Tryb przyspieszony, wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów – to konsekwencje, jakie poniósł 26-letni mieszkaniec Rzeszowa zatrzymany na ul. Bożniczej. Mężczyzna prowadził citroena pod wpływem alkoholu, mając dodatkowo obowiązujący zakaz kierowania.
Już niespełna dobę później usłyszał wyrok.
Poranna kontrola
Do zdarzenia doszło w niedzielę, tuż przed godziną 8:00 rano. Patrol policji ze Śródmieścia zatrzymał kierującego citroenem na ul. Bożniczej. Już po krótkiej rozmowie mundurowi nabrali podejrzeń co do stanu trzeźwości kierowcy. Badanie alkomatem potwierdziło najgorszy scenariusz. 26-latek miał prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie.
Dodatkowo policjanci ustalili, że mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę, nawet gdyby był trzeźwy. – Mężczyzna posiadał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązywał go do lipca 2026 roku – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Tryb przyspieszony
Po przewiezieniu do policyjnej izby zatrzymań 26-latek spędził tam noc, podczas której trzeźwiał. W tym czasie funkcjonariusze Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym kompletowali materiał dowodowy, umożliwiający skierowanie sprawy do sądu w trybie przyspieszonym.
Ten tryb postępowania stosowany jest wobec osób zatrzymanych na gorącym uczynku i zakłada, że podejrzany może usłyszeć wyrok nawet w ciągu 48 godzin. Dokładnie tak stało się w przypadku zatrzymanego rzeszowianina. Już w poniedziałek został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Szybki wyrok sądu
Wyrok zapadł błyskawicznie. Sąd Rejonowy w Rzeszowie uznał mężczyznę za winnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu. 26-latek został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, a dodatkowo orzeczono wobec niego czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
To jednak nie koniec. Na kierowcę nałożono również obowiązek wpłaty 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd zobowiązał go także do zapłaty 6 tysięcy złotych jako równowartości pojazdu, którym kierował w momencie zatrzymania. Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej:
Rzeszów po śniegiem. 70 pojazdów odśnieża od nocy, miasto stanęło w korkach [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Tryb przyspieszony, wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów – to konsekwencje, jakie poniósł 26-letni mieszkaniec Rzeszowa zatrzymany na ul. Bożniczej. Mężczyzna prowadził citroena pod wpływem alkoholu, mając dodatkowo obowiązujący zakaz kierowania.
Już niespełna dobę później usłyszał wyrok.
Poranna kontrola
Do zdarzenia doszło w niedzielę, tuż przed godziną 8:00 rano. Patrol policji ze Śródmieścia zatrzymał kierującego citroenem na ul. Bożniczej. Już po krótkiej rozmowie mundurowi nabrali podejrzeń co do stanu trzeźwości kierowcy. Badanie alkomatem potwierdziło najgorszy scenariusz. 26-latek miał prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie.
Dodatkowo policjanci ustalili, że mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę, nawet gdyby był trzeźwy. – Mężczyzna posiadał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązywał go do lipca 2026 roku – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Tryb przyspieszony
Po przewiezieniu do policyjnej izby zatrzymań 26-latek spędził tam noc, podczas której trzeźwiał. W tym czasie funkcjonariusze Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym kompletowali materiał dowodowy, umożliwiający skierowanie sprawy do sądu w trybie przyspieszonym.
Ten tryb postępowania stosowany jest wobec osób zatrzymanych na gorącym uczynku i zakłada, że podejrzany może usłyszeć wyrok nawet w ciągu 48 godzin. Dokładnie tak stało się w przypadku zatrzymanego rzeszowianina. Już w poniedziałek został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Szybki wyrok sądu
Wyrok zapadł błyskawicznie. Sąd Rejonowy w Rzeszowie uznał mężczyznę za winnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu. 26-latek został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, a dodatkowo orzeczono wobec niego czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
To jednak nie koniec. Na kierowcę nałożono również obowiązek wpłaty 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd zobowiązał go także do zapłaty 6 tysięcy złotych jako równowartości pojazdu, którym kierował w momencie zatrzymania. Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej:
Rzeszów po śniegiem. 70 pojazdów odśnieża od nocy, miasto stanęło w korkach [ZDJĘCIA]
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
