April 6, 2026

30 mln złotych – tyle w ciągu zaledwie półtora roku wydały władze województwa podkarpackiego na reklamę w liniach lotniczych. Inwestycja zapewniła Podkarpaciu miejsce w najnowszej, trzeciej edycji „Czarnej Księgi” wydatków publicznych opracowanej przez Warsaw Enterprise Institute (WEI).

To już kolejna „podkarpacka” pozycja w tym zestawieniu. Wcześniej eksperci punktowali błędy przy budowie drogi S19.

Recydywa w „Czarnej Księdze”

To nie pierwszy raz, kiedy inwestycja z naszego regionu budzi zastrzeżenia ekonomistów. W 2023 roku głośno było o przebudowie „wąskiego gardła” na drodze ekspresowej S19 między Sokołowem Małopolskim a Jasionką. Wówczas odcinek ten stał się jednym z bohaterów raportu ze względu na konieczność kosztownej korekty trasy wybudowanej w systemie 2+1.

W najnowszej edycji na rok 2026, Podkarpacie powraca z rozmachem. Tym razem pod lupę wzięto umowy na „promocję województwa” podpisane z gigantami nieba: Ryanair, Wizz Air oraz LOT.

30 milionów za „obejście systemu”?

Według autorów raportu, Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego wraz z partnerami wydał w latach 2023-25 blisko 30 mln zł na zakup powierzchni reklamowej w kanałach sprzedaży linii lotniczych, aplikacjach, social mediach i w Business Lounge. Eksperci WEI nie gryzą się w język, nazywając te działania sposobem na „obejście unijnego zakazu bezpośredniego dofinansowania przewoźników”.

Wartościowo przypadek z Podkarpacia jest jednym z droższych przykładów regionalnych w całej publikacji. W przeliczeniu na mieszkańca, „promocja w chmurach” kosztuje każdego z nas ok. 5 zł rocznie.

Autorzy raportu pytają retorycznie: czy te miliony nie mogłyby trafić na drogi, edukację lub ochronę zdrowia zamiast na reklamy na pokładach samolotów?

Warto zaznaczyć, jak informuje portal Rynek Lotniczy, że Podkarpacie na promocję regionu przekazało Ryanairowi łącznie 103 mln złotych (!). 

Pułapki Budżetu Obywatelskiego

Ciekawym zjawiskiem w tegorocznej „Czarnej Księdze” jest liczna reprezentacja projektów, które teoretycznie miały być sukcesem demokracji lokalnej. Okazuje się, że Budżet Obywatelski (BO) stał się wylęgarnią kosztownych absurdów:

  • Warszawa: „Płuca Ursynowa”, czyli osiem małych rabatek z ziemią i korą, które kosztowały od 170 do 330 tys. zł
  • Szczecin: jeden kranik z wodą pitną (poidełko) na Jasnych Błoniach za blisko 46 tys. zł
  • Olsztyn: drewniana scena plenerowa bez stałego zadaszenia na Targu Rybnym za ponad 271 tys. zł 
  • Kraków: automatyczna toaleta publiczna na osiedlu Widok za blisko 600 tys. zł, która przez dwa lata stała nieczynna, bo… nie potrafiono jej podłączyć do prądu (w tym czasie obok stał klasyczny Toi Toi).

“Totalny absurd” i “Pomysł dobry, wykonanie złe”

Autorzy raportu dzielą opisane historie na dwie główne kategorie, co pozwala szybko ocenić charakter danego wydatku. Pierwsza z nich to „POMYSŁ DOBRY, WYKONANIE ZŁE” – trafiają do niej projekty mające teoretycznie sensowne uzasadnienie społeczne lub gospodarcze, które jednak poległy na etapie biurokratycznej realizacji, generując nieuzasadnione koszty lub błędy techniczne (jak np. budowa toalet w Krakowie).

Druga kategoria, znacznie liczniejsza, nosi wymowną nazwę „TOTALNY ABSURD”. To właśnie w tej sekcji, obok takich przykładów jak masowe nagrody dla urzędników pod koniec roku, ustawiony przetarg na owce „żywe kosiarki” w Gdańsku czy darmowe mieszkania dla ministrów, znalazł się wspólny przypadek województwa lubuskiego i podkarpackiego dotyczący milionowych umów z liniami lotniczymi.

Zakwalifikowanie wydatków na promocję w chmurach do kategorii „totalnego absurdu” podkreśla jednoznaczną ocenę autorów, według których finansowanie reklam na pokładach samolotów jest jedynie kosztownym sposobem na obejście zakazu bezpośredniego dotowania przewoźników.

