
Program SAFE stawia Podkarpacie w samym sercu strategicznych inwestycji państwa. Według rządu do samej Huty Stalowa Wola może trafić ponad 20 miliardów złotych, co oznacza jedną z największych koncentracji środków przemysłowych w regionie od dekad.
To pieniądze, które mogą zmienić nie tylko potencjał armii, ale również gospodarkę południowo-wschodniej Polski.
Podkarpacki przemysł zbrojeniowy
Premier Donald Tusk podkreślił, że według prognoz Agencji Uzbrojenia inwestycje z programu SAFE w samą Huta Stalowa Wola przekroczą 20 miliardów złotych. To zakład produkujący kluczowy sprzęt dla armii, w tym: armatohaubice Krab, bojowe wozy piechoty Borsuk oraz moździerze Rak.
Szef rządu zaznaczył, że zainteresowanie polskim uzbrojeniem rośnie także za granicą, a inwestycje mają wzmocnić zarówno bezpieczeństwo państwa, jak i eksport technologii wojskowych. W jego ocenie utrata tych środków byłaby ciosem dla gospodarki i obronności kraju.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul podkreślała podczas konferencji przed bramą zakładu, że to właśnie tutaj powstają rozwiązania budujące potencjał polskiej armii i gospodarki. Wskazała też na rolę regionu, jako zaplecza technologicznego dla wojska.
Zakład już teraz realizuje ogromne kontrakty. Podpisano umowy o wartości ponad 17 miliardów złotych na dostawy sprzętu dla Wojska Polskiego, a także kontrakt wykonawczy na 111 Borsuków o wartości 6,5 miliarda złotych wraz z przekazaniem pierwszych egzemplarzy armii.
Miliardy dla Polski i Podkarpacia
Unijny program SAFE to 150 miliardów euro niskooprocentowanych pożyczek na rozwój zdolności obronnych państw UE. Polska ma otrzymać 43,7 miliarda euro, a ponad 80 procent środków ma zostać wydanych w krajowym przemyśle zbrojeniowym. Unijna strategia to odpowiedź na niestabilną sytuacją geopolityczną w Europie w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji, która od kilku lat atakuje militarnie niepodległą Ukrainę.
Warto zaznaczyć, że Polska ma szansę stać się największym beneficjentem tego programu. Znaczenie projektu SAFE dla bezpieczeństwa podkreślano wielokrotnie. – 90 proc. wydatków związanych z naszą obroną powietrzną i przeciwdronową będzie pochodziło ze środków SAFE. Od skutecznego finansowania i zorganizowania tej obrony zależy nasze bezpieczeństwo – podkreślała wojewoda, przywołując słowa premiera Tuska.
Ministerstwo Aktywów Państwowych wskazuje też, że finansowanie umożliwi zwiększenie produkcji Krabów i Borsuków zarówno dla Sił Zbrojnych RP, jak i na eksport. Obejmuje również badania i rozwój technologii wojskowych, bez których nie da się budować nowoczesnej armii.
Nowe miejsca pracy
Skala inwestycji oznacza realne zmiany gospodarcze dla Podkarpacia. Miliardy euro przełożą się na rozwój kooperantów przemysłowych, transportu, usług i zaplecza technologicznego wokół zakładów zbrojeniowych.
Rząd podkreśla, że pieniądze pozostaną w Polsce i będą pracować w krajowej gospodarce. W praktyce oznacza to rozwój całych łańcuchów dostaw – od hutnictwa i elektroniki po sektor IT oraz szkolnictwo techniczne.
Wojewoda zaapelowała do prezydenta RP Karola Nawrockiego o szybkie podpisanie ustawy wdrażającej program, wskazując, że to ogromna szansa, której Polska nie może zmarnować.
Spór polityczny i presja czasu
Projekt SAFE wywołał ostrą debatę polityczną w Sejmie, jednak ustawa wdrażająca unijny program przeszła za sprawą głosów 236 posłów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050. Przeciwko głosowało prawie 199 posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Część opozycji domaga się nawet prezydenckiego weta wobec ustawy wdrażającej program, wskazując na ryzyka polityczne i mechanizmy kontroli. Rząd odpowiada, że opóźnienia mogą oznaczać utratę środków i zahamowanie inwestycji. Warto zaznaczyć, że w przypadku prezydenckiego weta, ustawa wróci do Sejmu i wówczas musi uzyskać poparcie 3/5 posłów. Prosta kalkulacja mówi, że przy obecności 460 posłów jest to 276 głosów. A takiej przewagi koalicja rządząca aktualnie nie ma.
Pierwsza transza finansowania ma trafić do Polski już w marcu, a pieniądze zostaną przekazane do specjalnego funduszu zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. To z niego finansowane będą projekty związane z bezpieczeństwem, infrastrukturą i modernizacją armii.
Dla Podkarpacia stawką nie jest jedynie program rządowy, lecz przyszłość całego przemysłu regionu. Jeśli środki popłyną zgodnie z planem, Stalowa Wola może stać się jednym z najważniejszych centrów produkcji zbrojeniowej w Europie Środkowej.
(oprac. BL / PAP)
Czytaj więcej:
W Rzeszowie tańsze są kredyty niż czynsz za mieszkanie. Najem przestaje się opłacać?
