przez Straż Pożarną. Operatorzy kierowali również pomoc do ratowników górskich (GOPR), wodnych (WOPR) oraz służb technicznych, m.in. pogotowia energetycznego.
Zasadą jest, że w przypadku przeciążenia linii, zgłoszenie przejmuje ośrodek z innej części kraju. W ubiegłym roku zewnętrzni konsultanci obsłużyli 13 tys. sygnałów z Podkarpacia, natomiast rzeszowski zespół wsparł pozostałe województwa, przyjmując ponad 43 tys. połączeń spoza własnego terenu.
Ze statystyk wynika również, że około 60 proc. wszystkich połączeń to były nieuzasadnione telefony. System zarejestrował 435 tys. sytuacji, w których numer 112 był blokowany przez osoby dzwoniące z nudy, awarii telefonu czy chęci wezwania pomocy drogowej.
– Numer 112 służy ratowaniu życia i zdrowia. Każdy niezasadny telefon może opóźnić reakcję w sytuacji, gdy ktoś naprawdę potrzebuje natychmiastowego wsparcia służb – powiedziała wojewoda Teresa Kubas-Hul, apelując do mieszkańców Podkarpacia, aby nie wykorzystywali numeru 112 do rozwiązywania błahych problemów.
Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 przypada 11 lutego.
(AM / PAP)
Czytaj więcej:
Wilk pod domem w Rzeszowie. Czy mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie? [WIDEO, ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