Ciężko przebić rząd 

Wśród rządowych inicjatyw opisanych w raporcie szczególne miejsce zajmuje Ministerstwo Przemysłu w Katowicach, które okazało się efemerydą trwającą zaledwie 500 dni. Choć utworzenie resortu na Śląsku było jednym z zapowiadanych „100 konkretów” i miało symbolizować decentralizację rządu, jego uruchomienie i utrzymanie pochłonęło 28 mln zł. W przeliczeniu daje to ponad 56 tys. zł za każdy dzień funkcjonowania ministerstwa przed jego wchłonięciem przez resort energii

Równie kontrowersyjny okazał się projekt MSWiA dotyczący druku i dystrybucji poradnika bezpieczeństwa, którego koszt przekroczył 45 mln zł. Realizacja zamówienia wzbudziła liczne wątpliwości ze względu na 9-dniowy termin składania ofert, który ograniczył konkurencję do jednej drukarni, oferującej cenę o połowę wyższą od pierwotnego budżetu. Rząd argumentował pośpiech wagą bezpieczeństwa obywateli.

Jak czytamy w “Czarnej Księdze”, niektóre treści zamieszczone w rządowej publikacji stały się obiektem złośliwości i kpin. Na przykład w ustępie „Higiena w kryzysie” można przeczytać poradę toaletową: „W przypadku braku bieżącej wody możesz stworzyć prowizoryczną toaletę, nakładając na wiadro plastikową torbę”.

„Siłownia dla bobrów” i inne kwiatki

Raport WEI to prawdziwy kalejdoskop niegospodarności. Wśród 49 opisanych przypadków znajdziemy m.in. siłownię pod chmurką w Ignatkach-Osiedle (woj. podlaskie), którą postawiono w takich chaszczach i błotach, że mieszkańcy nazwali ją „siłownią dla bobrów” (koszt: 61,5 tys. zł). Jest też słynny „kibel w szczerym polu” w Zakęciu (woj. lubuskie) za 165 tys. zł, wybudowany tylko po to, by spełnić biurokratyczny wymóg prowadzenia drogi do „budynku użyteczności publicznej”.

Na liście nie zabrakło też gigantów: 83,3 mld zł na zamrożenie cen energii (gdzie według ekspertów zyskali głównie dostawcy paliw) czy 17,5 mld zł przekazanych Kościołom i związkom wyznaniowym w latach 2021-23. 

Przemysław Staciwa, autor „Czarnej Księgi”, podkreśla, że publikacja ma być przestrogą dla rządzących. Czy po kolejnej publikacji urzędnicy na Podkarpaciu zaczną baczniej przyglądać się każdej wydawanej złotówce? Czas pokaże, czy w czwartej edycji znów będziemy musieli pisać o naszym regionie. (mob)

Czytaj więcej: 

Tragiczna niefrasobliwość na drodze. Szpital opłakuje cenionego lekarza

30 mln złotych – tyle w ciągu zaledwie półtora roku wydały władze województwa podkarpackiego na reklamę w liniach lotniczych. Inwestycja zapewniła Podkarpaciu miejsce w najnowszej, trzeciej edycji „Czarnej Księgi” wydatków publicznych opracowanej przez Warsaw Enterprise Institute (WEI).

To już kolejna „podkarpacka” pozycja w tym zestawieniu. Wcześniej eksperci punktowali błędy przy budowie drogi S19.

Recydywa w „Czarnej Księdze”

To nie pierwszy raz, kiedy inwestycja z naszego regionu budzi zastrzeżenia ekonomistów. W 2023 roku głośno było o przebudowie „wąskiego gardła” na drodze ekspresowej S19 między Sokołowem Małopolskim a Jasionką. Wówczas odcinek ten stał się jednym z bohaterów raportu ze względu na konieczność kosztownej korekty trasy wybudowanej w systemie 2+1.

W najnowszej edycji na rok 2026, Podkarpacie powraca z rozmachem. Tym razem pod lupę wzięto umowy na „promocję województwa” podpisane z gigantami nieba: Ryanair, Wizz Air oraz LOT.

30 milionów za „obejście systemu”?

Według autorów raportu, Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego wraz z partnerami wydał w latach 2023-25 blisko 30 mln zł na zakup powierzchni reklamowej w kanałach sprzedaży linii lotniczych, aplikacjach, social mediach i w Business Lounge. Eksperci WEI nie gryzą się w język, nazywając te działania sposobem na „obejście unijnego zakazu bezpośredniego dofinansowania przewoźników”.

Wartościowo przypadek z Podkarpacia jest jednym z droższych przykładów regionalnych w całej publikacji. W przeliczeniu na mieszkańca, „promocja w chmurach” kosztuje każdego z nas ok. 5 zł rocznie.

Autorzy raportu pytają retorycznie: czy te miliony nie mogłyby trafić na drogi, edukację lub ochronę zdrowia zamiast na reklamy na pokładach samolotów?

Warto zaznaczyć, jak informuje portal Rynek Lotniczy, że Podkarpacie na promocję regionu przekazało Ryanairowi łącznie 103 mln złotych (!). 