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:

Program SAFE stawia Podkarpacie w samym sercu strategicznych inwestycji państwa. Według rządu do samej Huty Stalowa Wola może trafić ponad 20 miliardów złotych, co oznacza jedną z największych koncentracji środków przemysłowych w regionie od dekad.
To pieniądze, które mogą zmienić nie tylko potencjał armii, ale również gospodarkę południowo-wschodniej Polski.
Podkarpacki przemysł zbrojeniowy
Premier Donald Tusk podkreślił, że według prognoz Agencji Uzbrojenia inwestycje z programu SAFE w samą Huta Stalowa Wola przekroczą 20 miliardów złotych. To zakład produkujący kluczowy sprzęt dla armii, w tym: armatohaubice Krab, bojowe wozy piechoty Borsuk oraz moździerze Rak.
Szef rządu zaznaczył, że zainteresowanie polskim uzbrojeniem rośnie także za granicą, a inwestycje mają wzmocnić zarówno bezpieczeństwo państwa, jak i eksport technologii wojskowych. W jego ocenie utrata tych środków byłaby ciosem dla gospodarki i obronności kraju.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul podkreślała podczas konferencji przed bramą zakładu, że to właśnie tutaj powstają rozwiązania budujące potencjał polskiej armii i gospodarki. Wskazała też na rolę regionu, jako zaplecza technologicznego dla wojska.
Zakład już teraz realizuje ogromne kontrakty. Podpisano umowy o wartości ponad 17 miliardów złotych na dostawy sprzętu dla Wojska Polskiego, a także kontrakt wykonawczy na 111 Borsuków o wartości 6,5 miliarda złotych wraz z przekazaniem pierwszych egzemplarzy armii.
Miliardy dla Polski i Podkarpacia
Unijny program SAFE to 150 miliardów euro niskooprocentowanych pożyczek na rozwój zdolności obronnych państw UE. Polska ma otrzymać 43,7 miliarda euro, a ponad 80 procent środków ma zostać wydanych w krajowym przemyśle zbrojeniowym. Unijna strategia to odpowiedź na niestabilną sytuacją geopolityczną w Europie w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji, która od kilku lat atakuje militarnie niepodległą Ukrainę.
Warto zaznaczyć, że Polska ma szansę stać się największym beneficjentem tego programu. Znaczenie projektu SAFE dla bezpieczeństwa podkreślano wielokrotnie. – 90 proc. wydatków związanych z naszą obroną powietrzną i przeciwdronową będzie pochodziło ze środków SAFE. Od skutecznego finansowania i zorganizowania tej obrony zależy nasze bezpieczeństwo – podkreślała wojewoda, przywołując słowa premiera Tuska.
Ministerstwo Aktywów Państwowych wskazuje też, że finansowanie umożliwi zwiększenie produkcji Krabów i Borsuków zarówno dla Sił Zbrojnych RP, jak i na eksport. Obejmuje również badania i rozwój technologii wojskowych, bez których nie da się budować nowoczesnej armii.
Nowe miejsca pracy
Skala inwestycji oznacza realne zmiany gospodarcze dla Podkarpacia. Miliardy euro przełożą się na rozwój kooperantów przemysłowych, transportu, usług i zaplecza technologicznego wokół zakładów zbrojeniowych.
Rząd podkreśla, że pieniądze pozostaną w Polsce i będą pracować w krajowej gospodarce. W praktyce oznacza to rozwój całych łańcuchów dostaw – od hutnictwa i elektroniki po sektor IT oraz szkolnictwo techniczne.
Wojewoda zaapelowała do prezydenta RP Karola Nawrockiego o szybkie podpisanie ustawy wdrażającej program, wskazując, że to ogromna szansa, której Polska nie może zmarnować.
Spór polityczny i presja czasu
Projekt SAFE wywołał ostrą debatę polityczną w Sejmie, jednak ustawa wdrażająca unijny program przeszła za sprawą głosów 236 posłów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050. Przeciwko głosowało prawie 199 posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Część opozycji domaga się nawet prezydenckiego weta wobec ustawy wdrażającej program, wskazując na ryzyka polityczne i mechanizmy kontroli. Rząd odpowiada, że opóźnienia mogą oznaczać utratę środków i zahamowanie inwestycji. Warto zaznaczyć, że w przypadku prezydenckiego weta, ustawa wróci do Sejmu i wówczas musi uzyskać poparcie 3/5 posłów. Prosta kalkulacja mówi, że przy obecności 460 posłów jest to 276 głosów. A takiej przewagi koalicja rządząca aktualnie nie ma.
Pierwsza transza finansowania ma trafić do Polski już w marcu, a pieniądze zostaną przekazane do specjalnego funduszu zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. To z niego finansowane będą projekty związane z bezpieczeństwem, infrastrukturą i modernizacją armii.
Dla Podkarpacia stawką nie jest jedynie program rządowy, lecz przyszłość całego przemysłu regionu. Jeśli środki popłyną zgodnie z planem, Stalowa Wola może stać się jednym z najważniejszych centrów produkcji zbrojeniowej w Europie Środkowej.
(oprac. BL / PAP)
Czytaj więcej:
W Rzeszowie tańsze są kredyty niż czynsz za mieszkanie. Najem przestaje się opłacać?
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.