Pędził jak szalony, łamał przepisy i był kompletnie pijany. Na drodze wojewódzkiej rozegrały się sceny, które mogły zakończyć się tragedią. W samochodzie oprócz kierowcy znajdowało się dziecko i pasażerowie pod wpływem alkoholu.
To zdarzenie pokazuje, jak niewiele dzieliło uczestników ruchu od dramatu.
Brawura i alkohol
Do zdarzenia doszło w niedzielę na drodze wojewódzkiej nr 993 w Woli Cieklińskiej w powiecie jasielskim. Funkcjonariusze grupy SPEED prowadzili rutynową kontrolę prędkości, gdy ich uwagę zwróciła rozpędzona Alfa Romeo. Pomiar nie pozostawiał wątpliwości – kierowca pędził 156 km/h na odcinku, gdzie obowiązują znacznie niższe limity.
To jednak był dopiero początek listy przewinień. Mężczyzna wyprzedzał inny pojazd w miejscu zabronionym, przekraczając linię podwójną ciągłą. Takie zachowanie na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej, stwarza ogromne zagrożenie nie tylko dla niego samego, ale i dla innych uczestników ruchu.
Ponad 2 promile i dziecko w aucie
Podczas kontroli drogowej sytuacja stała się jeszcze bardziej szokująca. – Okazało się, że siedzący za kierownicą samochodu 24-latek jest nietrzeźwy. Alkomat wskazał w jego organizmie blisko 2,3 promila. Razem z nim podróżował jego 13-letni brat oraz trzech innych dorosłych pasażerów – relacjonuje podkomisarz Daniel Lelko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Jak podeślą przedstawiciel jasielskiej policji, mężczyźni nie korzystali z pasów bezpieczeństwa i mieli przy sobie alkohol. Oni także znajdowali się pod jego wpływem.
Sąd zdecyduje o ich losie
Policjanci natychmiast podjęli działania. 24-latkowi zatrzymano prawo jazdy, a pojazd został zabezpieczony i odholowany na policyjny parking. Funkcjonariusze przeprowadzili także szczegółowe oględziny samochodu.
Trzej pasażerowie również nie unikną konsekwencji. W związku z niekorzystaniem z pasów bezpieczeństwa, sporządzono wobec nich wnioski o ukaranie do sądu. 13-letni chłopiec został natomiast przekazany pod opiekę ojca, który przyjechał na miejsce interwencji.
Realne zagrożenie na drodze
To zdarzenie mogło zakończyć się dramatem. Nadmierna prędkość, alkohol i nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa to mieszanka, która na drodze niemal zawsze prowadzi do tragedii. Tym razem udało się jej uniknąć, ale tylko dzięki szybkiej reakcji policjantów.
Teraz o dalszym losie kierowcy i jego pasażerów zdecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle. Sprawa ta jest kolejnym dowodem na to, jak ważne są kontrole drogowe i stanowcze reagowanie na skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców.
Czytaj więcej:
Mieszkańcy Rzeszowa kontra ZTM i burza wokół linii autobusowych. Konsultacje tylko na papierze?
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
Postaw kawę za:
Pędził jak szalony, łamał przepisy i był kompletnie pijany. Na drodze wojewódzkiej rozegrały się sceny, które mogły zakończyć się tragedią. W samochodzie oprócz kierowcy znajdowało się dziecko i pasażerowie pod wpływem alkoholu.
To zdarzenie pokazuje, jak niewiele dzieliło uczestników ruchu od dramatu.
Brawura i alkohol
Do zdarzenia doszło w niedzielę na drodze wojewódzkiej nr 993 w Woli Cieklińskiej w powiecie jasielskim. Funkcjonariusze grupy SPEED prowadzili rutynową kontrolę prędkości, gdy ich uwagę zwróciła rozpędzona Alfa Romeo. Pomiar nie pozostawiał wątpliwości – kierowca pędził 156 km/h na odcinku, gdzie obowiązują znacznie niższe limity.
To jednak był dopiero początek listy przewinień. Mężczyzna wyprzedzał inny pojazd w miejscu zabronionym, przekraczając linię podwójną ciągłą. Takie zachowanie na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej, stwarza ogromne zagrożenie nie tylko dla niego samego, ale i dla innych uczestników ruchu.
Ponad 2 promile i dziecko w aucie
Podczas kontroli drogowej sytuacja stała się jeszcze bardziej szokująca. – Okazało się, że siedzący za kierownicą samochodu 24-latek jest nietrzeźwy. Alkomat wskazał w jego organizmie blisko 2,3 promila. Razem z nim podróżował jego 13-letni brat oraz trzech innych dorosłych pasażerów – relacjonuje podkomisarz Daniel Lelko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.
Jak podeślą przedstawiciel jasielskiej policji, mężczyźni nie korzystali z pasów bezpieczeństwa i mieli przy sobie alkohol. Oni także znajdowali się pod jego wpływem.
Sąd zdecyduje o ich losie
Policjanci natychmiast podjęli działania. 24-latkowi zatrzymano prawo jazdy, a pojazd został zabezpieczony i odholowany na policyjny parking. Funkcjonariusze przeprowadzili także szczegółowe oględziny samochodu.
Trzej pasażerowie również nie unikną konsekwencji. W związku z niekorzystaniem z pasów bezpieczeństwa, sporządzono wobec nich wnioski o ukaranie do sądu. 13-letni chłopiec został natomiast przekazany pod opiekę ojca, który przyjechał na miejsce interwencji.
Realne zagrożenie na drodze
To zdarzenie mogło zakończyć się dramatem. Nadmierna prędkość, alkohol i nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa to mieszanka, która na drodze niemal zawsze prowadzi do tragedii. Tym razem udało się jej uniknąć, ale tylko dzięki szybkiej reakcji policjantów.
Teraz o dalszym losie kierowcy i jego pasażerów zdecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle. Sprawa ta jest kolejnym dowodem na to, jak ważne są kontrole drogowe i stanowcze reagowanie na skrajnie nieodpowiedzialne zachowania kierowców.
Czytaj więcej:
Mieszkańcy Rzeszowa kontra ZTM i burza wokół linii autobusowych. Konsultacje tylko na papierze?
Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.