Pułapki Budżetu Obywatelskiego

Ciekawym zjawiskiem w tegorocznej „Czarnej Księdze” jest liczna reprezentacja projektów, które teoretycznie miały być sukcesem demokracji lokalnej. Okazuje się, że Budżet Obywatelski (BO) stał się wylęgarnią kosztownych absurdów:

  • Warszawa: „Płuca Ursynowa”, czyli osiem małych rabatek z ziemią i korą, które kosztowały od 170 do 330 tys. zł
  • Szczecin: jeden kranik z wodą pitną (poidełko) na Jasnych Błoniach za blisko 46 tys. zł
  • Olsztyn: drewniana scena plenerowa bez stałego zadaszenia na Targu Rybnym za ponad 271 tys. zł 
  • Kraków: automatyczna toaleta publiczna na osiedlu Widok za blisko 600 tys. zł, która przez dwa lata stała nieczynna, bo… nie potrafiono jej podłączyć do prądu (w tym czasie obok stał klasyczny Toi Toi).

“Totalny absurd” i “Pomysł dobry, wykonanie złe”

Autorzy raportu dzielą opisane historie na dwie główne kategorie, co pozwala szybko ocenić charakter danego wydatku. Pierwsza z nich to „POMYSŁ DOBRY, WYKONANIE ZŁE” – trafiają do niej projekty mające teoretycznie sensowne uzasadnienie społeczne lub gospodarcze, które jednak poległy na etapie biurokratycznej realizacji, generując nieuzasadnione koszty lub błędy techniczne (jak np. budowa toalet w Krakowie).

Druga kategoria, znacznie liczniejsza, nosi wymowną nazwę „TOTALNY ABSURD”. To właśnie w tej sekcji, obok takich przykładów jak masowe nagrody dla urzędników pod koniec roku, ustawiony przetarg na owce „żywe kosiarki” w Gdańsku czy darmowe mieszkania dla ministrów, znalazł się wspólny przypadek województwa lubuskiego i podkarpackiego dotyczący milionowych umów z liniami lotniczymi.

Zakwalifikowanie wydatków na promocję w chmurach do kategorii „totalnego absurdu” podkreśla jednoznaczną ocenę autorów, według których finansowanie reklam na pokładach samolotów jest jedynie kosztownym sposobem na obejście zakazu bezpośredniego dotowania przewoźników.

Ciężko przebić rząd 

Wśród rządowych inicjatyw opisanych w raporcie szczególne miejsce zajmuje Ministerstwo Przemysłu w Katowicach, które okazało się efemerydą trwającą zaledwie 500 dni. Choć utworzenie resortu na Śląsku było jednym z zapowiadanych „100 konkretów” i miało symbolizować decentralizację rządu, jego uruchomienie i utrzymanie pochłonęło 28 mln zł. W przeliczeniu daje to ponad 56 tys. zł za każdy dzień funkcjonowania ministerstwa przed jego wchłonięciem przez resort energii

Równie kontrowersyjny okazał się projekt MSWiA dotyczący druku i dystrybucji poradnika bezpieczeństwa, którego koszt przekroczył 45 mln zł. Realizacja zamówienia wzbudziła liczne wątpliwości ze względu na 9-dniowy termin składania ofert, który ograniczył konkurencję do jednej drukarni, oferującej cenę o połowę wyższą od pierwotnego budżetu. Rząd argumentował pośpiech wagą bezpieczeństwa obywateli.

Jak czytamy w “Czarnej Księdze”, niektóre treści zamieszczone w rządowej publikacji stały się obiektem złośliwości i kpin. Na przykład w ustępie „Higiena w kryzysie” można przeczytać poradę toaletową: „W przypadku braku bieżącej wody możesz stworzyć prowizoryczną toaletę, nakładając na wiadro plastikową torbę”.

„Siłownia dla bobrów” i inne kwiatki

Raport WEI to prawdziwy kalejdoskop niegospodarności. Wśród 49 opisanych przypadków znajdziemy m.in. siłownię pod chmurką w Ignatkach-Osiedle (woj. podlaskie), którą postawiono w takich chaszczach i błotach, że mieszkańcy nazwali ją „siłownią dla bobrów” (koszt: 61,5 tys. zł). Jest też słynny „kibel w szczerym polu” w Zakęciu (woj. lubuskie) za 165 tys. zł, wybudowany tylko po to, by spełnić biurokratyczny wymóg prowadzenia drogi do „budynku użyteczności publicznej”.

Na liście nie zabrakło też gigantów: 83,3 mld zł na zamrożenie cen energii (gdzie według ekspertów zyskali głównie dostawcy paliw) czy 17,5 mld zł przekazanych Kościołom i związkom wyznaniowym w latach 2021-23. 

Przemysław Staciwa, autor „Czarnej Księgi”, podkreśla, że publikacja ma być przestrogą dla rządzących. Czy po kolejnej publikacji urzędnicy na Podkarpaciu zaczną baczniej przyglądać się każdej wydawanej złotówce? Czas pokaże, czy w czwartej edycji znów będziemy musieli pisać o naszym regionie. (mob)

Czytaj więcej: 

Tragiczna niefrasobliwość na drodze. Szpital opłakuje cenionego lekarza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *